Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rowery

13 czerwca 2019

NR 31 (Czerwiec 2019)

KTM Prowler Master 12

0 92

Transalpejczyk

Wrażenia z jazdy


Sporo czasu minęło od momentu, kiedy mieliśmy okazję pojeździć na pełnokrwistym góralu KTM. Z tego względu Prowler od znanego austriackiego producenta został powitany z otwartymi ramionami. Nowy rower charakteryzuje się dużymi kołami, nowoczesną, ale nieradykalną geometrią oraz sporym skokiem. Sam producent pozycjonuje go gdzieś między rowerem ścieżkowym a typowym enduro, sugerując, że jest to sprzęt na wielodniowe, trudne technicznie górskie eskapady, takie jak transalp. Nikomu z nas nie udało się co prawda przejechać na nim takiej trasy, ale kilka długich, wiosennych weekendów pozwoliło się z nim nieco lepiej zapoznać. Mimo że rozmiar testowanego roweru to S (17’), okazało się, że mogą na nim spokojnie jeździć osoby o wzroście nawet w okolicach 180 cm, a to za sprawą stosunkowo dużego reachu. Z drugiej strony, wysoka górna rura może stanowić ograniczenie dla niższych użytkowników. Prowler na podjazdach, szczególnie tych łagodniejszych, zapewnia bardzo wygodną pozycję, co powoduje, że zdobywanie kolejnych metrów w pionie jest bardzo efektywne. Na ekstremalnie stromych ścieżkach należy poświęcić mu więcej uwagi, ponieważ przednie koło, bez odpowiedniego dociśnięcia, lubi odrywać się od podłoża. Wyprawowy charakter modelu Prowler pod kreśla również korba wyposażona w zaledwie 30 zębów, co w połączeniu z największą zębatką kasety Eagle daje bardzo miękkie przełożenie. Rower bardzo przyjemnie skręca zarówno na szybkich zakrętach, jak i na technicznych agrafkach. Wystarczy odpowiedni balans ciałem i delikatny ruch kierownicą. Nie ma mowy o walce. Duża w tym zasługa krótkiego tylnego widelca i niezbyt agresywnego kąta główki ramy, a także niskiego suportu. Niektóre komponenty, takie jak prowadnica łańcucha, widelec z goleniami o średnicy 36 mm i czterotłoczkowe zaciski hamulców, mogą sugerować, że Prowler stworzony jest głównie do ostrej jazdy w dół. Rzeczywiście, na zjazdach radzi sobie bardzo dobrze, ale to głównie dzięki progresywnej geometrii oraz dwudziestodziewięciocalowym kołom. Charakterystyka zawieszenia jest zaś bardzo liniowa, dzięki czemu staje się niezmiernie wygodna podczas epickich wypraw, ale myśląc o startach w zawodach, sugerowałbym tuning, szczególnie dampera, za pomocą tokenów. Oczywiście jest to kwestia gustu i przyzwyczajeń, ale ze względu na miękkie zawieszenie wajchę od tłumienia dobicia ustawiałem najczęściej w pozycji trail. Dużym plusem, szczególnie gdy wieziemy na plecach prawie cały swój dobytek, jest stosunkowo niska masa roweru. Doceni to również każdy, kto na swojej drodze spotka pień bądź głaz, które zamiast objeżdżać, lepiej przeskoczyć. Ważnym szczegółem jest również możliwość przewożenia stosunkowo dużego bidonu. Do rozmiaru S wchodziła spokojnie butla o pojemności 0,7 litra (choć sięganie po nią jest średnio wygodne). Podczas jazdy denerwowały mnie właściwie tylko dwie rzeczy – ocierająca w skrajnych położeniach prowadnica łańcucha (zalecam ją odkręcić) oraz łańcuch obijający się o tylne widełki podczas pokonywania dużych przeszkód.

 

1. Według danych producenta rama Prowlera waży 2200 g. Rower ma bardzo nisko zawieszoną k...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy