Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rowery

24 listopada 2021

NR 55 (Listopad 2021)

TREK Roscoe 7 '2022

0 68

Wrażenia z jazdy

Nowy Roscoe nie pozostawia złudzeń co do przeznaczenia. W teście poprzedniej wersji (nr 3/2021) mogliście przeczytać, że Trek Roscoe to rower przyjazny i niewymagający pod kątem sterowania. Teraz jest inaczej, tzn. jest przyjazny, jeśli umiesz na tę przyjaźń zasłużyć dobrą techniką i odwagą. Przy mniejszych prędkościach rower jest bardzo wrażliwy na ruch kierownicą, wręcz nerwowy. Pozwala to na jazdę z precyzją chirurgicznego skalpela i na technicznych, powoli pokonywanych fragmentach zjazdów, można sterować przednim kołem z dokładnością do milimetrów. Przy większych prędkościach precyzja skrętu jest nadal niebywała, ale musi być poparta dobrym ustawieniem się na długim rowerze. Wyjścia z zakrętów na Roscoe to wielka radocha, wystarczy nieco odpuścić docisk w skręcie i wyjeżdżamy niczym wystrzeleni z katapulty, by zaraz złożyć się na kolejnej bandzie. Bez umiejętności szybkiego balansowania środkiem ciężkości i wpływania w ten sposób na skręt roweru, Roscoe nie pokaże, na co go stać. Nadal będzie skuteczny, ale z tendencją do narowistości i nadsterowności (w rowerowym rozumieniu). Wejścia na tylne koło i wybicia na stolikach są intuicyjne i nie wymagają wielkiego wysiłku, podobnie jak lądowania. Niska rama i dropper o skoku 15 cm dają dużo swobody i pozwalają jadącemu dobrze zamortyzować lądowanie. Szczerze mówiąc, w ścieżkowych zastosowaniach i na łatwiejszych trasach w żaden sposób nie da się odczuć braków amortyzacji tylnego koła. No, może czasami, podczas hamowania przyczepność tyłu jest gorsza, ale wiadomo, kto za dużo hamuje, ten przegrywa… Brak zawieszenia daje się za to odczuć na plus w dynamice roweru; aby osiągnąć taki efekt w fullu, trzeba wydać worek pieniędzy. Przyczepność tylnego koła zapewniają spore gumy, dobry bieżnik i niskie ciśnienie. Geometria wymaga pochylenia się nad kierownicą i szybkiego obrotu korbami, a na bardziej stromych fragmentach – skupienia nad prowadzeniem przedniego koła, jednak nie wyklucza 
Roscoe z użycia również poza przygotowanymi szlakami i łagodnie poprowadzonymi agrafkami dojazdowych uphilli.
 

POLECAMY

 1. W nowym modelu przekrok jest bardzo niski, a rura podsiodłowa prosta, dzięki czemu sztycę można schować naprawdę głęboko. Na zdjęciu widać także, że opona o szerokości 2.6 zamontowana na dość wąskiej obręczy tworzy obły balon. Wolelibyśmy szersze felgi. 
2. Przemyślane detale: napinacz łańcucha, osłona tylnego widelca od dołu i od góry, osłona dolnej rury. Zwróćcie uwagę na oryginalne malowanie – chaotyczne „ciapki” są wypukłe i wyglądają niczym zachlapania powstałe podczas malowania garażu i dają unikalny efekt.
3. Główka ramy jest niska i razem z rurami tworzy mocny węzeł zapewniający wzorową sztywność. 
4. Ciekawa asymetria tylnego widelca.

 

Rozmiary: XS, S, M, ML, L (rozmiar testowany), XL; * mostek na -/+, podana wartość nie uwzględnia 30 mm podkładek;** masa roweru bez pedałów (www.rowerowawaga.pl), masa kół gotowych do jazdy

 

Przy projektowaniu ramy na nowo nikt nie próbował puszczać oka do krosiarzy i turystów. Nowy Roscoe ma kąt podsiodłowy zwiększony o ponad trzy stopnie, kąt główki spłaszczony o prawie cztery stopnie, bazę kół większą o 67 mm, zasięg ramy wydłużony o 34 mm. Udało się nawet skrócić tylny widelec i to pomimo zwiększenia rozmiaru kół. Krótko mówiąc, nowoczesna, agresywna geometria roweru do łomotu na trudnych trasach.

 


To, co łączy poprzedni i nowy model Roscoe, to świetna sztywność przodu. Efektywność napędzania została poprawiona i jest na wysokim poziomie już przy niewielkich obciążeniach, a potem jest jeszcze lepiej. Sztywność tylnego koła jest na poziomie niezbyt przystającym do tej kategorii rowerów, choć w testach terenowych nie mieliśmy zastrzeżeń do zachowania roweru w wyjściach z ciasnych zakrętów i przy przejeżdżaniu kolein. Przednie koło mieści się mniej więcej na tej samej półce co konkurencja.
 

Osprzęt

Rama: aluminium Alpha Gold | Przedni widelec: Rock Shox Recon Silver RL, aluminiowa stożkowa rura sterowa (2357g) | Piasty / Obręcze: Shimano MT400-B i MT510-B (15x110 i 12x148 mm) / Bontrager Line Comp 30 | Opony: Bontrager XR4 Team Issue TLR 29x2.6” (976 g, uszczelniacz) | Korby: Shimano MT511-1 30 z. (170 mm) | Łożyska suportu: Shimano SM-BB52 | Kaseta: Shimano Deore CS-M6100 (10-51) 12-rz. | Łańcuch: Shimano Deore CN-M6100 | Przerzutka tył: Shimano Deore RD-M6100-SGS | Manetki: Shimano Deore SL-M6100 | Hamulce: Shimano MT200, tarcze Shimano Sm-RT10 180 mm | Kierownica: Bontrager Rhythm Comp, 780 mm | Wspornik kierownicy: Bontrager, 50 mm | Łożyska sterów: FSA IS-2 1i1/8”-1i1/2” | Wspornik siodełka: TranzX JD-YSP18 150 mm, 31,6 mm | Siodełko: Bontrager Arvada 138 mm

Fajerwerków tu nie znajdziecie, a Roscoe jest wyposażony z myślą o tym, żeby nie zrujnować zbytnio kieszeni. Napęd to Shimano w wersji 12-rzędowej z korbą o 30 zębach. Działa poprawnie i nie ma się do czego przyczepić. Hamulce to również Shimano, ale zastosowany model MT200 chętnie zamienilibyśmy na wyższy. W typowym ścieżkowym zastosowaniu, czyli krótkim dohamowywaniu przed zakrętami, wszystko gra – siły wystarcza, modulacja jest na dobrym poziomie. Jeśli jednak wybierzecie się na długi zjazd, na którym trzeba cały czas hamować, odczujecie spadek siły hamowania po zagrzaniu układu. Widelec to budżetowy Recon Silver. Większość testerów podeszła do tego z wyrozumiałością, doceniając płynną pracę zwłaszcza na małych i średnich nierównościach oraz możliwość łatwego i szybkiego (wajcha na prawej goleni) dostosowania tłumienia dobicia do potrzeb. Trzeba przyznać, że wła...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy