Dołącz do czytelników
Brak wyników

Porady

13 czerwca 2019

NR 31 (Czerwiec 2019)

Czy piwo bezalkoholowe jest dobrym napojem regeneracyjnym?

0 224

Jeszcze nie tak dawno piwo bezalkoholowe było obiektem kpin i żartów, napojem przeznaczonym raczej dla matek karmiących i kierowców. Obecnie jego pozycja na rynku jest zupełnie inna.
Według Carlsberg sprzedaż piw bezalkoholowych wzrosła w pierwszym półroczu 2018 r. o ponad 60% w porównaniu z analogicznym okresem w 2017 r. i wciąż są spodziewane kolejne wzrosty.
Piwo bezalkoholowe stanowi doskonałą alternatywę dla miłośników złotego trunku. Smakosze twierdzą, że smak dobrego napoju przebija jego wersję alkoholową.

Podstawowe surowce to woda, słód jęczmienny, chmiel i dodatek drożdży piwowarskich. Mieszanka tylko naturalnych składników zawiera cenne polifenole, czyli przeciwutleniacze mające działanie przeciwzapalne, co powinno zaciekawić sportowców. 

Piwo bezalkoholowe można wyprodukować za pomocą specjalnego gatunku drożdży lub po prostu przerywając proces ważenia wcześniej, by nie doprowadzić do powstania alkoholu. Inną metodą pozyskania piwa bezalkoholowego może być destylacja lub wykorzystanie membrany odwróconej osmozy, czyli „odessanie” alkoholu z piwa. 

Aby piwo mogło dostarczyć nam witamin oraz polifenoli, ważne jest, żeby było co najmniej niepasteryzowane, a najlepiej również niefiltrowane.

Proces pasteryzacji, czyli podgrzania piwa do określonej temperatury, powoduje zniszczenie szkodliwych drobnoustrojów, ale przy okazji obniża zawartość witamin i związków antyutleniających. Zamiast tego piwo poddaje się procesowi filtracji, ten proces jednak również może zubożyć cenny napój w witaminy i mikroelementy. Takie piwo trudno będzie znaleźć na półce supermarketu, ale w małych browarach zdobędziemy je bez problemu. Można nawet wybrać się na trening kolarski z tak zwanym pit-stopem w browarni.

Absolutnie nienadający się do spożycia napój to piwo smakowe. Nieważne – alkoholowe czy bezalkoholowe – to już nie piwo, a napój piwny, który w swoim składzie ma sztuczne barwniki, aromaty, a nawet syrop glukozowo-fruktozowy.

 

Aspekty zdrowotne


Skoro już wybraliśmy dobre piwo bezalkoholowe, powinniśmy się dowiedzieć o nim czegoś więcej. Na szczęście na „PubMedzie” nietrudno znaleźć publikacje na temat wpływu piwa na organizm człowieka, a nawet są doniesienia o tym, że piwo może stanowić doskonały napój regeneracyjny dla sportowców.

Piwo obniża ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, pozytywnie wpływa na pracę mózgu, chroni przed nadciśnieniem, miażdżycą i zawałem serca. Jest polecane przez lekarzy w stanach przed- i pooperacyjnych pęcherzyka żółciowego, sprzyja oczyszczaniu układu moczowego, zapobiegając tworzeniu się kamieni nerkowych. Może być pomocne w okresie okołomenopauzalnym – ze względu na zawartość fitoestrogenów. Naukowcy z Instytutu Badawczego Warzenia i Słodowania (Výzkumný ústav pivovarský a sladařský, a.s.) w Pradze opracowali nową formułę piwa, z dziesięciokrotnie większą niż zazwyczaj dawką fitoestrogenu. Dzięki niemu może ono łagodzić objawy menopauzy. Kobiety w trakcie laktacji również będą czerpały wiele korzyści z piwa bezalkoholowego, ponieważ powoduje ono wzrost prolaktyny, hormonu odpowiedzialnego między innymi za wytwarzanie mleka.

 

Piwo bezalkoholowe jako napój izotoniczny


Piwo bezalkoholowe jest źródłem cennych polifenoli, magnezu, potasu, sodu, ryboflawiny, niacyny, elektrolitów oraz witamin B6 i B12. Porcja 100 ml napoju zawiera 
ok. 5–7 g węglowodanów, czyli mniej więcej tyle samo, ile w gotowym w napoju izotonicznym. Taka ilość na pewno nie uzupełni utraconego glikogenu, ale na to mamy czas w ciągu kilku godzin po zakończonym wysiłku. Najważniejsze to zawartość sodu, potasu i minerałów. Piwo przewyższa izotonik (12,5 mg w wypadku Powerade) zawartością potasu (ok. 26 mg na 100 ml piwa). Również zawartość magnezu jest imponująca, bo aż piętnastokrotnie większa niż w napoju izotonicznym (9 mg na 100 ml 
piwa). Zarówno potas, jak i magnez są bardzo ważne w aspekcie zapobiegania skurczom mięśni, ale nie najważniejsze. Chodzi bowiem o sód, którego sportowcy na długich treningach czy maratonach tracą znacznie więcej niż magnezu czy potasu. Tutaj piwo wypada znacznie gorzej, ponieważ zawiera jedynie 3 mg na 100 ml, a w wypadku izotoników jest to 40–60 mg sodu na 100 ml napoju. Zawsze można jednak „dosolić” piwo, o ile jesteśmy w domu i mamy pod ręką sól.

Wśród witamin z grupy B w piwie znajdziemy największą zawartość witaminy B6 oraz B12, które w warunkach wysiłku sportowego będą doskonale regenerowały układ nerwowy. Właśnie one stanowią także ważny element resyntezy czerwonych krwinek.

Według Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (European Food Safety Authority, EFSA) izotonik to napój, którego osmolalność waha się między 270 a 330 mOsmol/kg. W tych warunkach płyny mają stężenie podobne do osocza krwi, dzięki czemu wchłaniają się bardzo szybko. W jednym z badań w ośrodku CVUA z Karlsruhe przebadano 13 piw bezalkoholowych i, niestety, tylko trzy z nich spełniły warunki napoju izotonicznego. Pozostałe napoje wykazywały niższą osmolalność, a więc właściwości napoju hipotonicznego, co nie jest złym rozwiązaniem. Osobiście preferuję napoje hipotoniczne, zwłaszcza podczas treningu w upalne dni.

 

 

Olimpijska sława piwa bezalkoholowego



Podczas zimowej olimpiady w 2018 r. niemieccy sportowcy używali właśnie izotonicznego piwa bezalkoholowego jako napoju okołostartowego. Nowina szybko rozeszła się w mediach i pojawiło się pytanie, czy to właśnie piwo przyczyniło się do zdobycia na igrzyskach aż 31 medali. Johannes Scherr, lekarz niemieckiego zespołu narciarskiego, twierdzi, że zdecydowanie tak. Przeprowadził on badania, które wykazały, że bezalkoholowe piwo łagodzi stany zapalne i infekcje górnych dróg oddechowych.

Niemiecki browar Krombach wysłał do wioski olimpijskiej w Pjongczang w Korei Południowej aż 3500 litrów piwa. Narciarz alpejski Linus Strasser czy biathlonista Simon Schempp należą do czołówki sportowców światowych i rutynowo od lat piją piwo bezalkoholowe jako napój regeneracyjny. Sama miałam okazję mieszkać z niemiecką drużyną kolarską podczas jednej z etapówek i pierwsze, co rzuciło mi się w oczy, to kilkanaście zgrzewek piwa bezalkoholowego.

 

Badania naukowe


Scherr jest także wykładowcą medycyny sportowej na Uniwersytecie Technicznym w Monachium i już w 2009 r. opublikował wyniki badania potwierdzające regenerujące właściwości piwa bezalkoholowego. 

Zauważył, że sportowcy pijący piwo bezalkoholowe rzadziej cierpią na zakażenia górnych dróg oddechowych niż sportowcy, którzy otrzymywali placebo. Ponadto sportowcy pijący piwo bezalkoholowe jako napój regeneracyjny mieli mniej stanów zapalnych, co pozwoliło im na szybszą regenerację.

Badanie ma dużą wiarygodność jest badaniem o podwójnej próbie ślepej i zostało w...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy