Dołącz do czytelników
Brak wyników

BB info

24 sierpnia 2022

NR 62 (Sierpień 2022)

bB info

0 123

SCOTT SPARK RC HYPERSONIC
BY DANGERHOLM

 


Spark to jedna z najlżejszych cross-countrówek o skoku 120 mm o udowodnionej w zawodach wydajności. Ale mieszkający w Szwecji Norweg postanowił go odchudzić. Gustav Gullholm ma reputację, zatem nie zdziwiła nas jego obecność na oficjalnym stoisku Scotta. Miała to być chyba rekompensata za brak możliwości obejrzenia nadchodzącej kolekcji w pełnym blasku reflektorów. Dangerholm odchudził rower, na jakim Scott team rozstawia świat po kątach, do 9,19 kg, ale popis związany z kolekcją części robi większe wrażenie niż suche liczby.
Ramę Sparka RC dokładnie zeszlifował i jeszcze mocniej wydobył warstwową strukturę, pokazującą, w których miejscach Scott stosuje laminat z jednokierunkowych włókien, a gdzie wykorzystuje się warstwy z plecionki. Od patrzenia motyle latały w brzuchu każdemu, kto przyglądał się tak dopracowanej szlifierką ramie i kokpitowi Syncros Fraser iC SL. 
 


Ale czerń jest nudna, dlatego przód roweru polakierowano na blady lilaróż, co pogłębiało stan zachwytu obserwatorów. Gustav wykorzystał także swój inny talent i spolerował metalowy wahacz przekazujący obciążenia w głąb ramy na damper, co świetnie współgra z dekorem wykorzystującym logotypy manufaktur zaangażowanych w projekt. To nie jedyny polerowany na wysoki połysk element. Samurai CC to upsidedown niemieckiej marki Intend uznawany aktualnie za najlżejszy widelec o skoku 120 mm. Dangerholm wyznał, że przekazano mu widelec w wersji surowej, więc polerowanie zajęło wyłącznie jeden dzień roboczy. Efekt zwala z nóg, ale nie tylko z zewnątrz nas zachwycił. Warto pamiętać, że lekkość bierze się nie tylko z układu teleskopu i sposobu jego wykonania, ale i węglowej rury sterowej. Ciekawostką jest wykorzystanie tłumika Charger Raceday rockszokowskiej produkcji połączonej ze sterowaniem charakterystycznym dla Scotta. Gustav nie byłby sobą, gdyby i w tym nie namieszał. Oczywiście manetka jest wypolerowana na lustro, a połączenie jej konstrukcji z elementami RideLock z 2017 roku pozwoliło zmniejszyć masę o 20 g.
Dangerholm wykorzystał linkową (sic!) przerzutkę XX1. Nie poznajesz? Bo doszpejował ją zestawem od Hopp Carbonparts za 499,9 euro. W prezentowanej tu wersji carbonowe są obie płytki pantografu, kłykieć B, ogranicznik śrubki B oraz sworznie. Węglowy wózek sobie darował i użył elementu od innej niemieckiej manufaktury – Kogel. Wycięty CNC z aluminium to model Kolossos i został przez Dangerholma wypolerowany, a kółeczka (12/19 z.) pomalowane pod kolor ramy. Obłęd, bo same części do tuningu to prawie 800 euro. Rozumiem, że jak kogoś stać na takie fanaberie, to może też zatrudnić gościa z miotłą, który przed przejazdem zamiata ścieżkę z wszelkich patyków. W Sparku Hypersonic zastosowano dwunastorzędową kasetę Rotor oraz prototypową korbę Garbaruka z bardzo ładną koronką 40 z. Podkrakowski producent rodem z Ukrainy zapewnia, że taki zestaw będzie lżejszy od carbonowej i zakłada, że drążona z aluminium 7075 korba będzie ważyć 370–380 g. Oczywiście, że koła też nie są seryjne. Do piast Extralite zapleciono (niezidentyfikowanymi srebrnymi szprychami) węglowe obręcze Radsporttechnik Muller XCR, a ich producent jest tak niszowy, że nie ma nawet działającej strony www. My wiemy jednak, że obręcze będą najlżejsze na świecie przy szerokości wewnętrznej 30 mm i 29”. Ładnie. Budujące jest zastosowanie opon 2,4” Pirelli XC RC Lite, co oznacza, że tym rowerem naprawdę można jeździć. Ale mam jeszcze jeden wniosek: srebrne komponenty wracają do łask. (MK)

HAPTOLOGY
SZTUKA DOTYKU

 


Shimano Di2 do MTB na wiele lat odstręczyło mnie od chęci przejścia z cięgieł Bowdena na kabelki. W tym systemie wszystko jest złe: umieszczenie przycisków, ich wielkość i bliskość. Haptyka? Tego chyba w ogóle nie uwzględniono, dlatego kiedy na Eurobike pomacałem nową manetkę XT Di2 Hyperglide+, byłem zaskoczony. Nowe przełączniki są znacznie większe niż dotychczas oraz mają większy skok. Intensywniej też klikają. To naprowadza mnie na myśl, że digitalizacja czucia mechanizmu to nie tylko gaming i metaversum. W naszej dziedzinie może pomagać w ocenie dokonanych przyciskami zmian przełożeń. Rower podskakuje i drży, więc trudno poczuć niewielkie zmiany w nacisku i kliknięcia, które tylko w sterylnych warunkach są wyczuwalne. Dlatego kiedy czytam o pracach, jakie prowadzi Brygida Dzidek nad zdigitalizowaniem dotyku, myślę, że „guziki” do zmiany przełożeń w rowerach uzupełnione technologią mikrodrgań, rozwijaną przez jej start-up Haptology, mogłyby dawać czucie zmian biegów, którego brakuje w EPS, Di2 czy AXS, i nie mówię o ergonomii, czyli wielkości „guzików”, ich ułożeniu w manetkach, tylko o haptyce. Hapling, którym zajmuje się Haptology, to zakładany na palec pierścień, wibrując w specyficzny sposób, ma dawać wrażenia dotykowe przestrzeni wirtualnej i rozszerzonej. Taka technologia może utworzyć zupełnie inną przestrzeń dla rozwoju kontrolerów przełożeń w rowerach, bo te dotychczasowe nie dają stuprocentowej pewności, że zmiana przełożenia nastąpiła. (MK)

BLUBRAKE I BOSCH
ABS DLA WSZYSTKICH

 

 

Prace nad systemem przeciwdziałającym poślizgowi kół w rowerach toczą się dwutorowo. Pierwotniejszym w świadomości rowerzystów jest system przygotowywany przez potentata tej dziedziny, czyli firmę Bosch, okazuje się jednak, że Shimano nie ma zamiaru poddać tego obszaru bez walki. Nawiązało więc współpracę z Blubrake. Jest to włoska firma z międzynarodową siecią i zasięgiem, powstała w Mediolanie, gdzie znajduje się główna siedziba, ale ma filie w Niemczech i na Tajwanie. W swojej ofercie ma integrowaną z ramą jednostkę główną ABS G2. Przetwarza ona dane w czasie rzeczywistym w celu wykrycia ewentualnej blokady koła. Gdy zostanie wykryta, układ ABS steruje zaciskiem hamulca, aby zapewnić płynniejsze hamowanie bez blokady. Zespół waży 380 g i ma wymiary 17 × 5 × 6 cm. Foniczny czujnik prędkości zintegrowany jest z tarczą hamulcową. Posiada szereg wypustek, które, zbliżając się i oddalając od czujnika, powodują indukowanie się prądu elektrycznego w jego uzwojeniu. Dzięki temu Blubrake stale śledzi prędkość koła z wysoką częstotliwością. Przepływ danych jest następnie porównywany z danymi czujników przyspieszenia w celu obliczenia dynamiki roweru. Blubrake ABS jest otwarty na integrację z każdym hamulcem i zestawem elektrycznym różnych firm. Producent zapewnia, że algorytmy sztucznej inteligencji pasują do każdego rodzaju roweru, miejskiego i terenowego, także do speed Pedeleców. Informacja dla mediów mówi: połączenie know-how Blubrake z siecią serwisową i sprzedażową Shimano ma zapewnić systemowi sukces. Oparty na patentach Blubrake ABS Shimano może być w pełni zintegrowany z ramą rowerów elektrycznych i wspomaganych cargobike’ów i jest oferowany przez Shimano producentom, zapewniając kompatybilność z szeroką gamą hamulców i zestawów elektrycznych Shimano, integrując się z nimi w prosty i natychmiastowy sposób. ABS Blubrake Shimano działa wyłącznie na przednie koło. Na stoisku Shimano podczas Eurobike widzieliśmy trzy rowery z zamontowanym systemem, natomiast Bosch zaprezentował co najmniej kilkanaście rowerów wystawowych i to nie tylko na własnym stoisku. Tyleż samo widzieliśmy testówek mających przekonać użytkowników do tego rozwiązania. Biorąc pod uwagę fakt, że Robert Bosch, założyciel firmy, samodzielnie złożył wniosek patentowy na takie urządzenie już w 1936 roku, zastanawia, dlaczego jeszcze nie widzimy go w powszechnym użytku rowerowym. Ileż obojczyków mogłoby zachować integralność! 
 

 


Integracja Boscha z hamulcami Magury nieco zawęża możliwości operacyjne. Nowy system ma o 77% mniejsze gabaryty niż ten, który zaprezentowano w 2018 roku. Hamulce MT – C bazują na klamkach hamulców Magrua MT5 o dużym przepływie oleju mineralnego i czterotłoczkowym zacisku. Do tarczy przymocowana jest tarcza szczelinowa zwana kołem fonicznym. System ukryty jest w dość małym pudełku przymocowanym do lewej goleni widelca. Wyprowadzone są z niego przewód hamulcowy przedniego zacisku i czujniki prędkości przedniego i tylnego koła. Wiązka kabli jest bardzo rozbudowana i do przedniego i tylnego koła, ale kable do tyłu prowadzą do zasilania z baterii głównej wspomagania e-bike’a oraz do czujnika prędkości w tylnym kole. System działa wyłącznie na przednie koło. W pudełku znajduje się osobny zbiornik zamykany zaworem selenoidowym, jeśli algorytm wykryje blokadę przedniego koła, zawór przetłacza nadmiar oleju do zbiornika, żeby zmniejszyć ciśnienie w zacisku, i robi to kilkukrotnie w ciągu sekundy. Nowy ABS Bosch aktywuje się po włączeniu silnika i działa, kiedy prędkość przekroczy 6 km/h. Ma trzy tryby pracy Touring – raczej do miasta, AllRoad najlepiej odpowiadający jeździe po szutrach oraz Trail doskonalony z udziałem sportowców, a więc dający znacznie opóźnioną reakcję na blokadę. Tryby wybierane i demonstrowane są na wyświetlaczu Kiox 300. Po krótkich jazdach testowych mogę powiedzieć, że jak dla mnie nie przynosi korzyści. Umiem zahamować na krótszym dystansie, niż ściskając hebel z ABS-em. Zaskoczyła mnie też klamka wpadająca głębiej podczas panicznego hamowania. Ale z drugiej strony w trybie Trail da się nawet postawić rower na przednim kole, co dobrze wróży walorom terenowym. System działa zawsze stabilnie i jest przewidywalny, uważam, że dla początkujących będzie błogosławieństwem na zakrętach i w sytuacjach krytycznych. Muszą tylko nauczyć się zawsze cisnąć klamkę przedniego hamulca do oporu – dokładnie tak jak pedał w samochodzie. Czy przyda się w jeździe terenowej, nie wiem, ale chętnie to sprawdzę. (MK)

INTEND SAMURAI CC
SREBRNA BIŻUTERIA

 


Idea widelców up side down nigdy nie umrze, bo przyciągają wzrok i budzą emocje. Są szalenie lekkie z uwagi na fakt, że są pozbawione odlewu oraz podkowy spajającej przemieszczające się golenie. Ukształtowanie głowicy wysuwa golenie w przód, co pozwala pominąć wysunięcie haków koła przy zachowaniu offsetu o wartości 44 mm. Intend wszystkie części wykonuje metodą skrawania CNC. Stosuje też superlekki standard mocowania hamulca Flat Mount, opracowany tak, żeby bez adaptera współpracował z tarczą 180 mm. Wiemy też, że dzierżą palmę pierwszeństwa w mniej chlubnej dziedzinie, jaką jest wiotkość, i dzieje się tak z tych samych co wymienione powyżej powodów. Mimo wszystko Cornelius Kapfinger nie ustaje w doskonaleniu widelca, który znamy już od kilku sezonów. Wersja CC jest najlżejszą, odchudzoną wersją XC (1495 g), według danych producenta ma ważyć 1385 g. 150 g „urwano” dzięki carbonowej rurze sterowej i prowadnicom przewodów oraz szlifowaniu i wierceniu otworów ulżeniowych wewnątrz struktury. Wywołuje to we mnie strach przed podmuchami wiatru. Samurai CC kosztuje 1949 euro, ale trzeba do niego doliczyć koszt tłumika Rock Shox Race Day, ponieważ sprzedawany jest pusty w środku. (MK)

EVOC COMMUTE AIR PRO 18
PLECAK Z AIRBAGIEM

 

 


Niemiecka firma Minerva produkuje ochronne kamizelki dla robotników pracujących na małych wysokościach. Dzięki sensorom przyśpieszenia wykrywają one potencjalny upadek i ze zbiorniczka wypełnionego sprężonym CO2 wypełniają poduszki pneumatyczne zabezpieczające kręgosłup, w tym szyję, obojczyki i miednicę delikwenta. We współpracy z Evokiem powstał plecak wyposażony w dopasowany do potrzeb rowerzystów miejskich, wypełniający podobną funkcję ochronną. Po zapięciu paska piersiowego uaktywnia się sześć sensorów wykrywających położenie ciała oraz przyśpieszenia, jakim ono podlega. Z małego naboju CO2 w ciągu 0,2 sekund poduszki są napełniane, żeby jeszcze przed upadkiem zabezpieczyć ciało użytkownika przed skutkami uderzenia o ziemię czy przeszkodę. Poduszka chroni szyjny i piersiowy odcinek kręgosłupa oraz oba obojczyki. Ciśnienie jest utrzymywane na tyle długo, żeby przeciwdziałać skutkom wielokrotnego uderzenia, na przykład po kontakcie z samochodem. Po incydencie balon można złożyć, skompresować i włożyć do plecaka na identycznej zasadzie jak narciarskie plecaki lawinowe, a po wymianie zbiornika CO2 system jest gotowy na kolejne wyzwania. (MK)

RUBENA
REBRANDING

 


Po siedmiu latach Rubena, znana na czeskim rynku od 1908 roku, porzuca markę Mitas, w której marketing wpompowano astronomiczne walory. Choćby to, że odcinek Mitas Choice był jednym z najbardziej spektakularnych fragmentów trasy Puchar Świata MTB w Novym Meście na Morave. Ale nie tylko rowerzyści i kibice MTB będą musieli wrócić do nazwy Rubena. Największa fabryka ogumienia w całej Europie produkuje opony dla motoryzacji rolnictwa i aeronautyki. Oponami rowerowymi zajmuje się „dopiero” od 1928 roku i ma w swoim portfolio modele do MTB, szosy graveli, miejskie i trekkingowe, w tym wersje dla e-bike’ów. (MK)

BOLD LINKIN
POZIOMA INTEGRACJA

 


Niewielkie, ale szykowne państwo Szwajcaria liczy 8,6 mln mieszkańców, którzy kochają swój kraj, outdoor i robią szpanerskie zegarki. Jeśli mieszczą się w nim dwie firmy, takie jak uznany lider technologii rowerowej Scott i butikowy producent wyrafinowanych rowerów taki jak Bold, to prędzej czy później ich drogi się przetną. Wymiana idei mogła mieć miejsce dzięki szwajcarskiej bezpretensjonalności i powszechnemu niezadzieraniu nosa, ale przede wszystkim zbieżnemu kierunkowi rozwoju obu marek. Słowem wystarczyło, że Pascal Ducrot i Vincenz Droux się spotkali, a potem już poszło łatwo. Scott Sports przejął większościowy udział w Bold Cycles i kapitalne rozwiązanie używane w Bold Unplugged, a zaimplementowane w Sparku, którego premierę relacjonowaliśmy w bB#6/2021. W zamian Bold zachował niezależność, Droux stanowisko prezesa, dodatkowo firmy uwspólniły dostęp do pozyskiwania części, logistyki i światowych kanałów marketingu i dystrybucji, jakimi dysponuje potentat Scott Sports. Win, win. A my?
 


My możemy mieć Linkina. Dzięki opatentowanej konstrukcji dźwigni przenoszących siły na damper można było schować go wewnątrz ramy, co jest firmowym rozwiązaniem szwajcarskiej manufaktury. Konstruktorzy rozwinęli ideę TPO i wykorzystując specyficzny link, obracający się wokół mufy suportu, niesamowicie skompaktowali całe zawieszenie przy zachowaniu założonej kinematyki. Tylny wahacz stanowi monolit, a prowadzące go dźwignie są ultrakrótkie. Pozwala to spodziewać się wysokiej sztywności bocznej przydatnej nie tylko na podjazdach, ale wymaganej też podczas dynamicznego wchodzenia w zakręty. Można wybierać wśród ogniw wahacza. Jedno pozwala uzyskać 135, drugie 150 mm skoku. Wszechstronność tej platformy pogłębia zmienna geometria (regulacja sterów +/- 1°) oraz flip chip wpływający na wysokość suportu (6,3 mm) i dlatego można dopasować Linkina do wymogów downcountry, aż po delikatne enduro włącznie. Układ zawieszenia w Boldzie ma jeszcze inne zalety, choćby taką, że da się wsunąć nawet sztyce o skoku 200 mm. Z kolei płaskie ułożenie dampera ma wpływ na niskość środka ciężkości. Przednie mocowanie Trunion stabilizuje ścianki dolnej rury, która otwarta jest od dołu, co zapewnia szeroki dostęp do dampera i jego regulatorów. Dlatego w dolnej rurze mieści się szeroki bagażnik na zestaw Save the Day z narzędziami, pompką i zapasem. Zabezpiecza je plastikowa pokrywa, pełniąca też funkcję ochraniacza ramy. Ciekawie wykorzystano technologie znane ze Sparka, takie jak stery pozwalające zmienić nachylenie widelca, w tym wypadku nazwane Bold Variotec oraz trójpozycyjny system blokujący, który w Boldzie zwie się TracLoc wyposażony oczywiście w dodatkową dźwignię obsługującą droppera jak TwinLoc w Scottach. Do kupienia jest zestaw ramowy z damperem i wieloma elementami Syncros, do którego trzeba dołożyć w zasadzie tylko siodło, widelec, napęd i koła. Albo kompletne rowery z widelcami o skoku 140 lub 150 mm. 
Producent zapowiada także wersję LT dopasowaną do widelców 160 mm. Naprawdę chcecie wiedzieć, ile kosztuje szwajcarska technologia w butikowym wydaniu? Oto kilka liczb: 5, 6, 7 i 11. Pierwsza dotyczy zestawu ramowego, pozostałe kompletnych rowerów w różnych kompletacjach. Wystarczy dodać do nich trzy zera i znaczek euro. (MK)

MAXXIS FOREKASTER
KIEDY ASPEN TO ZA MAŁO, A MINION TO WCIĄŻ PRZESADA

 


Jak sama nazwa wskazuje, Forekaster przewidywany był na błoto i grząskie trasy XC. Ale czasy się zmieniły i nowy Forekaster ma służyć w downcountry. Sektor zapoczątkowany przez Scotta Sparka, czyli maszyny XC o skoku 120 mm, na którym można łykać segmenty enduro, rozwija się w najlepsze i takich rowerów jak Canyon Spectral 125 przybywa, i potrzebne jest do nich odpowiednie ogumienie. Na tyle przyczepne, żeby nie zawodzić na stromiznach i dużych przeszkodach, a jednocześnie lekkie masą i oporami toczenia, żeby nie zamulać na szybkich trasach. Maxxis słusznie uznał, że w tej kategorii najlepiej sprawdzają się opony 29” zabezpieczone na bokach warstwą EXO. Dostępne będą w dwóch szerokościach 2,4" (945 g) oraz 2,6” (1035 g), a wariacje dotyczą jeszcze mieszanki Dual oraz 3C MaxxTerra. Tak, lepiej się do tego przyzwyczaić, że współczesne opony ścieżkowe i downcountry ważą więcej niż kilogram. (MK)

FUJI JARII 1.1 CARBON
LEKKI GRAVEL

 


Testowany w bB#10/2008 Jari był nieco zbyt delikatny jak na spodziewany użytek. Nowy także wydaje się wyprzedzać swoje czasy. Występują w nim rozwiązania zaskakujące i świeże, jak choćby bardzo sprytne moduły pozwalające za pomocą gumowego sznurka przytwierdzać przedmioty do ramy. Plastikowa podstawa sugeruje możliwość zamiany na BentoBox. Może być zintegrowany z ramą podobnie jak w poprzedniej edycji. Intrygujące jest gumowe zgrubienie na sztycy podsiodłowej. Sugeruje strefę elastyczności podobną do zastosowanej w testowanym przez nas Scott Foil. Jak się dowiedzieliśmy, na stoisku będą dostępne specjalne inserty pozwalające zastąpić ten aerodynamiczny wspornik okrągłą sztycą 27,2, co pozwoli wcisnąć w ramę droppera. Rama będzie produkowana w pięciu rozmiarach od 48 do 59 cm i będzie wykonana z kompozytu C15 zarezerwowanego dotychczas do najwyższych ram szosowych. Skorupowy widelec laminowany jest z C10. Intrygujące są gumowe nakładki na haki przedniego koła. Czyżby skrywały flip chipa zmieniającego trail widelca i wpływającego na geometrię najnowszego Jari? (MK)
 

 

UNPARALLEL DUST UP
TECHNOLOGIA WSPINACZKOWA

 


Amerykanie z UnParallel przekonują, że kolarstwo górskie na wysokim poziomie to jeden długi kontrolowany upadek. Mogą coś na ten temat wiedzieć, ponieważ od dawna zajmują się produkcją wyczynowego obuwia wspinaczkowego. Tam się wspina, tu się spada… to może mieć sens. Dust UP to nisko wycięty but do płaskich pedałów, zaprojektowany do jazdy w trudnym terenie. Podeszwa wykonana jest z podwójnej mieszanki gumy, w której zastosowano mieszankę o wyższej twardości RH na zewnętrznym obwodzie i bardziej miękką, pochłaniającą drgania...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy