Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rowery

29 kwietnia 2019

NR 27 (Styczeń 2019)

GT Sensor Carbon Expert

0 168

Wrażenia z jazdy

GT wraz z premierą modeli Force i Sensor pokazało, że odchodzi od wieloletniego pudrowania dobrego, choć już przestarzałego systemu zawieszenia I-drive. Czy nowe modele pozwolą tej legendarnej marce trafić do większej liczby klientów? Sprawdziliśmy potencjał nowego Sensora w polskich warunkach i już wiemy, że za powyższą tezą przemawiają bardzo mocne argumenty. Ale po kolei.

Do testu przysłano rozmiar M, czym byłem absolutnie niepocieszony. Okazało się jednak, że rower jest wystarczająco duży i mierząc 183 cm, mogłem komfortowo na nim jeździć. Koło 29” i 130 mm skoku brzmi jak mały kaliber z tendencją do sprawnego podjeżdżania i łatwych zjazdów, może jakaś etapówka? Otóż nie w tym wypadku. Widząc przednie koło daleko z przodu i czując nadzwyczaj długi reach, można szybko zweryfikować ewentualne uprzedzenia. Pozycja jest bardzo wygodna, Sensor raczej nie zachęca do szybkich sprintów, choć skutecznie spełnia swoje zadania na podjazdach.

Dirtówka, która podjeżdża

 

Damper daje się zablokować właściwie zupełnie, jednak nawet na długich i monotonnych podjazdach nie sięgałem po tę opcję. Zawias dobrze izoluje się od ruchów korbą i jest skupiony na ewentualnym tłumieniu nierówności wybijających z rytmu pedałowania. Jednak do żwawego podjeżdżania najbardziej motywuje wizja zjazdu na tym rowerze. Wizja tak przekonująca, że pobiłem swoje wszystkie rekordy na Stravie. Co takiego dzieje się na zjazdach? Sensor zachowuje się jak dirtówka na kołach 29”. Nieprawdopodobnie krótki tylny trójkąt sprawia, że rower jest niesamowicie mobilny. Szybkie szykany i nagłe zakręty blenduje na endorfiny do picia duszkiem. Sensor reaguje na każdy ruch i robi dokładnie to, czego oczekuje od niego świadomy rowerzysta.

Poderwanie do lotu to jak pstryknięcie palcem, a mocne koła dzielnie przyjmują na siebie lądowanie bokiem czy wśród kamieni. Nie wyobrażam sobie lepszego roweru na ścieżki pokroju Twistera czy Sokolicy. Zawieszenie nie jest przesadnie mięsiste, pozwala na agresywną jazdę bez obaw o maksymalne wykorzystanie skoku. Jeśli akurat w tym momencie nie chcemy przeskakiwać nad przeszkodą, tylko przez nią przejechać, tylne zawieszenie poprawnie zadba o kontakt opony z podłożem. Na trudniejszych odcinkach dużą rolę zaczyna odgrywać długość ramy i dość „endurowy” kąt główki. I tu pojawia się główny problem Sensora – rama jest bazą do bardzo szybkiego roweru, ale w tym modelu ogranicza ją osprzęt. Należy pamiętać, że zamysłem tego roweru nie były ścieżki kategorii enduro, tylko znacznie łagodniejsze trasy, i specyfikacja to naśladuje. Z drugiej strony, jadąc przez kamienie i korzenie na stromych stokach, czujesz, że Sensor byłby zdolny poruszać się dużo szybciej… gdyby nie fatalne opony i słabe hamulce. Widelec, choć jakością pracy spełnia wszystkie oczekiwania, pozwala marzyć o modelu z grubszymi goleniami. Takie uczucie niewykorzystanych możliwości, które chodzi za Tobą na każdym zjeździe.

 

  1. Obracając złotym trzpieniem mocującym dolną część dampera, zmieniamy geometrię w praktycznie niezauważalnym stopniu. Sam damper ma satysfakcjonujące możliwości, dobrze współgra z czułym zawiasem, a wajcha pozwala na całkowite zablokowanie skoku.
  2. Pomysł na „półschowane” kable uważamy za doskonały. Prostota montażu idzie w parze z estetyką, choć podejrzewamy, że takie rozwiązanie od strony produkcyjnej nie było łatwym zadaniem.
  3. Mocne i szerokie obręcze to jeden z atutów tego modelu, choć prawdopodobnie ograniczają dynamikę jazdy. Nawleczone na nie opony oprócz ciekawego wyglądu nie mają wiele do zaoferowania.

 

Geometria

 

Geometrię można zmienić, obracając dolne mocowanie dampera, ale różnice są tak niewielkie, że trudno je wyczuć. Wartości mogłyby bez wstydu opisywać rower enduro, co tłumaczy dzielność terenową roweru. Suport jest raczej wysoko, ale bardzo krótki tylny trójkąt kompensuje tę sprawę w zakrętach. Kąt główki jest naprawdę płaski i wmontowanie wyższego widelca może się różnie skończyć, ale w głębi serc czujemy, że 140 mm skoku powinno się tu znaleźć. Rower, jak na każdy ze swoich rozmiarów, jest dość duży, dla siebie wziąłbym raczej L. Warto się przymierzyć przed zakupem.

Sztywności

 

Rewelacyjna sztywność przodu ramy odczuwana była przez testerów jako precyzja skręcania i odporność na przeciążenia w zakrętach. Walor ten podbity jest dodatkowo doskonałym wynikiem sztywności kół. Ogólnie testerzy chwalili Sensora za prowadzenie. Tył ramy i wahacz w początkowej fazie testu wykazuje mniejszą niż konkurenci odporność na wyginanie boczne, jednak później jego parametry stabilizują się i utrzymują wysoki równy poziom.

Wykresy powstały na podstawie danych uzyskanych w laboratorium bikeBoard. W pomiarze precyzji sterowania, im mniejsza wartość kąta skręcenia wyrażona w stopniach, tym większa sztywność układu kierowania/precyzja sterowania. W badaniu efektywności napędzania im wyżej na wykresie przebiega krzywa tym lepiej, gdyż oznacza wyższą sztywność ramy, czyli efektywniejsze napędzanie. Dane sztywności ramy testowanego roweru porównujemy do dwóch wybranych rowerów podobnej klasy wymienionych w opisie wykresów. Sztywność kół oraz masy porównujemy do uśrednionych danych rowerów odpowiadających klasą testowanemu. Różnice wyrażamy w procentach, im większe są zielone słupki, tym lżejszy/sztywniejszy jest testowany rower lub koła. Więcej o tym jak testujemy znajdziecie na www.testy.bikeboard.pl/art...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy