Dołącz do czytelników
Brak wyników

BB info

17 listopada 2020

NR 45 (Listopad 2020)

bB info

Trek Powerfly FS  

Jeden rower na górskie ścieżki i dojazdy do pracy? Trek twierdzi, że jest to możliwe i prezentuje rowerowy odpowiednik SUV-a na platformie modelu Powerfly FS. Jest to jednak zupełnie nowy Powerfly, którego bardzo niewiele łączy z dotychczasową wersją. Aluminiowa rama zyskała nowy kształt, jest krótsza i wyższa, co daje bardziej wyprostowaną, swobodną pozycję. W oczy rzuca się mocno opadająca górna rura, dzięki czemu znacząco został obniżony przekrok ramy, co bardzo ułatwi jazdę początkującym użytkownikom, szczególnie w terenie. Z tego samego powodu wszystkie modele wyposażone są także w regulowane wsporniki siodła. W rowerze zastosowany został standardowy dla Treka system zawieszenia ABP, ale trudno nie zauważyć jego nietypowej architektury z damperem dyskretnie schowanym za rurą podsiodłową. Dzięki temu damper jest dobrze osłonięty przed zabrudzeniami, bo od strony koła chroni go specjalny błotnik. Skok zawieszenia został ograniczony do 100 mm, a przedniego amortyzator do 120 mm. Widać zdaniem Treka to optymalne wartości, które zapewnią odpowiednio wysoki komfort jazdy oraz efektywność pokonywania przeszkód w większości sytuacji, i zarazem pozwolą rowerowi zachować uniwersalny charakter. Nowy Powerfly FS dostępny jest w pięciu rozmiarach, zaczynając od bardzo małej XS (14,5”) i na dużej XL (21”) kończąc. W dwóch najmniejszych rozmiarach rower ma koła 27,5”, w pozostałych 29”. Ilość miejsca w ramie pozwala stosować gumy o szerokości do 2,6” dla mniejszych kół także przy założonych błotnikach, a dla większych 2,4” z błotnikami lub 2,6” bez (chociaż Trek zaleca, aby nie rezygnować z tylnego minibłotniczka dla ochrony dampera). System wspomagania składa się z silnika Bosch Performance CX Gen.4 i akumulatora 625 Wh (tylko najtańsza wersja modelu FS4 jest z „pięćsetką”). Jedną z niewielu rzeczy, jaką przeniesiono z dotychczasowej wersji Powerfly jest sposób montażu akumulatora w ramie. Do ładowania można szybko wyjąć go z ramy, wypinany jest bardzo wygodnie na bok i ma zintegrowany uchwyt do noszenia. Nowy Powerfly FS oferowany jest w dwóch liniach. Jedna to modele czysto ścieżkowe, w których jedynym wyposażeniem dodatkowym jest minibłotniczek przy tylnym kole. Ale jest też linia druga oznaczona literami EQ, której rowery mają w standardzie pełne błotniki, tylny bagażnik, podnóżek oraz mocne oświetlenie przednie i tylne zasilane z akumulatora głównego. Ceny nowego Powerfly zaczynają się od 18 499 zł za podstawowy modelu FS4 500 Wh oraz 20 999 zł za FS4 EQ. (PK)
 

POLECAMY


Basso Tera  

Dopiero co zakończyliśmy test gravelowego Cannondale Topstone z zawieszeniem KingPin (bB#10/2020), a tu się okazuje, że włoska firma podążyła tym samym śladem. Ich model wprawdzie bazuje na przednim trójkącie ramy zbudowanym z aluminium, ale tylny wykonany jest z carbonu. Identycznie jak w Topstone zawieszenie ma tylko jeden punkt obrotu na łączeniu górnych widełek z rurą podsiodłową i wykorzystuje elastyczność materiału, co zapewnia do 8 mm ugięcia. Basso Tera ma wszystkie kable bardzo ładnie poprowadzone wewnątrz ramy, co nie tylko wpływa korzystnie na estetykę i bezpieczeństwo, lecz także ułatwia montaż wyposażenia turystycznego. Rama kompatybilna jest z napędami 1x i 2x oraz oponami o szerokości do 45 mm. Ma też aż cztery komplety gniazd do montażu koszyków na bidon lub innych akcesoriów. Tera oferowana jest także w wersji miejskiej z prostą kierownicą oraz lekkimi, pełnymi błotnikami. (PK)
 


Mavic  

Jak pokazali nam zawodnicy w trakcie ostatnich zawodów MTB XCO najwyższej rangi (puchar świata i mistrzostwa świata) – na Mavicach znów można się ścigać z sukcesem. Obecność Milana Vadera na podium Pucharu Świata w Nowym Mescie i ocieranie się o pudło Victora Koretzky’ego oraz próby zaistnienia w wyścigu Mistrzostw Świata w Leogang wszystkich członków teamu KMC Orbea pozwalają zwrócić uwagę na produkty potentata kołodziejstwa z początków XXI wieku. Co nowego? Nowa kompozytowa konstrukcja obręczy o nazwie Adaptive Layup uwzględnia strategiczne umieszczenie warstw, dodatkowe warstwy carbonu wzmacniające otwory na szprychy i ręczne usuwanie pęcherza rozpychającego kompozyt w czasie formowania z wnętrza obręczy, bo wyklucza pozostawienie jego fragmentów. Względem ubiegłorocznych obręczy Crossmax Pro C nowe z Adaptive Layup są o 70 g lżejsze i pozwalają uzyskać masę 340 g na sztuce. W nowych kołach zastosowano piasty ze sprzęgłem kłowym: ID 360 pozwala zastosować osie o średnicy zewnętrznej 17 mm, czyli aż o 2,5 mm większej niż u konkurencji. Dzięki temu Mavic może się poszczycić zwiększeniem sztywności osi aż o 35%. A to jest bardzo ważne dla trwałości i niezawodności piasty. Ciekawostką jest specjalna wkładka tłumiąca dźwięk wolnobiegu. Można ją usunąć dla uzyskania rasowego terkotu. Drugą z ciekawostek jest to, że szprychy zarówno przedniego, jak i tylnego koła mają tę samą długość, co ma prowadzić do łatwości serwisowania. Crossmax SL Ultimate to wyczynowy model z obręczami o szerokości wewnętrznej 25 mm i takiej samej wysokości profilu, zestaw ma ważyć 1340 g, a koła mają kosztować 1850 euro. Dostępne będą jeszcze wersje R, S oraz bazowa, bez rozszerzenia literowego. (MK)
 


Overfly Hummer  

Bardzo charakterystyczny rower łączący cechy funbike z całkiem praktyczną funkcjonalnością miejskiego kommutera. Hummer porusza się na 20” kołach z oponami Kenda Krusade Sport o szerokości aż czterech cali, co sprawia, że nie straszny mu żaden krawężnik ani remont drogi. Ważący 25 kg rower wspomaga silnik w tylnej piaście, dysponujący momentem 45 Nm, zasilany z akumulatora 11,6 Ah (418 Wh) ukrytego w ramie. Ponad to wyposażony jest w napęd Shimano 1x8 oraz mechaniczne hamulce tarczowe. Cena Hummera to 5698 zł, czyli całkiem przystępna jak na „elektryka”. (PK) 
 


Orbea Gain  

Rower zyskał bardziej aerodynamiczny wygląd. Przód wraz ze zintegrowanym widelcem jest identyczny z tym w modelu Orca Aero. Sportowy wygląd dodatkowo podkreśla mostek IRC zaprojektowany przez Orbeę umożliwiający wewnętrzne przeprowadzenie kabli. Przeprojektowany został również węzeł podsiodłowy, stanowiąc teraz jeden zgrabny element wraz ze zintegrowanym zaciskiem sztycy. Trochę skrócono zasięg ramy (reach) przy jednoczesnym wzroście wysokości (stack), co zapewni wygodniejszą pozycję na długie dystanse. Jednocześnie obniżono trochę wysokość suportu i skrócono tylne widełki, dzięki czemu rower będzie bardziej zwinny, a zarazem zrównoważony i pewny w prowadzeniu przy dużych prędkościach. Listę zmian w konstrukcji ramy zamyka kompatybilność opon do 40C. Tak, to jest rower elektrycznie wpomagany przez system Mahle ebikemotion, ale z niestandardową, opracowaną przez Orbeę, charakterystyką działania. Rower w standardzie będzie wyposażony w licznik Orbea by Cyclo oraz zintegrowane oświetlenie ledowe z przednią lampą o mocy 60 lumenów, oraz tylną 12 lumenów, obie świecące w zakresie 180°. Linia Gain liczy aż 13 modeli, z czego osiem jest na carbonowej ramie, pozostałe na aluminiowych, a ceny zaczynają się od 11 599 zł. W ramach programu MyO wszystkie carbonowe modele można personalizować przed zakupem zarówno pod względem wizualnym (indywidualne malowanie), jak i technicznym (wymiana niektórych elementów osprzętu). (PK)   
 

 

 

Fabryczny tuning Rock Shox  

Aftermarketowe rozwiązania małych producentów czasem zmuszają wielkich graczy do przemyśleń. RockShox wraz z prezentacją nowych widelców z tłumikiem Charger 2.1 wprowadził możliwość ulepszenia starszych modeli. Oferuje kompletny zestaw z tłumikiem do podmianki przy serwisie lub awarii. Większa komora negatywna – rozwiązanie odmieniane przez wszystkie przypadki może zagościć w modelach, które nie były w nią wyposażone. Dostępna jest sama puszka DebonAir oraz cały zestaw wraz z tłokiem i popychaczem. Kompatybilność nie jest nieograniczona, więc trzeba sprawdzić, czy Twój widelec przyjmie części. (RC)
 


Diaz RUNT  

Kartridż montowany do komory powietrznej pozwalający na rezygnację z instalacji tokenów. Tak w skrócie można opisać działanie RUNT. Pomysł wprost z Kolorado opiera się na zmniejszeniu objętości głównej komory, co zwiększa progresję ugięcia, tak jak instalacja tokenów. Jednak RUNT jest w rzeczywistości dodatkową komorą powietrzną, w której ciśnienie ustawiamy oddzielnie od głównej. Podczas uginania się zawieszenia ciśnienie z głównej komory oddziałuje na tłok i zaczyna kompresować komorę w kartridżu. Pozwala to jeździć na niższym ciśnieniu w komorze głównej bez ryzyka dobijania. Regulacja odbywa się dwoma zaworami, jednym do komory w widelcu, drugim do mniejszej komory. Takie samo rozwiązanie, co do zasady działania, jest również w widelcu EXT ERA. Kartridż pasuje do widelców FOX 36, 34 Marzocchi Z1, RockShox Lyrik, Yari, Pike i Revelation. Cena: 200 dolarów amerykańskich. (RC)
 

 

ProX Nevada i Nebraska  

Na nadchodzący sezon marka zaprezentowała szeroką ofertę turystycznych torebek na ramę i kokpit. Nam szczególnie spodobały się dwie z nich, mniejsza Nebraska 295 sprytnie mocowana na mostku i kierownicy oraz większa Nevada 249 na górną rurę. Obie mocowane są za pomocą pasków z rzepami więc zarówno zamocować jak i zdemontować można je łatwo i szybko i kompatybilne są w zasadzie ze wszystkimi rowerami. W obu torebkach na górnym panelu jest specjalnie miejsce na smartfona wielkości do 6,4”, pozwalające łatwo korzystać z niego w czasie jazdy a zarazem chroniące go przed warunkami zewnętrznymi. Materiał z jakiego uszyte są torebki wygląda solidnie i na pewno sporo wytrzyma ale nie jest w pełni wodoodporny tak samo jak zamki. Wewnątrz jest wystarczająco miejsca na drobiazgi które warto mieć pod ręką np. dokumenty czy pieniądze a w większej Nevadzie zmieści się nawet kompaktowy aparat lub przekąski. Jest ona też wyposażona w uszczelnione gniazdo do wyprowadzenia kabla do słuchawek. Duża praktyczność torebek łączy się z bardzo atrakcyjnymi cenami – Nebraska 30 zł a Nevada 39 zł co stanowi ich dodatkowy atut. (PK)   
 

 

FSA Flowtron 27,2 AGX  

Dropper o średnicy 27,2 mm przeznaczony jest do rowerów gravelowych oraz XC. Przy masie 580 g (z manetką) oferuje 100 mm skoku. Jego całkowita długość to 363 mm, ma wewnętrzne prowadzenie kabla, a jarzemko jest kompatybilne zarówno z okrągłymi prętami 7 mm, jak i 7x9 mm. Daje również możliwość wyboru offsetu 0 lub 15 mm. Cena: 249 euro. (PK) 
 


Vorsprung Secus  

Amerykańskie powiedzenie No Replacement for Displacement (z ang. nic nie zastąpi pojemności) łatwo odnieść do nowego wynalazku Vorsprung. Po Luftkappe, który powiększał komorę negatywną Secus, zmienia jej objętość jeszcze bardziej. Dążenie do odwzorowania pracy sprężyny w powietrznych widelcach popchnęło Kanadyjczyków do stworzenia zewnętrznej komory negatywnej mocowanej od dołu goleni zaraz obok zacisku hamulcowego. Jakkolwiek komora negatywna ma przeciwdziałać początkowemu oporowi sprężyn powietrznych i uszczelek, tak wraz z postępującym ugięciem twardość i tak narasta. Secus dzięki większej objętości pozwala ominąć problem ograniczonej objętości komory negatywnej. Ale to nie jest sama puszka. Secus ma zawór kontrolujący przepływ powietrza, aby eliminować zapadanie się widelca po przekroczeniu wartości SAG. Żeby zwiększyć progresje przy końcówce skoku, nadal możemy używać standardowych tokenów do widelców albo zamontować rozwiązania jak Diaz RUNT lub MRP Ramp Control. Vorsprung Secus waży 130 g i jest to mniej niż konwersja na sprężynę zwojową. Pasuje do wybranych modeli Fox-a i RockShox-a. Cena to bagatela 425 kanadyjskich dolarów. (RC)
 


Pumptrack (lub ścieżka flow) z kartonowej foremki 

Z praktyki okazjonalnego leśnego kopacza ścieżek typu flow wiem, że jednym z większych wyzwań jest zaprojektowanie wirażu czy innej atrakcji tak, żeby miały odpowiedni łuk, długość garbu lub wysokość bandy. Są do tego podręczniki (np. wydawane przez amerykańską IMBA) i szkolenia, ale takie profesjonalnie podejście stosują tylko inwestycje z budżetem, formalnymi projektami i zawodowymi projektantami. Lokalne pumptracki czy ścieżki to zwykle mozolna ewolucja przez próby i błędy.
Genialne w swojej prostocie rozwiązanie problemu projektowania i potencjalne znaczące przyspieszenie budowy zaproponował włoski startup Easy Pumptracks – kartonowe moduły mają być produkowane jako nacięte arkusze kartonowe i przesyłane na palecie. Wystarczy je poskładać w kratownice i wypełnić ziemią lub żwirem, a następnie ubić lub wykończyć nawierzchnię według potrzeb. Oczywiście nie redukuje to pracochłonności i nadal należy rozwiązać problemy odprowadzania wody i stabilności konstrukcji pod obciążeniami rozentuzjazmowanych użytkowników, ale znakomicie ułatwia projektowanie w skali 1:1 i daje dużo większe prawdopodobieństwo sukcesu w pierwszym podejściu. Na razie to pomysł bez wyceny i terminu dostępności, ale mamy wielką nadzieję, że uda się go wdrożyć lub przynajmniej zainspiruje kogoś w Polsce do licencjonowania rozwiązania i wprowadzenia takiego produktu u nas. (MM)
 


XLC Bike Warning Vest  

Kamizelka we fluorescencyjnym, neonowożółtym kolorze z szerokimi odblaskowymi pasami dodatkowo naszytymi z przodu, z tyłu i na bokach. Spełnia normę CE EN1150, a wszystko po to, aby zwiększyć widoczność i bezpieczeństwo rowerzysty w ruchu drogowym. Materiał, z jakiego jest uszyta, jest luźno tkany, więc nie można jej traktować jako sportowej odzieży chroniącej przed warunkami pogodowymi, ale luźny krój i dodatkowe, elastyczne panele po bokach, pozwalają łatwo założyć ją nawet na cywilną kurtkę przy codziennych dojazdach do pracy. Cena: 28 euro. (PK) 
 

 

XLC Waterproof Sock  

Wysokie skarpetki w 100% wodoodporne i wiatroszczelne wydają się idealne na rozpoczynający się sezon złej pogody. Utrzymują ciepło, ale też oddychają. CS-W01 dostępne są tylko w jednym kolorze, ale w czterech rozmiarach (35–38, 39–42, 43–46, 47–49), cena: 42 euro. (PK)
 

 

Niner RLT E9 RDO  

Niner uzupełnił ofertę elektryków o pierwszego gravela. Carbonowa rama ma charakterystycznie wygiętą dolną rurę, ponieważ jest to miejsce na koronę amortyzatora Fox AX, którym można zastąpić sztywny widelec. Rower jest do tego przygotowany również geometrycznie i widelec ma taką samą wysokość jak amortyzator. Rama umożliwia stosowanie zarówno kół 700C, jak i 650B, a miejsca jest wystarczająco na opony o szerokości 700x50C lub 650Bx2.0”. RLT wspomagany jest centralnym silnikiem Bosch Perfomance Line CX z akumulatorem 500 Wh. Rower wyposażony jest w napęd i hamulce Shimano GRX 600 i koła na obręczach Stan’s NoTube Arch D z oponami Schwalbe G-One Speed 700x50C. Można też dokupić do niego specjalne bagażniki oraz błotniki. Masa 17,8 kg, cena: 5999 euro. (PK)
 


Hybrydowy kompozyt  

Derby, jeden z pionierów wśród producentów obręczy carbonowych, przedstawia swoją nową technologię produkcji. Ma ona na celu uodpornić na uderzenia i zwiększyć podatność obręczy. Bezwzględna sztywność obręczy coraz częściej jest podawana jako przyczyna znużenia jazdą. Jak podaje Derby – w obręczach Sol Rider pomiędzy warstwami carbonu UD zalaminowano specjalnie opracowany jednokierunkowe włókna plastiku o ściśle określonej elastyczności. To tworzywo zapewnia podatność, dzięki której – jak twierdzi producent – ściany obręczy zachowują tolerancję na uderzenia. 
Testerzy zatrudnieni przez Derby, jak zawodowy zjazdowiec Austin Fotinas czy Kevin Dwyer (Cat 1 Masters DH), używali obręczy Sol Rider przez dwa, trzy (Dwyer) lata bez uszkodzenia. Derby twierdzi, że elastyczność hybrydowych obręczy zapobiega mikronaderwaniom włókien węglowych w głębi struktury, co chroni obręcze przed zniszczeniami w skali makro i zdecydowanie zwiększa trwałość. Dwyer twierdzi też, że nowe obręcze są bardziej komfortowe niż 100% carbonowe. (MK) 
 

 

Trek Domane+ ALR  

Nowy model poszerza linię e-szosówek Treka. Zbudowany na ramie z aluminium serii 300 pozbawiony jest systemu IsoSpeed, ale dzięki temu jest znacznie tańszy niż carbonowe rodzeństwo. Jednak z resztą rodziny Domane + łączy go długodystansowa geometria oraz demontowalny system wspomagania Fazua. 22-biegowy napęd złożony jest z komponentów Shimano 105, z tej grupy są również hamulce. ALR toczy się na bezdętkowych aluminiowych kołach Bontrager Paradigm Comp 25 Disc. Duża szerokość ich obręczy (25 mm) oraz spory prześwit w ramie i widelcu pozwalają wstawić szerokie opony, a to oznacza, że rowerem można równie dobrze eksplorować pozaasfaltowe szlaki („+” w nazwie nie jest przypadkowy). Rama daje też możliwość przykręcenia pełnych błotników, a nawet bagażnika. Masa roweru to 15,21 kg, dla porównania carbonowy Domane + LT, którego testowaliśmy w tym sezonie, ważył 14,68 kg (test „Rowery elektryczne” #2/2020). Jest jednak od niego tańszy i kosztuje 18 499 zł. (PK)
 

 

 

Spiuk Oroma MTB  

Wszechstronny model buta stworzony do MTB, ale z powodzeniem mogący się też sprawdzić w jeździe gravelowej lub turystycznej. Górna część uszyta z mocnego tworzywa PUR ze wzmocnieniami na palcach i zapiętku, a liczne perforacje po obu stronach zapewniają wentylację. Szeroka gumowa podeszwa może być używana z pedałami platformowymi lub SPD, a wyraźny bieżnik pomoże podejść trudny fragment trasy. Masa 780 g (rozmiar 43), cena: 369 zł. W ofercie znajdują się trzy kolory. (PK) 
 


Crankbrothers M13 & M20  

W ofercie „braci” wypatrzyliśmy „multitoola” M13, w którego skład oprócz standardowego zestawu inbusów, torxów oraz wkrętaków wchodzi również sprytnie dopasowane pudełeczko na „knoty” do zatykania dziur w oponach bezdętkowych oraz specjalny „widelczyk” do ich aplikacji. Narzędzie ma też swoją bardziej rozbudowaną wersję, M20, bogatszą m.in. o skuwacz łańcucha kompatybilny ze wszystkimi napędami oraz klucze do nypli. Mimo to narzędzia są lekkie (164 lub 203 g) i poręczne ze względu na niewielką grubość, dzięki której łatwo wsunąć je nawet do ciasnej kieszonki. Wycenione są na 25,99 lub 39,99 euro. (PK)
 

 


Pirelli P Zero Race TLR SL  

Włosi uzupełnili swoją ofertę o bezdętkową wyścigową oponę z prawdziwego zdarzenia. Zbudowana na nowej elastycznej osnowie (120 TPI) zoptymalizowanej pod kątem maksymalnej wydajności toczenia wzmocniona jest lekką warstwą antyprzebiciową TechWall. 
Zupełnie gładki wzór bieżnika jest efektem kilku sezonów badań i zbierania doświadczeń w konstrukcji opon na potrzeby World Tour i ma zwiększać efektywność toczenia zapewaniając zarazem dobre prowadzenie roweru w każdych warunkach, bo powstał z mieszanki SmartEVO Compound, która jest nową, udoskonaloną formułą, bazującą na wieloletnim doświadczeniu obecności Pirelli w sportach motorowych. P Zero Race TLR SL jest zaskakująco lekka jak na „tubelessa”, 230 g w rozmiarze 24C (pozostałe ważą 245 g – 26C i 275 g – 28C). W naszym teście szosowych opon bezdętkowych (bB#8/2020) najlżejsze Schwalbe Pro One TLE ważyły 242 g w rozmiarze 25C, ale większość modeli przekraczała poziom 250 g, a niektóre nawet 300 g. Specyficzną cechą nowych P Zero jest to, że w rozmiarze 28C są kompatybilne z obręczami typu hookless, ale dwa mniejsze rozmiary już nie. Koszt nowej opony to 330 zł. (PK)
 


Reparacje w Rivendell   

Rivendell Bicycle Works nie oferuje rowerów wyścigowych. Produkuje stalowe szosówki, rowery turystyczne i codziennego użytku. Rocznie sprzedaje około 850 personalizowanych rowerów w cenach od 1400 do 4000 dolarów. Właściciele Rivendell doszli do wniosku, że w związku z historią USA zaoferują swoim czarnoskórym klientom Black Reparations Pricing, czyli 45% zniżkę na rowery i ramy zakupione za pośrednictwem ich strony internetowej lub bezpośrednio z magazynu firmowego. Żeby uzyskać dodatkowe środki na reparacje, do każdej innej dostawy firma dolicza 10%, a oprócz tego zachęca swoich klientów do przekazania darowizny na ten cel. Rivendell wciąż pracuje nad dokładnym zdefiniowaniem uprawnień do zniżki. Program uruchomiono 1 października i jak twierdzi Bicycle Retailer – amerykańska gazeta branżowa – obwieszczono między innymi na Instagramie firmowym. My tych newsów w mediach społecznościowych Rivendell nie odnaleźliśmy i opieramy się jedynie na informacji ze strony internetowej https://www.rivbike.com/pages/black-reparations-pricing (MK)
 


Mondraker Play 20  

Mondraker na sezon 2021 przygotował elektryczne MTB dla dzieci. Zgrabny, 20-calowy rower wyposażony jest w wymienną baterię ukrytą w ramie o mocy 250 Wh i silnik Mahle-Ebikemotion X-35 znajdujący się wewnątrz tylnej piasty. Napęd obsługuje grupa Shimano Alivio, a dobre hamowanie zapewniają hydrauliczne hamulce Tektro. Rower nie ma amortyzatora, ale na koła założono grube opony Kenda Booster 20x2.4. Sprzęt w tym rozmiarze będzie już odpowiedni dla 5-6-latka, ale w ofercie są też modele na kołach 24 i 26” dla większych dzieci. Wszystko wygląda świetnie z wyjątkiem ceny jak na rower dla dziecka – 8699 zł. (MP)
 

 

Rozpraszanie wibracji Ø 31,8 mm

Czy kierownice o średnicy montażowej 35 mm są optymalne? Jonas Mueller z ARC8 uważa, że nie dają przewag nad standardem 31,8 mm. Uważa też, że kluczowe dla konstrukcji jest odpowiednie formowanie przejścia od średnicy montażowej do średnicy, jaką mają w okolicy chwytu, czyli 22,2 mm. Jonas przekonuje, że przy umiejętnym układzie formatek można uzyskać lepsze cechy niż w kierownicy o „przerośniętym” rozmiarze. Faserwerk Rockstock 800 (nazwa obrazuje szerokość) może być docięta do szerokości 740 mm, ale najciekawszą cechą tego produktu jest zastosowanie warstwy wiskoelastycznej pomiędzy formatkami carbonu. Jak wiadomo, włókno węglowe redukuje wibracje lepiej niż metal, ale badania przeprowadzone przez Muellera dowodzą, że jego kierownica z warstwą wiskoelastyczną podwaja efekt tłumienia, co pozwala użyć zaskakującego porównania. Wywołane przez określoną siłę wibracje kierownica Rockstock wygasza po 0,36 sekundy, podczas gdy taka sama kiera bez warstwy wisko wibrowałaby całą sekundę. Opłaca się? (MK)
 


Nowa era  

Extrem Racing Shox (w skrócie EXT) nie jest mocno rozpoznawalne w Polsce, co nie znaczy, że jest marką butikową. Produkują głównie zawieszenie do sportów motorowych. Jednak potencjał rynku rowerowego nie jest im obcy i wypuścili kilka lat temu rewelacyjne dampery sprężynowe. Miłośnicy marki czekali na widelec, który dopełni linie zawieszenia. Włosi zapewne przy użyciu dużej ilości kawy na spotkaniach wymyślili i wpakowali do widelca kilka ciekawostek. ERA jest widelcem przeznaczonym do szeroko pojętego enduro i all mountain. Widelec ma skok od 140 do 170 mm, offset 44 mm i występuje tylko dla kół 29”. Z zewnątrz widelec wyróżnia połączenie korony i rury sterowej (patrz mniejsze zdjęcie). Większa powierzchnia styku ma przeciwdziałać luzowaniu się sterówki, problemu znanego z widelców innych marek. Wewnątrz lewej goleni inżynierowie umieścili dwie główne komory powietrzne, komorę negatywną i sprężynę. Nadal za wybieranie nierówności odpowiada powietrze, jednak mała sprężyna jest aktywowana przy ugięciu do punktu SAG-u ze względu na jej małe opory. Wraz z ugięciem główną pracę przejmują komory powietrzne pompowane dwoma zaworami. Przy ugięciu zawieszenia wzrasta ciśnienie w głównej komorze, co zaczyna poruszać tłok separujący sprężyny powietrzne i ściskać drugą komorę. Większe ciśnienie w drugiej komorze zapobiega zapadaniu się widelca i eliminuje potrzebę używania tokenów dla zwiększenia narastania twardości. Żeby to wszystko ustawić, potrzebna jest tabelka, którą EXT udostępnia. Tłumik pozwala oddzielnie ustawić tłumienie powrotu oraz szybką i wolną kompresję. Zbudowany jest cylindra o średnicy 22 mm. 
Sam tłumik ma dużą objętość. Do prowadzenia tłoka EXT zaprojektowało specjalne prowadnice, które nawet podczas działania na nie bocznych sił kompensują ugięcie i zapobiegają jego klinowaniu, co zmniejsza tarcie. Wykorzystując swoje patenty z samochodów WRC, zaprojektowali własne uszczelki, zalali własnym olejem. Cena jak za włoskie cacuszko? Jedynie 1480 euro. (RC)
 


Postęp! 

Schwalbe we współpracy z potentatem chemicznym BASF są na drodze do perfekcji. Wyobraźcie sobie, że udoskonalili dętkę pod kątem hamulców szczękowych! Od 2015 r. w zaciszu laboratoriów trwały zacięte prace nad udoskonaleniem aerotanowej dętki, która nie dość, że jest lżejsza od zwykłej, nie dość, że ma dwukrotnie większą odporność na przebicie, to na dodatek jest w stanie przeciwstawić się temperaturom powyżej 150°C! Zatem niestraszne im hamowania, podczas których aluminiowa (bo raczej nie węglowa) obręcz rozpędzonego do blisko 80 km/h roweru rozgrzeje się pod wpływem hamowania. Fantastyczne osiągnięcie! Ja bym tylko prosił, żeby im ktoś wysłał listem poleconym kopertę (za znaczek zapłacę) z jakimiś katalogami rowerowymi. Mogą być nawet ubiegłoroczne (bo internetu chyba nie mają). Chłopaki w kitlach byli ostatnio bardzo zajęci rozwojem Aerothanu i pewnie przeoczyli, że już od jakiegoś czasu w szosówkach dominują tarczówki, a coraz częściej seryjnie montowane są opony bezdętkowe. Były inżynier Zipp Joshua Poertner powiedział kiedyś, że testowane przez Zipp dętki lateksowe wytrzymują temperaturę 121°C, a butylowe 171°C, a bez względu na temperaturę tła rozgrzana obręcz w ciągu 2–3 sekund studzi się o ponad 100°C. Słowem... no sam nie wiem. (MK)
 


FSA System HM 1.0  

Firma ogłosiła, że po 18. miesiącach intensywnych prac i badań ich system wspomagania dla e-rowerów wszedł w fazę produkcji i na początku jesieni zacznie trafiać do producentów rowerów. Tym samym na rynku pojawia się kolejny konkurent dla systemów Fazua i Mahle ebikemotion przeznaczonych głównie dla rowerów szosowych, gravelowych, a także turystycznych i miejskich. FSA podaje, że jej kompletny system waży 3,96 kg – to wyraźnie mniej niż Fazua – 4,6 kg, ale więcej niż Mahle ebikemotion – 3,5 kg. Silnik FSA dysponuje mocą 250 W oraz maksymalnym momentem obrotowym 42 Nm. Oferuje pięć stopni wspomagania sterowanych jednym przyciskiem montowanym na górnej rurze ramy, nieomal identycznie jak w systemie ebikemotion. Akumulator zintegrowany z dolną rurą ma 250 Wh, ale jest możliwość podpięcia drugiego, zewnętrznego, ukrytego w bidonie. Tak samo jak w ebikemotion. Cały system jest tak pomyślany, że w zasadzie nie ma wpływu na geometrię ramy, niezmieniony pozostaje też Q-Factor, co ma duże znaczenie szczególnie w rowerach szosowych. FSA podkreśla, że przy projektowaniu silnika wykorzystało całe swoje wieloletnie doświadczenie w produkcji piast, dlatego ma charakteryzować się bardzo niskimi oporami toczenia powyżej prędkości 25 km/h, bardzo dobrym uszczelnieniem oraz wysoką trwałością łożysk. 
Konstrukcja silnika jest kompatybilna z kasetami 11- i 12-rzędowymi i może być montowany w kołach zarówno z aluminiowymi, jak i karbonowymi obręczami. W ofercie FSA cztery modele kół są przygotowane do jego montażu: Metron 40 SL Disc, Trimax 30 Disc, Team 30 Disc oraz AGX. System bezprzewodowo łączy się z aplikacją, która umożliwi rejestrowanie statystyk jazdy, wyświetlanie danych o zasięgu i stanie akumulatora, a także pełną nawigację GPS zakręt po zakręcie. Aplikacja ma również centrum diagnostyczne wraz z interakcją z chatbotem i możliwością bezpośredniej komunikacji z centrami serwisowymi FSA na całym świecie. (PK)
 


„Dniaoszczędzacz”  

Nie ma piękniejszego gadżetu niż narzędzie rowerowe, które jest małe, lekkie i wygodne. I oto najnowszy zwycięzca mojej listy przebojów: klucz o rozmiarach i kształcie zwykłego inbusa, ale mieszczący w sobie 9 bitów! Każdy z nich może być włączony na krótszym (43 mm) lub dłuższym (93 mm) ramieniu. Zapowiadana masa kompletnego narzędzia ma wynosić 45 g, a wykonane przez PB Swiss Tools bity z chromowej stali 1.4035 o twardości 55HRC (cokolwiek to znaczy) robią kolosalne wrażenie. Clou rozwiązania jest to, że główny trzpień jest wydrążony i pełni funkcję „ósemki”. Bity mieszczą się w nim jak w matrioszce i będą to inbusy 2; 2,5; 3; 4; 5; 6 oraz T25 i płaski śrubokręt. Można je wtykać z obu stron narzędzia, co pozwoli obsłużyć wszystkie możliwe połączenia śrubowe roweru. Daysaver na razie inkubuje na Kickstarterze, ale zebrano już prawie pół mln zł z wymaganych 170 000. Dla wspierających cena narzędzia w wersji minimum wynosiła 75 franków szwajcarskich, jak uruchomią produkcję seryjną, wzrośnie do stówy. I teraz drugi kubeł zimnej wody. A jakbym zgubił bita z „piątką”? (MK)
 

 

Ochain Active Spider 

Włoska, innowacyjna manufaktura przedstawiła produkt, który można określić jako zębatka z aktywnym pająkiem. Montowany w miejsce przedniej zębatki na korbie mechanizm ma wbudowany wolnobieg. Według dostępnych w Internecie materiałów, działa to w ten sposób, że pająk zębatki i sama zębatka nie są połączone ze sobą na sztywno, a za pośrednictwem sprężyny, która pozwala na niezależny obrót wspomnianych elementów względem siebie w zakresie 6°, 9° lub 12°. Kąt obrotu zależy od wybranego ustawienia. Skąd w ogóle pomysł, na takie rozwiązanie? Założyciel firmy zainspirował się przejazdem bez łańcucha Neko Mulally’ego z 2014 r., z Mistrzostw Świata DH w Hafjell, a punktem zapalnym do podjęcia działań był kolejny przejazd bez łańcucha, tym razem Aarona Gwina z 2015 r., kiedy obydwaj zawodnicy zajęli bardzo wysokie miejsca, startując, zdawałoby się, z przegranej pozycji. Powodem zysku może być zjawisko pedal-kickback, o którym pisaliśmy w jednym z poprzednich wydań „bike Board”. Pokrótce chodzi o to, że wraz z uginaniem tylnego zawieszenia, odległość pomiędzy osią kasety i suportu zwiększa się i łańcuch ciągnie koronkę suportową do tyłu. Kolarz odczuwa to jako „kopanie” po nogach i przeciwdziałając mu, usztywnia zawieszenie. Pedal-kickback w rowerach nowej generacji wynosi od 0° do około 10°. Ochain odizolowuje układ napędowy od układu zawieszenia. Materiały marketingowe dostępne na stronie producenta mówią, że zawodnicy DH po zamontowaniu Ochain, musieli zwiększać twardość sprężyn nawet o 50 lbs/inch, co ma prowadzić do wniosku, że bez Ochaina musieli więcej pracować nogami, a teraz nie dość, że nie ma „kopania”, zmęczenie nóg maleje, a uaktywnienie zawieszenia poprawia amortyzację i zmniejsza zużywanie tylnej opony i elementów napędu. A wady? Zwłoka przy zasprzęglaniu. Może niektórych uspokoi fakt, że świeżo upieczony Mistrz Świata DH – Reece Wilson – korzysta z Ochain w wersji 12. (ML) 
 


Redshift Kitchen Sink  

Kierownica o idiotycznej nazwie (Kuchenny zlew) zawiera chyba wszystkie ergonomiczne rozwiązania jakie można wymyślić i zdaniem amerykanów jest tym, czego oczekują gravelowcy chcący używać swych rowerów w sposób absolutnie nieskrępowany. Oferowana jest w trzech szerokościach górnego chwytu 44, 47 lub 50 cm, natomiast dolny rozwarty jest pod kątem 25°, przez co jego szerokość jest większa aż o 11 cm. 
Górna część kierownicy jest podniesiona o 20 mm dla lepszego dopasowania pozycji oraz wygięta do tyłu pod kątem 7°, aby zapewnić ergonomiczne ułożenie dłoni. Dodatkowo kierownicę można zamówić w wersji z dospawanym uchwytem aerodynamicznym z przodu o długości 15 cm. Kitchen Sink można też zamówić z zestawem dedykowanych, ergonomicznych chwytów Cruise Control na dolny i góry chwyt lub ze specjalną bardzo długą (3,25 m) i grubą (3 mm) owijką. Masa kierownicy w wersji podstawowej to 360–380 g, zależnie od szerokości, a z uchwytem aero jest cięższa o 95 g. 
Cena to 79,99 dolarów, z uchytem aero 99,99 dolarów. Zestaw gripów Cruise Control to dodatkowe 34,98 dolarów. (PK).
 

 

Bontrager GR2  

Sznurowane buty łączące prostotę i komfort ze sprawnością poruszania się w każdym terenie zostały stworzone z myślą o turystyce rowerowej, gravelingu, wyścigach długodystansowych, a nawet przełajach. Podeszwa z kompozytu nylonowego Bronze Series ma indeks sztywności 6 (na 14), co zapewnia balans między efektywnością pedałowania a sprawnością chodzenia. Przyczepność w każdym terenie zwiększa gumowy bieżnik Tachyon. Górna część uszyta jest z syntetycznej skóry, a palce i pięta są dodatkowo chronione gumowymi wzmocnieniami. Buty wyposażone są we wkładki inForm Race oferujące sportowe, chociaż trochę luźniejsze dopasowanie odpowiednie na wielogodzinne użytkowanie butów zarówno na rowerze, jak i poza nim. Buty kosztują 649 zł, a w ofercie oprócz koloru widocznego na zdjęciu jest jeszcze wersja czarna. (PK) 
 

 

Bontrager Verse Pro

Wszechstronne wyczynowe siodło przeznaczone dla użytkowników obu płci i do wszystkich dyscyplin. Zbudowane na ultralekkich prowadnicach z włókna węglowego o powiększonym owalnym profilu 7x10 mm. Prowadnice mają też ponadstandardową długość, dając większy zakres dopasowania. Wzmocniona skorupa z włókna węglowego ma konstrukcję inForm z pełnym wycięciem, dla maksymalnego komfortu i wydajności. Dodatkowo wyposażona jest w gniazdo Blendr dla światła tylnego Flare. Warstwa wierzchnia składa się z perforowanego pokrycia wypełnionego lekką pianką. Verse Pro kosztuje 899 zł, a dostępne jest w szerokościach 135, 145, 155 lub 165 mm i zależnie od rozmiaru waży od 184 do 205 g. Verse Elite i Comp to kosztujące odpowiednio 429 i 299 zł tańsze wersje, które przy zachowaniu identycznego kszta...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy