Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rowery

12 sierpnia 2019

NR 33 (Sierpień 2019)

Kross Vento 6.0 Lady

0 68

Wrażenia z jazdy

Wyjeżdżając z miasta, przedzieram się przez zapomniane okolice nowohuckiego kombinatu, przecinam liczne, dawno już nieużywane tory kolejowe, małe uliczki z nawierzchnią mocno nadgryzioną zębem czasu i drogi, których nazw nikt już nie pamięta. Kurczowo trzymam się kierownicy, wypatrując gładkiego asfaltu, i z nieukrywanym zadowoleniem stwierdzam, że Vento w takich warunkach naprawdę dobrze sobie radzi. Carbonowa rama dzielnie tłumi drobne nierówności, pozwalając mi gładko przemieszczać się przez postindustrialny krajobraz. Jedyne, co wzbudza mój niepokój, to zachowanie roweru Vento, który przy omijaniu większych nierówności i dziur w nawierzchni sprawia wrażenie lekkiego braku stabilności. To, niestety, skutek bardzo płaskiego kąta główki, który sprawia, że rower niechętnie inicjuje skręt. Wymaga to więcej zdecydowania niż w innych szosówkach. Niestety, łatwo też przesadzić, bo po przekroczeniu pewnego punktu rower zaczyna pogłębiać skręt, co wymaga mocnej kontry. Docieram do gładkiego asfaltu. Droga wije się wśród różnokolorowych pól uprawnych i wręcz zaprasza do prawdziwej szosowej przygody. Vento się uspokaja, przyspieszam, płynnie zmieniając przełożenia. Przy stosunkowo niewielkim zakresie kasety biegi są ciasno stopniowane, ale też twarde, po cichu gratuluję sobie determinacji i zimy spędzonej na trenażerze. Jednak na wyjazd w góry zmieniłabym kasetę na 12–28 a może nawet 11–32 z. Przyjemność z jazdy nabiera nowego znaczenia, bo Kross okazuje się bardzo sprawną maszyną do ścigania. Geometria wymusza pochyloną, sportową pozycję, pozwalając na dynamiczną jazdę, ale bez nadmiernego obciążania kręgosłupa. Liczne krótkie podjazdy najłatwiej pokonuje się w pozycji stojącej, nawet jeśli wymagają wzmożonego wysiłku.

Za mną długi zjazd, na którym się okazuje, że moc hamulców jest trochę za mała, abym mogła czuć się w pełni swobodnie, pędząc w dół gładkim asfaltem. Muszę brać na nie poprawkę. Na szczęście nie odbiera mi to przyjemności z jazdy i powoli zbliżam się do końca testowej pętli. Podnoszę się, prostuję kręgosłup, spokojnie łapię kolejny głęboki wdech i przekładam ręce z dolnego chwytu. Jej opływowy, lekko spłaszczony odcinek bliżej mostka na pewno wpływa na aerodynamikę i dopełnia całości pod kątem estetycznym, ale ogranicza komfort górnego chwytu. Przesuwam ręce minimalnie na zewnątrz – drobna niedogodność nie wpływa na mój ogólnie dobry nastrój i odpowiednio wysoki poziom endorfin.
 

 

  1. Podobno pierwsze wrażenie zostaje z nami na długo, również to wizualne. Patrząc na Vento, trudno się z tym nie zgodzić. Masywne elementy ramy łączące się w delikatną i lekką konstrukcję, miejscami o prostokątnym przekroju,...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy