Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rowery

21 listopada 2022

NR 64 (Listopad 2022)

Cannondale Jekyll 2

0 34

Latający perski dywan

Wrażenia z jazdy

High pivot z rolką okazał się kolosalnym zaskoczeniem. Tył jest dość czuły na początku skoku, wspaaaniaaale wchodzi w średnie ugięcia, ale to, co się dzieje przy najmocniejszych, przechodzi ludzkie pojęcie, a skok sprawia wrażenie bezdennego. Zwłaszcza na kamiennym bałaganie Jekyll dosłownie błaga o to, żeby pojechać jeszcze szybciej i mniej hamować. Przyjmuje na siebie wszystko i tylko tłumiki posapują, wrażenie lotu perskim dywanem jest oszałamiające. Pełna kontrola i spokój. To efekt wywołany cofaniem się osi koła wraz z postępującym ugięciem. Zaskoczeniem okazało się jednak to, że kompresja zawieszenia do wybicia tak mocno przemieszcza środek ciężkości do przodu, bo wraz z ugięciem wahacz bardzo zauważalnie się wydłuża. Dopiero po kilkunastu godzinach jazdy byłem w stanie na tyle mocno odchylać się do tyłu, żeby podrzucić przednie koło tak wysoko, jak potrzeba. Nie pomaga w tym ciut zbyt czuły i nieco za szybko wchodzący w skok ZEB. Ja bym do niego potrzebował ze dwóch tokenów, żeby kinematyka przodu i tyłu była unisono. Kolejne zaskoczenia związane z high pivotem pojawiają się w zakrętach. Kiedy chcę zmniejszyć promień skrętu, w każdym normalnym rowerze dociążam tył i rower wychodzi jak z katapulty. Jekyll wymaga wytężonej pracy ciała, centrowania pozycji między osiami i silnej wiary w boczne klocki ogumienia. Przód nie objeżdża przeszkód ciasno, promień skrętu jest niemały, a sensacja wydłużania tylnego wahacza pod wpływem ugięcia zmienia promień i konfunduje. Co innego łagodne łuki: prędkość, stabilność, kontrola, komfort… Jekyll płynie, a jeśli jeszcze na trasie są duże dziury, to mam wrażenie, że jedzie się dwa razy szybciej niż innym rowerem.

Na podjazdach jedynym elementem, który rodzi opory, jest masa. Bezpośredniość przeniesienia napędu na podjazdach jest dzięki rolce absolutnie rewelacyjna. Umieszczono ją wysoko i prowadzi łańcuch tak, że wahacz ani drgnie bez względu na to, jak mocno naciskać pedały. Nie hałasuje też tak jak inne prowadnice. Jeśli do tego jeszcze uruchomić blokadę skoku (co wymaga gimnastyki, bo przełącznik jest wyjątkowo nisko), wahacz zamiera w totalnym bezruchu. Mimo tego, kiedy rower najedzie na nierówność, zgrabnie ją łyka. Cud? W idealnych warunkach. Kiedy łańcuch zabłoci się lub, nie daj Boże, także rolka górna naciągnie błota, pojawia się hałas i wyczuwalny opór. Dopiero po umyciu i naoliwieniu wraca cichość i efektywność przeniesienia napędu.

Geometria

Statyczna geometria Jekylla jest porównywalna ze współczesnymi maszynami. Rozstaw osi oraz długość tylnego widelca są nieomal identyczne ze Slashem i ciut mniejsze niż w Torque. Dokładnie tak samo jest w przypadku kątów. 63,5° w główce to aktualny standard, dość stromy kąt podsiodłowy wspomaga na stromych podjazdach, ale nie przeszkadza na umiarkowanych nachyleniach, pozwalając ciut mocniej pchać pedały. Jekyll jest nieco krótszy z przodu i da się to szybko wychwycić na podjazdach (mniejsze zagięcie grzbietu) i na dropach (odbiera ciut odwagi), z drugiej strony łatwiej włożyć go skręt i docisnąć przednią oponę do gruntu. Dynamiczna geometria to całkiem inna sprawa, przy ugięciu o 100 mm tył wydłuża się o 14 mm; to nie jest różnica, to wręcz ocean.

 

Główna oś obrotu wahacza nie jest koncentryczna z rolką, tylko nieco ją wyprzedza. Naprężany łańcuch przechodzi powyżej i dlatego siły te nie mają żadnego wpływu na uginanie wahacza. Uginające się zawieszenie nie ciągnie pedałów, dlatego użytkownik Jekyll nigdy nie dowie się, czym jest kopanie w korby pedal kick back.
Gravity Cavity, czyli rozszczepienie dolnej rury, żeby wcisnąć w nią damper, znacznie obniża środek ciężkości. Niestety zmniejsza też sztywność mufy suportowej.

 

Cięższy niż 16 kg rower już nie podjeżdża w tempie kozicy. Do tego walnie przyczyniły się modyfikacje przeprowadzone przez dystrybutora. Michelin Wild Enduro to bardzo wszechstronne ogumienie, znakomite na twardych nawierzchniach i doskonałe w glinie. Jednak są to gumy zawodnicze i ważą. Wraz z wkładkami Tubolight EVO HD można katować z jednym barem bez utraty precyzji sterowania, bo ścianki boczne trzymają kwadratowy przekrój zębatych opon. Pianka jest gęściejsza niż w Tubolight EVO Sl (test bB#8/2022), więc lepiej znoszą dobicia i sprawiają bardziej spoiste wrażenie z oponami o mocnym oplocie. Wgłębienie na obwodzie utrzymuje odpowiednią objętość komory pneumatycznej, więc nie ma się wrażenia jazdy na drewnianych klockach. Jest podatność, komfort i fenomenalna przyczepność bez ryzyka rozwalenia obręczy. Amoury Pierron mistrz Pucharu Świata DH też ich używa. Idźmy jego tropem.  
Czterozawiasowy wahacz nie grzeszy sztywnością boczną, ale fabryczny hak przerzutki kolosalnie stabilizuje ją i czyni zmianę biegów precyzyjną jak mało co. Rzuca się to w oczy zwłaszcza w obliczu szlifów na XT, ta przerzutka już niejedno przeszła, a działa jak wyciągnięty z pudełeczka XTR albo XX0.  
Ten kształt bardzo kojarzy mi się z dziobem brytyjskiego pancernika z początków XX w. HMS Dreadnought – jeśli wiesz, co chcę powiedzieć. Uzyskano imponującą sztywność boczną i wybitną precyzję sterowania.

Osprzęt

Rama: carbon | Przedni widelec: Rock Shox ZEB Select (2178 g) | Damper: Fox Float DPX2 Performance | Piasty / Obręcze: Shimano MT400/410-B (15x110 i 12x148 mm) / WTB STX i29 TCS | Opony: Michelin Wild Enduro F/R 29x2,4” (1380/1350 g, uszczelniacz) | Korby: Shimano Deore FC-M6120 32 z. (170 mm) | Łożyska suportu: Shimano Deore BSA | Kaseta: Shimano Deore CS-M6100 (10–51) 12-rz. | Łańcuch: Shimano Deore CN-M6100 | Przerzutka tył: Shimano Deore RD-M6100 | Manetki: Shimano Deore SL-M6100 | Hamulce: Shimano Deore M6120, tarcze Shimano SM-RT64 203 mm | Kierownica: Cannondale Three Riser, 780 mm | Wspornik kierownicy: Cannondale Three, 50 mm | Łożyska sterów: 1i1/8” – 1i1/2” | Wspornik siodełka: TranzX Dropper 150 mm, 31,6 mm | Siodełko: Cannondale Stage 3

Idealnie do Jekylla pasuje ZEB, jest dokładnie tak czuły jak tylne zawieszenie i ma dokładnie tyle skoku, ile w tej dyscyplinie potrzeba. Wcale nie przeszkadza to, że to wersja Select. Większość zaawansowanych użytkowników pozostawia tłumienie kompresji w pozycji otwartej, progresję regulując tokenami. Deore też nie jest grupą marzeń, ale przez cały test nic nam nie brakowało. Ani przełożeń – choć kaseta jest diablo ciężka, ani mocy czy modulacji hamulcom, choć jak się za...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy