Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rowery

13 lipca 2020

NR 41 (Lipiec 2020)

CANNONDALE Scalpel Carbon 3

115

Wrażenia z jazdy

Pozycja na siodełku całkowicie zaskakuje. Mówisz Scalpel, widzisz w wyobraźni olimpijczyków i ciężkie trasy XCO na czele z tokijską, a tu siedzi się jak trailówce z bardzo nisko umieszczoną kierownicą. Miała być joga połączona z pilatesem i sadystyczny streching, a dostałem całkiem wygodny układ... Tak, nawet siodełko z początku wydawało się bardzo wygodne. Przy zalecanym 25% sagu Scalpel nie jest wyrzeczeniem. Zawieszenie jest dość czułe w pierwszej fazie ugięcia. Dlatego na podjazdy przewidziano zamykanie zaworów. W Carbon 3 jednym pchnięciem manetki można stłumić pracę Lefty’ego Ocho i tylnego zawiasu. Stłumić! Trailowiec stwierdzi, że to tryb turbo, ale krosiarze będą marudzić, że twardo chodząca manetka nie betonuje zawieszenia. Efekt jest taki, że przy pedałowaniu na stojąco pompuje. Ciężki tester szarpiący się z twardym biegiem na stojaka ugina Ocho na 20–30 mm, tył też faluje w podobnym zakresie. Nie upośledza to napędzania i, zwłaszcza kiedy trasa nie idzie po gładkim, przyczepność jest wzorowa, a najazd na coś poważniejszego zaskakuje. Zawiecha Scalpela łyka większą amplitudę jak gąsior. Przed podjazdami blokowałem zawias i Scalpel bardzo żywiołowo inspirował do zrzucenia na szybszy bieg i dokręcanie – nawet mnie! Odblokowanie nie wywołuje choroby morskiej, ale wyraźnie czuć, że nierówności łykane są szybciej. Ale największym zaskoczeniem była dla mnie wysoka czułość zawieszenia na naprawdę szybko pokonywanych trasach enduro. Scalpel się otwiera i jest wygodniejszy, lepiej dolega do przeszkód niż endurówka na Foxie. Początkowo jest mięsiście, w połowie skoku zastanawiasz się, jak mocno będą bolały nadgarstki przy dobiciu, ale ono nigdy nie następuje... To znaczy, po jakiejś godzinie jazdy oduczyłem się jazdy liniami enduro. Po dużym dropie przyziemiłem twardo. Wiedziałem, co nastąpi i skoncentrowałem wzrok na o ringu z goleni Ocho jak głupek. Oparła się po 100 mm, a ja, żeby ustać, potrzebowałbym wersji SE (120 mm). Usłyszałem trzaśnięcie i za chwilę zbierałem się z błotnistej ścieżki. Trzasnął jednak nie Lefty! Tylko skręcający się mostek na sterówce. Niesamowita jest ta amortyzowana laska. 
 

POLECAMY

 1. Wahacz jest clou nowego Scalpela. W oczy rzuca się przewężenie w miejsce łożyskowanego punktu obrotu. Umożliwia płynna pracę wahacza bez wszystkich wad układu czterozawiasowego z masą na czele. Cannondale twierdzi, że oszczędzono w ten sposób aż 200 g. Druga zaleta jest niewidoczna acz fundamentalna. W każdej wielkości ramy wahacz ma dopasowaną kinematykę pracy! Canondejlerzy wykoncypowali, że niżsi użytkownicy będą lżejsi. Dla mnie wniosek jest jeden - muszę schudnąć

 

 2. Łożyskowanie wahacza obejmuje całą szerokość mufy suportowej, niestety nasze testy nie potwierdziły zwiększonej sztywności bocznej – należy wnosić, że sztywność ginie w spłaszczonym elemencie wahacza. Podoba nam się gumowy błotnik przegubu wahacza i minimalistyczna prowadnica łańcucha

 

 3. Lefty Ocho ma wszystkie bajery błotnik, sagomierz i ściągę z tabelą ciśnień. Ale niepozorna dźwignia pozwalająca odpiąć zacisk hamulca, a z nim koło, spodobała nam się najbardziej. 

 

Rozmiary: SM, MD, LG (rozmiar testowany), XL; * mostek na -/+, podana wartość nie uwzględnia 25 mm 
podkładek; ** masa roweru bez pedałów (www.rowerowawaga.pl), masa kół gotowych do jazdy

 

To prawdziwa rewolucja. Gigantyczny zasięg ramy skontrowany silnie wysuniętym w przód siodełkiem (kąt podsiodłowy, Watsonie!) daje bardzo wygodną pozycję dla grzbietu i na zjazdy. Nisko umieszczona kierownica też nie przysparza bólu pleców, ale jest naprawdę aero, a na podjazdach docisk przedniego koła wzorowy. Optymalnie wysunięto oś tylnego koła względem suportu i podjeżdżanie na stojąco nie wywołuje ślizgania się koła napędowego. A jednocześnie rozstaw osi jest na tyle duży, że Scalpel nie traci manewrowości. Jednak to także zasługa małego ciągu widelca. Kierownica w dużej mierze odpowiada za skrętność, bo kąt główki jest jak z czasów glorii XC. Po opanowaniu bardzo reaktywnej kierownicy jest bosko precyzyjnie.

 


Lefty Ocho działa kapitalnie, ale projektanci doszli do wniosku, że nie ma się z kim ścigać. Ocho jest tylko w miarę sztywny, nie bije rekordów wszech wag, daje radę, ale w swojej klasie. Nie da się jak dawniej wyjmować kamieni z podłoża, trzeba pogodzić się z parametrami, jakie reprezentują inne rowery XC. Inżynieria materiałowa przegrała z mechaniką. Tył się gnie choć wraz ze wzrostem obciążeń coraz mocniej aproksymuje do wartości wykazanych u konkurencji. Ale w sumie Scalpel nie jest już tak precyzyjny jak poprzednie wcielenia. 

Osprzęt

te EVOL | Piasty / Obręcze: Lefty 60 i Shimano FH-MT510-B (12x148 mm) / Stan's NoTubes ZTR Crest S1 | Opony: Schwalbe Racing Ray Addix Performance TLE  / Racing Ralph Addix Performance TLE 29x2.25” (716/ g, dętka 229 g) | Korby: Cannondale One HollowGram 34 z. | Łożyska suportu: Cannondale Pressfit 30 | Kaseta: Shiamno SLX CS-M7100 (10–51) 12-rz. | Łańcuch: Shimano SLX CN-HG7100 | Przerzutka tył: Shimano XT RD-M8100-SGS | Manetki: Shimano SLX SL-M7100 | Hamulce: Shimano Deore M6000, tarcze Shimano SM-RT56 160 mm | Kierownica: Cannondale 2 Flat, 760 mm | Wspornik kierownicy: Cannondale 3, 70 mm | Łożyska sterów: 1i1/8” – 1i1/2” | Wspornik siodełka: Cannondale 2, 31,6x400 mm | Siodełko: Prologo Dim...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy