Dołącz do czytelników
Brak wyników

Sport

12 sierpnia 2019

NR 33 (Sierpień 2019)

Mistrzostwa Polski MTB w Mrągowie

0 114

Na przełomie XVII i XVIII w. na salonach Europy mówiono, że państwo polskie „trwa dzięki swojemu niedowładowi”. Podobnie jest z Polskim Związkiem Kolarskim. Niby wszystko gra, fasada jest piękna, torowcy zdobywają medale, Tour de Pologne. Media o globalnym zasięgu będą opiewały działanie polskich władz kolarskich i rozwój samej dyscypliny. Gdzieś na rubieże polskiego kolarstwa zostały jednak wyrzucone mniej popularne i nie tak medialne dyscypliny, w tym kolarstwo górskie.

Od strony amatorskiej MTB jest popularne, maratony biją rekordy popularności, ponieważ każdy chce się sprawdzić na wyścigu, ale kiedy przychodzi do zawodowstwa – mamy pustkę. MTB jakby zastygło w bezruchu w 2001 r. i nie zanosi się na to, aby ten impas został przełamany.

Od niemal 20 lat symbolem kolarstwa górskiego w Polsce jest Maja Włoszczowska. W swojej kolekcji ma medale każdego możliwego koloru i z każdego możliwego rodzaju imprezy. Dzielnie reprezentuje Polskę i nasz eksportowy Kross Racing Team. Celem tego tekstu nie jest zaglądanie Mai w metrykę, ale wygląda na to, że Igrzyska Olimpijskie w Tokio będą jej ostatnimi i później w MTB zapanuje totalna posucha.
 



Mimo to imprezy MTB są nadal organizowane, przede wszystkim dzięki uporze organizatorów i pomocy prywatnych sponsorów. Liczba imprez od pewnego czasu utrzymuje się na podobnym poziomie, ale zawodowcy często muszą dzielić trasę z amatorami. 

A co, gdyby nie „Luz Grupa”?

Niewiele brakowało, a rok temu Mistrzostwa Polski MTB w ogóle by się nie odbyły. Na kilka tygodni przed terminem imprezy nie podawano informacji, gdzie ma się ona odbyć, ponieważ nikt nie chciał jej zorganizować. Dotacja od Polskiego Związku Kolarskiego jest niewielka i nikt nie chce się angażować w organizację wydarzenia, które wymaga dużego wkładu finansowego, a generuje same straty. Mistrzostwa Polski MTB to także ogromne przedsięwzięcie logistyczne, które wymaga pracy wielu osób, nieprzespanych nocy i walki z biurokracją. Na szczęście dla MTB oraz dla wizerunku Polskiego Związku Kolarskiego znalazł się ktoś, kto w ostatniej chwili zdecydował się podnieść rękawicę i mimo przeciwności podjął się organizacji krajowych mistrzostw. Już rok temu impreza zawitała do Mrągowa, pod skrzydła organizatora wyścigów Milko Mazury MTB – Arka Cały – i jego stowarzyszenia „Luz Grupa”. 

Arek to czynny miłośnik kolarstwa oraz organizator imprez. Pierwszą imprezę MTB zorganizował w 2015 r. „Wyścig o Niedźwiedzią Łapę” w Mrągowie był strzałem w dziesiątkę. Dlatego od 2016 r. „Luz Grupa” ruszyła z cyklem Mazury MTB. Impreza początkowo liczyła siedem etapów, ale w kolejnym roku zyskała dodatkowe trzy wyścigi. „Luz Grupa” zyskała sponsora tytularnego – firmę Milko – i rozszerzyła współpracę z ośrodkami miejskimi niemal na całych Mazurach, przez co cykl w 2019 r. ma już 13 etapów. 

Trzeba przyznać, że „Luz Grupa” napędza sportowo Mrągowo i region. 

To za jej sprawą samo Mrągowo dysponuje trzema miejscami, w których można zorganizować trudny wyścig MTB. Ponadto Arek razem z ekipą ciągle odkrywa w mniejszych miejscowościach nowe trasy, które zapierają dech w piersiach. Trzeba wyraźnie powiedzieć, że Mrągowo powoli zyskuje status stolicy polskiego kolarstwa górskiego, choć nie jest położone w górach. 
 


Wracając do Mistrzostw Polski MTB. „Luz Grupa” rok temu dysponowała pewnym doświadczeniem w organizowaniu imprez amatorskich, ale nie zawodowych. Czasu było mało, więc postawiono na tradycyjny wariant, czyli organizację imprezy na Górze Czterech Wiatrów – najwyższym wzniesieniu w okolicy, które w zimie służy za stok narciarski. Za pierwszym razem organizacja nie była wzorowa, ale z uwagi na krótki czas przygotowań można było rozgrzeszyć organizatorów. Trasa dała zawodnikom w kość. Sponsorzy i organizatorzy byli zadowoleni, zapowiadało się więc, że za rok najlepsi kolarze górscy w Polsce powrócą do Mrągowa. 
Przez rok sytuacja w polskim kolarstwie oraz w MTB niewiele się zmieniła. Zmieniły się tylko nazwiska zarządzających, ale niedowład nadal trwa.

Mistrzostwa Polski MTB po raz drugi w Mrągowie

Tym razem wcześniej ogłoszono, że Mistrzostwa Polski MTB odbędą się w Mrągowie, dlatego „Luz Grupa”, bogatsza o doświadczenia z ubiegłego roku, mogła spokojnie zaplanować i zorganizować krajowy czempionat. 

Przygotowania rozpoczęto od wyznaczenia nowej lokalizacji imprezy. Padło na Mrongoville Family Town. Miasteczko rodem z Dzikiego Zachodu położone jest na przedmieściach Mrągowa, w samym środku malowniczej polany, w urokliwej dolinie. Jest to prawdziwa wizytówka tego miasta. Co roku gości tłumy turystów w związku z organizacją pikniku muzyki country. W 2019 r., na tydzień przed docelowym wydarzeniem, ugościło najlepszych polskich kolarzy górskich. 

Organizator podkreślił: „Trasa tegorocznych mistrzostw Polski będzie kwintesencją współczesnego cross country. Przeniesienie całej imprezy właśnie do miasteczka umożliwia skorzystanie z terenów okalających to miejsce. Strome zbocza rzeki Dajna, nad którą zlokalizowane jest Mrongoville Family Town, pozwalają przygotować świetną, dynamiczną rundę. Strome wąwozy i mocno pofałdowany teren idealnie wpisuje się w zawody typu cross country (XCO)”.

Jeśli chodzi o liczby, to runda ma 4,2 km i 993 m przewyższenia. Są na niej niezwykle strome i trudne technicznie podjazdy oraz karkołomne zjazdy. Wszystko to okraszone pięknymi widokami mazurskich pagórków i lasów. Wiem to, ponieważ w 2016 r. przyszło mi rywalizować na tej trasie w cyklu Mazury MTB. Było ciężko. 

Wszyscy krytycy organizacji Mistrzostw Polski MTB na Mazurach, twierdzący: „Mistrzostwa Polski MTB na Mazurach? Przecież tam nie ma gór”, powinni na własnej skórze sprawdzić, jak jest naprawdę. Kiedyś myślałem tak samo, ale jak sprawdziłem na własnej skórze, od razu zmieniłem zdanie. Mniej zaciekłym polecam rzucenie okiem na wyniki i przeciętne prędkości. To nie jest kolejny etap płaskiej Mazovii, to kawał dobrego ścigania się po solidnych wzniesieniach.
 


Sama lokalizacja jest bardziej przystępna dla kibiców i zawodników, ponieważ oferuje lepsze zaplecze niż Góra Czterech Wiatrów. Duża liczba miejsc parkingowych, dużo miejsca na stoiska i fanów oraz karczma, która może zaspokoić najpilniejsze potrzeby. 

Miejsce rozgrywania zawodów jest ulokowane blisko miasta, które zaspokoi wszelkie potrzeby ciała i ducha. Masa zabytków, piękne jeziora, restauracje, baza noclegowa oraz bliskość węzłów komunikacyjnych. Tylko korzystać. Mrągowo to prawdziwa mazurska perła, która zasługuje na odwiedziny.

Dzień pierwszy – sztafety

Tak naprawdę wszyscy zaczęli się zjeżdżać do Mrągowa już w czwartek, aby się zarejestrować i dopełnić formalności. Szkoda, że to właśnie w czwartek zorganizowano konferencję „Jak napędzić kolarstwo górskie w Polsce?”. Mimo to należy pochwalić organizatorów za zwrócenie uwagi na problem, być może coś się zmieni w tej kwestii. Lepszą datą byłby dzień następny.

W piątek do rywalizacji przystąpiły sztafety. Wśród młodzików tytuły mistrzó...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy