Dołącz do czytelników
Brak wyników

Bontrager Line Pro 40 TLR Boost 29

Artykuł | 15 lipca 2019 | NR 32
131

Cena: 2424/2824 zł (przednie/tylne)
Masa: 803/933 g (przednie/tylne)
Trek Bike,
www.trekbikes.com

Kiedy w zeszłym roku szykowaliśmy się do testu kół enduro, poprosiliśmy firmę Bontrager o nadesłanie modelu Line Pro 30. Paczka wkrótce pojawiła się w redakcji, ale zamiast „trzydziestek” z pudełka wytoczyły się „czterdziestki”. Nie żebym miał coś przeciwko czterdziestkom, są bardzo fajne, lecz w wypadku kół – także bardzo szerokie. W powszechnym mniemaniu przeznaczone bardziej do rowerów plus niż ściśle enduro. Mówiąc szczerze, zapytaliśmy dystrybutora, czy może jednak „trzydziestki” nie byłyby lepsze dla naszych czytelników, ale stwierdził, że „czterdziestki” będą super. Nie bardzo roztkliwialiśmy się nad sytuacją i zaczęliśmy jazdy, ponieważ już po pomiarach w laboratorium koła zdradzały bardzo wysoki potencjał. Zima była jeszcze odległa i nie myśleliśmy o szerokim śniegowym ogumieniu, ale nasz test zaczął ewoluować w stronę rozważań nad pytaniem, gdzie leży granica maksymalnej szerokości obręczy w enduro i czy naprawdę szerokie obręcze są w stanie pomóc rozwiązać problemy przyczepności, sterowności czy wywołać inne. Słowem: jeździliśmy do Srebrnej Góry, którą bark redaktora prowadzącego wspomina po dziś dzień, odkrywaliśmy uroki rodzących się pod Line 40 zawojańskich ścieżek, robiliśmy mniejsze i większe wypady w coraz bardziej zmrożone góry. Wreszcie przebrnęliśmy śniegi i roztopy i zaczęliśmy zwiedzanie kolejnych, wciąż nieotwartych ośrodków ścieżkowych. Sporo więc jeździliśmy po ciężkich, niewygładzonych ostatecznie trasach. Dziś na lakierze ochronnym widać wpływ kamieni i rumoszu, w który je zapędzaliśmy, choć trzeba też powiedzieć, że oprócz jesiennych jazd Line Pro 40 więcej było jazdy technicznie trudnej po kiepskich nawierzchniach niż wielkich skoków i prędkości bikeparkowej.
 



W trakcie testu zaczęły napływać do nas informacje, że „karbon pęka”. I pewnie zaczęlibyśmy z tego robić aferę, gdyby nie fakt, że słyszymy to od zarania „bikeBoardu”. Ale my wiemy, że pęka. Wiemy jednak, że nie pęka sam z siebie. Owszem, mieliśmy do czynienia z delaminacją chińskich produktów niemarkowych pod wpływem hamowania szczękowymi. Mamy też dwie inne węglowe obręcze mniej znanych marek, które nie wytrzymały, ale…  Zeskok z metrowego dropa na ustawiony na sztorc kamień skończyłby się tak samo dla obręczy metalowej, jak skończył się dla węglowej z parku maszyn „prowadzącego”. Co więcej, jej dystrybutor, kiedy tylko się o tym wydarzeniu dowiedział, wysłał przeprosiny i nową do wymiany – rama służy po dziś dzień. W wypadku firmy Bontrager „poliszynel” sączył jednak informacje o kłopotach zawodników sponsorowanych, aż wreszcie dotarliśmy do raportu kolegów z „Bikeradaru” o trzech rozwalonych w trakcie jednego testu obręczach Line Pro 30 29”. To tylko skłoniło nas do obniżenia ciśnienia w ogumieniu i wyciągnięciu z Line Pro 40 piankowych wkładek ochronnych. Po półrocznym łomocie mogę zaręczyć, że pod blisko osiemdziesięciokilogramowym, dość ostro jeżdżącym w trudnym terenie „zawodnikiem” z pierwszych 30% wyników segmentów zjazdowych Stravy koła Bontrager Line Pro 40 dają radę z dużym zapasem. I na tym zakończyłbym wątek wytrzymałości, zapraszam jednak jeszcze poniżej – do informacji o programie ochrony kół Carbon Care oferowanej przez firmę Bontrager.

Budowa

Koła wyglądają jak milion dolarów – nawet po zimowym błotnym teście. Obręcz OCLV pokryta jest przeźroczystym lakierem ukazującym warstwową konstrukcję, co dla miłośnika technologii i znawcy wygląda zaiste zjawiskowo. Do tego te płaskie szprychy (28) i cudownie wycięte CNC piasty (110/148), anodowane tak jak elementy zawieszenia w F1. Obręcz oddala ranty opony na szerokość 40,9 mm. Bardzo precyzyjnie ukształtowane rowki pozwalają uszczelnić ją bez mleka czy kompresora. W zestawie są zaworki i taśma. Bębenek Rapid Drive 108 zazębia się za pomocą sześciu zapadek 108 razy 
na jednym obrocie! Już spotykany w tańszych piastach Rapid Drive 54 jest szybki. A ten zazębia się dwa razy częściej, dając bezpośrednie i natychmiastowe wsparcie pedałującemu. Na wolnym obrocie wypełnia przestrzeń dźwiękiem donośnym i prestiżowym. Przy tych gargantuicznych wymiarach koła są superlekkie. Przód na naszej wadze wycisnął 803 g, tył 933 g (XD). To sporo mniej niż porównywalna konkurencja na obręczach o szerokości 30 mm. Równocześnie Line Pro 40 są sztywniejsze bocznie, co jest efektem ogromniastego profilu obręczy (szerokość 46 mm, wyso...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy