Dołącz do czytelników
Brak wyników

Porady

14 lipca 2021

NR 51 (Lipiec 2021)

Nartorolki dla kolarzy

0 95

O tym, że narty biegowe mogą być idealnym uzupełnieniem treningu kolarzy w zimie, nie trzeba nikogo przekonywać. Zdjęciami i filmikami z biegania w Jakuszycach (tam znajduje się polska stolica biegów narciarskich) w grudniu i styczniu chętnie dzieli się Maja Włoszczowska, a spore doświadczenia z biegówek ma inna specjalistka od rowerowego cross-country – Catharine Pendrel, kanadyjska medalistka olimpijska z Rio de Janeiro i wielokrotna medalistka mistrzostw świata. Bliskość obu dyscyplin, które w języku angielskim mają zbliżoną nazwę (na rowerach górskich to cross-country, na nartach – cross-country skiing), potwierdza też kariera Czeszki Kateriny Neumannovej, która na nartach zdobyła złoto na igrzyskach w 2006 r., a na rowerze startowała w Atlancie w 1996 r. Tego typu trening nie musi się jednak ograniczać do zimy, bo jego letnim substytutem są nartorolki, które z powodzeniem mogą zastąpić narty wszędzie tam, gdzie jest asfalt o jakości akceptowalnej dla kolarzy szosowych.
Wykonywanie jednostek treningowych, takich jak biegacze narciarscy, może się przydać w okresie roztrenowania, zarówno po ciężkim bloku treningowym, jak i po wyczerpujących wyścigach w szczycie sezonu. To bowiem dobry sposób na odpoczynek mentalny od jazdy na rowerze bez uszczerbku dla siły i wydolności. Jazda na nartorolkach angażuje podobne grupy mięśniowe co kolarstwa (choć ruch jest nieco odmienny). Pracują przede wszystkim mięsień czworogłowy, bardzo silna grupa mięśni pośladkowych, pleców, ścięgna podkolanowe oraz mięśnie głębokie odpowiedzialne za ochronę przed kontuzjami. Możliwe jest więc kształtowanie specjalistycznych, pożądanych grup mięśniowych dla kolarzy, ale w inny sposób niż dzięki jeździe na rowerze. Dodatkowym atutem tej dyscypliny jest możliwość jednoczesnej poprawy możliwości wydolnościowych (szczególnie maksymalnego poboru tlenu, którego najwyższymi odczytami mogą się pochwalić najlepsi biegacze narciarscy), siłowych, koordynacji i równowagi. Trening krzyżowy, bo o nim mowa, umożliwia odpoczynek od nadmiernego zaangażowania oraz przemotywowania zawodnika, z jednoczesnym zabezpieczeniem osiągnięcia wyznaczonych celów treningowych. Każdy inny rodzaj wysiłku niż jazda na rowerze może uchronić przed rutyną i znużeniem, a w przypadku nartorolek efekt może być podwójny: z korzyścią dla ciała i dla ducha.

POLECAMY

Letni zamiennik

Nartorolki stały się naturalną odpowiedzią na potrzebę realizacji specjalistycznego treningu przez biegaczy narciarskich poza sezonem zimowym. Na pobyt na lodowcu nie każdy może i powinien sobie pozwolić (a przynajmniej nie przez dłuższy czas ze względu na wysokość), a tuneli śnieżnych wciąż jest niewiele w Europie i są dla wyczynowców miejscem do testowania sprzętu lub krótkich obozów.
Na co dzień treningi szybkościowe, interwałowe czy długie wybiegania odbywają się na nartorolkach. Czym różnią się od biegówek? Płoza nartorolki jest krótsza niż narty (60–80 cm wobec 180–207 cm w przypadku nart), a na obu końcach umieszczone są kółka. Wyróżnia się sprzęt do techniki klasycznej i dowolnej. W pierwszym przypadku koła są szersze (40–55 mm), w drugim węższe (24 mm), ale te mają większą średnicę (80–100 mm wobec 65–80 mm). Te ostatnie przypominają kółka do łyżworolek, choć wykonane są nie z poliuretanu, ale z gumy.
Zdecydowaną zaletą nartorolek jest możliwość korzystania z nich w różnych warunkach atmosferycznych, bo dzięki błotnikom nawet deszcz nie jest tu przeszkodą i nie trzeba zostawać w zamkniętym pomieszczeniu, by korzystać ze stacjonarnych trenażerów. W Polsce w ostatnich dwóch latach powstało kilka tras nartorolkowych – w Zakopanem, Ptaszkowej, Klikuszowej i Kościelisku – ale aby biegać, nie trzeba jechać na Podhale. Wystarczą miejskie ścieżki rowerowe albo mniej uczęszczane drogi (ważna uwaga: nowelizacja Kodeksu drogowego traktuje nartorolki tak jak hulajnogi, dlatego nie można korzystać z dróg).
Koszt zakupu nowego sprzętu to około 1–1,5 tys. zł, przy czym składają się na to nartorolki, wiązania, buty i kije. Te trzy ostatnie elementy można z powodzeniem wykorzystywać zimą na biegówkach. Do biegania klasykiem i łyżwą potrzeba dwóch oddzielnych kompletów.

Cała naprzód!

Nartorolki wymagają prawie takiej samej techniki biegu, co biegówki. To oznacza, że osoby, które w zimie zasmakowały biegania na nartach, nie powinny mieć problemu z opanowaniem poruszania się na nich. Jeśli jednak zaczynamy od nartorolek, a nie biegówek, to warto skorzystać z pomocy wykwalifikowanych trenerów, aby szybciej i bezpieczniej opanować podstawy poruszania się. W szczególności chodzi o umiejętność hamowania, bo nartorolki w standardzie nie mają hamulców, a jedynym sposobem zatrzymania się na nich (poza naturalnym traceniem prędkości, co jedn...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy