Dołącz do czytelników
Brak wyników

Sport

29 kwietnia 2020

NR 39 (Kwiecień 2020)

Dzień z życia zawodowego kolarza MTB – oczami Filipa Helty
materiał prasowy Volkswagen Samochody Dostawcze MTB Team

120

Wielogodzinne przygotowanie sprzętu, posiłków, logistyka… Dwie godziny wyścigu poprzedzone są wielogodzinną pracą przed i po. O swoich rytuałach, żywieniu i przygotowaniu do zawodów specjalnie dla magazynu „bikeBoard” opowiada Filip Helta, zawodowy kolarz górski grupy Volkswagen Samochody Dostawcze MTB Team.


Filip Helta jest jednym z najlepiej rokujących i najbardziej ambitnych zawodników młodego pokolenia. Jest aktualnym Mistrzem Polski XCO U23 oraz wielokrotnym medalistą w tej kategorii, w 2016 r. zwyciężył klasyfikację generalną Pucharu Polski.
Dla Filipa rok 2020 może być przełomowy – przechodzi bowiem z wieku młodzieżowca do elity. Wraz z początkiem roku zmienił również barwy klubowe i reprezentuje obecnie barwy Volkswagena. Pod czujnym okiem trenera Bogdana Czarnoty rozpoczął już także tegoroczne starty – m.in. na przełomie stycznia i lutego 23-latek zajął w parze z kolegą z drużyny Markiem Konwą dobre 8. miejsce w czteroetapowym wyścigu w hiszpańskim regionie Costa Blanca.
Filip do sezonu przygotowywał się wraz z drużyną w Hiszpanii. Aspiracje Helta ma naprawdę duże. – Liczymy, że Filip wniesie do zespołu wiele młodzieńczej energii i entuzjazmu, lecz jednocześnie pamiętajmy, że jest to zawodnik bardzo silny i zdolny już teraz do zwycięstw w zawodach najwyższej rangi. Filip wpisuje się w naszą strategię stawiania na młodych zawodników – charakteryzował nowego zawodnika Maciej Zabłocki, menedżer Volkswagen Samochody Dostawcze MTB Team.
Dla zawodowego kolarza najważniejszy dzień tygodnia to dzień startowy. Poranek jest ważnym momentem, wszystko jest bowiem uzależnione od godziny rozpoczęcia zawodów. – Zazwyczaj czas wyścigu to godziny popołudniowe, około godziny 14–16. Staram się za długo nie przesiadywać w łóżku, żeby być odpowiednio pobudzonym. Dzień rozpoczynam od pożywnego śniadania. Zwykle są to trzy jajka w postaci omleta lub w innej formie, do tego lekka owsianka na mleku migdałowym oraz dobra kawa. Po śniadaniu mam chwilę na relaks – relacjonuje Helta.
Potem przychodzi czas na rowerową przejażdżkę. Wszystko po to, aby przygotować organizm na większy wysiłek, jaki czeka zawodnika kilka godzin później. – Rozruch trwa do jednej godziny. Jest to forma pobudzenia, dotlenienia organizmu oraz głowy i zabicia czasu. Około trzy godziny przed startem jem ostatni lekki posiłek, w moim przypadku ryż, ewentualnie owsiankę z bananem – dodaje.
Mijają godziny, zbliża się najważniejszy moment dnia i całego tygodnia – czas zawodów. Filip przyjeżdża z całą drużyną do miasteczka wyścigu, około 1,5 godziny przed startem odbywa się tzw. „bike check”, czyli ustawienie ciśnienia w oponach, uzależnione od warunków atmosferycznych i trasy.
– Godzinę przed startem wyjeżdżam na rozgrzewkę. Każdy ma swoją sprawdzoną, ale bierzemy zawsze pod uwagę warunki atmosferyczne. Kiedy jest upał, skracam ją do minimum, ewentualnie stosuję okłady z lodu. Nie jestem zwolennikiem jazdy na rolce w miejscu, dlatego zawsze rozgrzewam się na pobliskich asfaltach lub – jeśli jest taka możliwość – robię jedno okrążenie rundy wyścigu – przyznaje aktualny Mistrz Polski cross country do lat 23.
Filip, jak każdy zawodnik ekipy Volkswagena, może liczyć na wsparcie całego teamu – trenera, z którym ustala strategię, często razem sprawdzają trasę, a także mechanika, który na bieżąco zmienia ustawienia roweru. Około 10–15 mi...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy