Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rowery

7 stycznia 2021

NR 46 (Styczeń 2021)

Canyon Spectral 29 '2021

106

Spectral to w zasadzie odrębna marka w ramach kolekcji Canyonów. Pojawił się już w 2014 r. i wówczas był „frirajdówką enduro” na śmiesznych kółeczkach 26”. W 2017 r. miałem przyjemność wybrać się na prezentację odświeżonego modelu aż na Maderę i szczerze się zawiodłem na konserwatyzmie Canyonowców, którzy w imię zwinności nie odważyli się na premierę ścieżkowego „twentynajnera”, tylko obudowali technicznymi niuansami konwencjonalnego allmountaina o skoku 150/140 mm na kołach 27,5”. W realnej ocenie rowerowi niewątpliwie przeszkodziły biblijne ulewy w trakcie testów, jednak później jakoś nie rwaliśmy się do testowania tej maszyny... była taka zwykła.

W trakcie wirtualnej prezentacji w 2020 r. podprogowo sygnalizowano nam, że nowy Spectral ma pozostać rowerem mainstreamowym. Codziennym rowerem do wszystkiego. Jack Noy, nowy marketingowiec marki, mrugał wprawdzie okiem, że obecnie ze ścieżkowca o skoku 150 mm z przodu i tyłu toczącego się na kołach 29” można wycisnąć potencjał na miarę EWS...
Jednak najważniejszym celem, jaki postawiono przed projektantami, było stworzenie roweru, który miałby sprawdzić się na lokalnych trasach przeciętnego kolarza górskiego, a najlepiej zastąpić kilka mocniej wyspecjalizowanych rowerów z jego kolekcji i crossówkę, i endurówkę, i wszystko, co jest pomiędzy. Kolejnym założeniem było uproszczenie konstrukcji i obsługi roweru. Poprzedni Spectral faktycznie oferował parę unikalnych rozwiązań, ale nie tak łatwych do ogarnięcia przez większość użytkowników. Uniwersalność postanowiono uzyskać przez dodanie Spectralowi stabilności bez uszczuplania jego dotychczasowej żywiołowości i ochoty na zabawę. To pociągnęło za sobą ogromne zmiany w geometrii. Trzeba było całkowicie przekonstruować ramę i detale konstrukcyjne, żeby przy tych założeniach utrzymać odporność oraz optymalną sztywność boczną. Bardzo ciekawą koncepcją nowego Spectrala jest założenie, że użytkownicy w przeróżny sposób interpretują pojęcie „szybka jazda w technicznie trudnym terenie”. Jazda, która dla jednych będzie oznaczała miniDH, dla innych będzie zaledwie „Down-Country”, bo odczucia i możliwości są subiektywne. Katalog czytelnie sygnalizuje dwie wersje uzbrojone   w komponenty na trasy trudniejsze i łatwiejsze. 
Prace nad nowym Spectralem zaczęto w 2018 r. od eliminacji negatywnego wpływu, jaki mogłyby generować koła o większej średnicy. Wiadomo z fizyki, że większe koła wymagają dłuższych dźwigni, a te z kolei wywołują mocniejsze obciążenia, co stawia wyższe wymagania dla sztywności bocznej elementów ramy i odpowiedniej wytrzymałości. Ambitni koblenccy projektanci zdają sobie także sprawę z tego, kogo mają w swoim teamie fabrycznym. Dmuchali na zimne, żeby nie było wpadki, gdy ktoś z zespołu fabrycznego weźmie rower allmountain na poważne wyścigi dla uberendurowców. Od razu konstruowali nową ramę, żeby spełniła rygory wewnętrznej normy przeciążeń Category 4. Bo choć to Strive jest maszyną do startów w EWS-ach, to... nikt nikomu nie zabroni użyć do tego celu Spectrala.
 

POLECAMY

 

 


Nowa rama Spectrala (na zdjęciu powyżej to ta wyraźniejsza, w tle jest poprzednia wersja) została przekonstruowana tak, że wykazuje lepszy stosunek sztywności do masy niż Spectral 27,5” i to w wersji CFR. W kolejnych punktach wideoprezentacji specjaliści od marketingu Canyona przez chwilę pastwili się jeszcze nad kłopotami, w jakie wkręcają nas wielkie koła, przysłoniłem więc na chwilę kamerkę, ziewnąłem, aż doczekałem się skrupulatnych wyliczeń dotyczących postępu w odchudzaniu konstrukcji. 
Poniższa tabela ułatwia zrozumienie, jakim cudem w nowym rowerze udało się uzyskać „lepszy stosunek sztywności do masy niż w Spectralu 27,5” w wersji CFR”. Spectral 29” jest po prostu lżejszy. Zapytałem więc jak to mogło się udać bez uszczuplenia sztywności bocznej. Otrzymałem prostą odpowiedź.Prostą jak dolna rura nowej ramy, jak brak stylizacji na Sendera i zewnętrznego prowadzenia przewodów (w nowym Spectralu te elementy ważą zaledwie 68,4 g, to na pewno mniej niż plastikowa pokrywka z kilogramem śrubek, którą trzeba było przykręcić pod wklęsłością dolnej rury w edycji 27,5”). Prostą jak zacisk siodełka na zwykłą obejmę, jak pojedyncze uszczelnienia całkiem zwyczajnych łożysk... Niemcy z Koblencji wpadli na kilka pomysłów racjonalizatorskich, jak na przykład na ten, żeby pozbyć się plastikowych zaślepek łożysk. Jak mówią, te z poprzedniego Spectrala były ciężkie i stawiały więcej oporu. Na moje pytanie, czy od teraz trzeba będzie obawiać się o zacieranie się łożysk, sprytni Canyończycy odparli, żebym zachował spokój. Wraz z producentem łożysk opracowali lepszy smar. A to takie proste rozwiązanie! Nie to jednak było powodem opadania szczęki, tylko fakt, że na moje kolejne pytanie: czym charakteryzuje się ów smar, odpowiedzieli lakonicznie „specjalnym składem chemicznym”. Będąc na miejscu działu PR, zrobiłbym z tego trójstronicową informację prasową, dołączył pięć wykresów lepkości, wodoodporności itp. Produkcję smaru o specjalnej formule umieściłbym na Grenlandii, ale udostępnił certyfikaty mówiące o tym, że żadne zwierzę, w tym walenie, nie ucierpiało podczas procesu rozwoju i produkcji nowego smaru. Mówiłoby się o tym parę lat. A tak, to musimy jak zwykle rozkminiać kinematykę zawieszenia i geometrię. 
 


1. Śruby skręcające wahacz mają wymienne metalowe inserty, dzięki czemu zepsucie gwintu nie rujnuje całej ramy. Sprytnie skręcono go tak, żeby śruby z łbami znajdowały się po stronie nienapędowej, bo pozwala to dokręcać wahacz bez zdejmowania korb – co przydaje się w terenie. Dolne jarzmo dampera zaopatrzone jest we FlipChip zmieniający geometrię. Sprawdziliśmy Hi (jak na zdjęciu) i przestawiliśmy na Lo i tak już zostało do końca testu, bo jeździło się lepiej. 2. Czterozawias w pełnej krasie. I było kombinować z tą zawiehą w poprzedniej wersji? I jeszcze o bidonie. No nawet w ramie rozmiaru L nie mieszczą się większe bidony niż firmowy 0,6l. 3. Gumowa wyściółka na rurce łańcuchowej wahacza znakomicie wygłusza uderzający łańcuch. Na zdjęciu widać też niezłą prowadnicę, a nie widać, że jest mocowana dzięki nakręcanemu adapterowi ISCG5.

Nuda? Otóż nie do końca. Zwiększenie skoku o jeden centymetr to tylko drobny element układanki. Projektanci udostępnili nam wykresy (str. 75), demonstrując zmiany kinematyki względem poprzednika, o którym w bB# 1–2/2018 napisaliśmy tak: „Wożenie nim tyłka może być frustrujące, bo podskakuje. Tyłek. A nadgarstki po intensywnych wstrząsach jasno informują o wartości skoku widelca i średnicy goleni, warstwie antyprzebiciowej w oponach oraz jędrnej charakterystyce twardości zawiechy. Informują, znaczy bolą, kiedy się przegina”. Spectral na mniejszych kołach od połowy skoku znacznie...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy