Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ekwipunek

7 sierpnia 2020

NR 42 (Sierpień 2020)

Bontrager Line Pro 30 TLR Boost 29

0 263

Cena: 2874/3124 zł (przednie/tylne)
Masa: 877/1007 g (przednie/tylne)
Trek Bikes, www.trekbikes.com

POLECAMY

Koła. Całkiem okrągłe... Chyba trudno wymyślić coś odkrywczego w tej dziedzinie. Bontrager twierdzi, że można i po kilku latach pracy nad kołami z węglowymi obręczami wprowadza pierwsze od czasów hookless rozwiązanie mające poprawić ich działanie. Hookless? Haczyki na rancie obręczy służą do blokowania stopki opony na miejscu. Wykonanie tego elementu z kompozytu wymaga pokonania wielu ogromnych trudności technologicznych. Pozbycie się haczyków umożliwiło produkcję obręczy węglowych, na które mogą sobie pozwolić rowerzyści, a nie tylko NASA. Nie mam nic do hooklesów, bo pękł mi tylko jeden, a uderzenie było tak mocne, że wszystko by pękło, nie tylko dość lekka obręcz węglowa. Ale wśród innych riderów karbonowe obręcze (hookless jest w zasadzie ich synonimem) nie cieszą się estymą. Miejska legenda mówi, że pękają. Nowe Line mają haczyki! Ale to nie jedyny element przekazu marketingowego i mocniej przemawia do mnie argument, że Line są bardziej elastyczne w pionie. Fakt, wiele spośród karbonowych kół, które testowałem, okazało się nieprzyjemnymi w czasie jazdy. Najważniejsza różnica względem konkurencji wynika z całkowicie odmiennego profilu obręczy Line 30. Profil jest spłaszczony do 27 mm, natomiast jego szerokość zewnętrzna wynosi prawie 40 mm! Tak szerokie obręcze były kiedyś przeznaczone do „szybkich” fatów. Szerokość osadzenia stopek opony wynosi jednak 28,3 mm, dzięki czemu balon opony o przeciętnej aktualnie szerokości 2,4” układa się neutralnie. To ważne, bo zbyt szeroka obręcz ustawia ścianki boczne wąskiej opony praktycznie w pionie, co utrudnia chwytanie przyczepności w przechyle. Naczelnym celem takiej konstrukcji było wzmocnienie rantów obręczy. W Line 30 ranty mają aż 4,64 mm szerokości każdy! Bontrager twierdzi, że to wzrost o 300% względem aktualnie używanych obręczy karbonowych. Dzięki temu ranty mają być mocniejsze (się wie!), ułatwić laminację haczyków, a zwiększając powierzchnię poziomą, ma rozłożyć siły wynikające z dobicia na większej powierzchni, co ma zmniejszyć szanse na przyszczypnięcie opony i jej rozcięcie. 

Mieliśmy szanse ujeżdżać przedpremierowo koła Line Pro 30. Po testach laboratoryjnych okazało się, że są nieco cięższe niż konkurencja, a testy sztywności bocznej nie wywindowały Line 30 na szczyty naszego rankingu. Uplasowały się w czołówce, a ciężar wydaje się nam adekwatny, choć szczerze mówiąc, szału nie ma. Jednak testy z jazdy przeprowadzone głównie w Srebrnej Górze oraz na trasach Glacensis wykazały zaskakujące właściwości. Line 30 Pro zachowują się dużo bardziej żwawo niż znacznie lżejsza konkurencja. Bardzo łatwo wprowadzić je w rotację i lekko się toczą, a efekt żyro, jest znacznie mniejszy, wyczuwany zwłaszcza w czasie skoków, niż w innych testowanych przez nas ostatnio kołach. Wygląda na to, że obręcze są dość lekkie, a masę generują metalowe elementy. Drugą i dla mnie jeszcze ważniejszą impresją jest to, że po starcie momentalnie się zatrzymałem, żeby sprawdzić ciśnienie ogumienia. Tłumienie nierówności niskich obręczy jest wyczuwalnie lepsze niż w każdej węglowej konkurencji, na jakiej miałem okazję jeździć w ostatnich kilku latach. Jednocześnie koła są nieugięte w bandach, 80 kg ridera nie odkształca kół nawet bardzo ostro skręcanych. Trudno odnieść się do odporności na przecięcie, ale zawsze jeżdżę z wkładką...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy