Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rowery

30 kwietnia 2019

NR 26 (Listopad 2018)

Trek Slash 8

0 187

Wrażenia z jazdy

Należę do osób powściągliwych w zachwytach nad nowymi superrozwiązaniami serwowanymi nam co sezon przez producentów. Mam zazwyczaj krytyczne nastawienie do wszelkiego rodzaju nowych, wspaniałych, cudownych rozwiązań, jakimi i Wy, i ja jesteśmy co kilka miesięcy karmieni. Nie miałem jeszcze okazji jazdy na zawieszeniu RE:aktiv z Thru Shaft. Jako użytkownik Treka Remedy z 2017 r. bez Thru Shaft byłem bardzo ciekaw różnicy w jakości pracy tylnego zawieszenia. Przecież już samo Re:aktiv miało nam zapewnić to, czego nie zapewnia nikt inny. Czy znaczne zmodyfikowanie damperów FOX-a i Rock Shoxa przy udziale Penske Racing Shocks wpływa jeszcze bardziej na możliwości roweru? Postanowiłem bez zbędnych sentymentów przeorać kilka Wilczych Ścieżek Slashem.

Slash – z angielskiego: tniesz przez las

 

Zanim jednak będzie można zaciągnąć mocniej paski ochraniaczy przed zjazdem, trzeba wczłapać się asfaltem prawie na szczyt Magurki Wilkowickiej. Slash nie jest podjazdowym asem, ale przeważnie trudno wymagać zrywności szosy od roweru z zawieszeniem 160 mm oraz oponami 2,4”. Być może również moje lekkie przeziębienie i katar sprawiały, że w głowie pojawiał się dylemat: „Jechać czy iść?”. Wystarczy jednak pożegnać się z twardą nawierzchnią, by nabrać optymizmu. Możliwość płynnej regulacji sztywności zawieszenia sprawia, że Slash w terenie może być czuły na nierówności i efektywny w podjeżdżaniu. Po kamienistej ścieżce wspina się jak kozica po górskiej perci. Trek nie wydłuża ram w swoich rowerach. Wsiadając na standardowy rozmiar M, można być zaskoczonym dość krótką górną rurą w porównaniu z innymi markami. Pozycję ustala jednak także kierownica o szerokości 780 mm, dodając wrażenie stabilności i pełnej kontroli nad rowerem.

Czas dociągnąć paski i zacząć (z)jazdę. Pierwsze 200–300 m w dół to dobry wyryp. Nie zamierzam odpuszczać, choć już pojawia się ta myśl, kiedy widzisz na drodze totalny armagedon i czekasz, aż zawieszenie zaraz zacznie krzyczeć: „Ej, chłopie! Moment, moment, wolniej, bo nie nadążam, a w ogóle to się już spociłem pod pachami" i cały misterny plan poprawienia sobie czasu na Stravie zaczyna uciekać. Co z tego, że Twój wzrok jest 15 m przed rowerem, skoro często zawieszenie jest 20 m za nim. Jak pokonać na ścieżce ten bajzel, który jednocześnie kochamy i nienawidzimy? A teraz niczym w kiepskiej reklamie wchodzi on – robot trzymający całe tylne zawieszenie w swojej stalowej ręce ze srebrnym tłokiem i z napisem „RE:aktiv Thru Shaft”. Ma ciemne okulary i minę agenta Smitha z filmu Matrix. Jedyne, co może do Ciebie powiedzieć, to: „No, dalej, dziewczynko! Wytrzyj smarki w rękaw i jedź szybciej, bo mam za zimny olej”. I słuchasz go potulnie, żeby wstydu nie było. Możecie parsknąć śmiechem przy tej wydumanej opowiastce, ale główny element, czyli Thru Shaft, nie okazuje się marketingowym bełkotem. Ten damper ma niesamowitą szybkość. Odnosisz wrażenie, że przed każdą przeszkodą, nawet jeżeli jest oddalona jedynie o centymetry od poprzedniej, amortyzator wykorzystuje swój pełny potencjał, dodając umiejętność jazdy po gruzie, przed jakim zazwyczaj zwalniasz w obawie o swoje zdrowie i życie.

Geometria

 

Jak przystało na maszynę do wesołego hasania, zwłaszcza w dół, Slash ma płaski kąt główki dodający odwagi na stromych zjazdach. Krótka baza kół oraz krótki tył zapewniają świetną skrętność na technicznych ścieżkach, ale nie dodają stabilności przy ostrym zasuwaniu na wprost. Kąt pod siodłem jest nie
z tej ziemi. Natomiast parametry długości górnej rury czy „reach” sytuuje Treka wśród najbardziej klasycznych rozwiązań. Podanie dwóch wartości kątów ramy i wysokości suportu było możliwe dzięki przestawianiu elementu „mino link”.

Sztywności

Kłopot ze Slashem jest taki, że w naszej bazie nie ma konkurencji. Ze zbudowanych na aluminiowej ramie 29-erów o tym skoku testowaliśmy tylko NSa Snabba 150 Plus 2. Dlatego, niestety, wykresów nie będzie. Porównaliśmy dane i okazało się, że dziarski konkurent przewyższa go spoistością główki bez względu na solidny kokpit Bontragera i Yari. Krzywa sztywności bocznej tyłu roweru potwierdza jednak, że Slash jest znacznie mocniejszy od Snabba, a patrząc na większą liczbę porównywalnych rowerów, widzimy, że przewyższa on pod tym względem bardzo dużo uznanych modeli carbonowych! Okazuje się jednak przy okazji, że choć okazał się o pół kilograma lżejszy od Snabba, to od droższych o kilka tysięcy carbonowych odpowiedników jest cięższy nawet o kilogram. Cóż, każdy gram kosztuje.

 

  1. RE:aktiv z Thru Shaft to damper opracowany przez Treka wraz z amerykańskim producentem zawieszeń Penske Racing Shocks. Firma ta przeniosła znaną technologię stosowaną w sportach motorowych, w której z dampera wyeliminowano pływający tłok, zastępując go tłokiem przelotowym. To zmieniło dość istotnie budowę dampera, ponieważ zyskał on ruchomy element wysuwający się z tłoka dampera w „okienku” widocznym ponad dolną śrubą mocującą damper do ramy. Wymusiło to przeprojektowanie dotychczasowych ram. Dolne mocowanie musiało powędrować wyżej, tak by przy maksymalnym ugięciu dampera ruchomy tłok... nie wybił dziury w dolnej rurze. Technologia RE:aktiv z Thru Shaft została wdrożona przez Treka zarówno do damperów FOX, jak i do Rock Shox.
  2. Mino Link to system zmieniający kąt główki ramy o pół stopnia oraz zawieszenie suportu o 10 mm. Wystarczy tylko odkręcić dwie śruby i odwrócić nakrętki o 180o, aby dokonać korekty.
  3. Trek w kil...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy