Dołącz do czytelników
Brak wyników

Sport

9 września 2019

CAT Enduro MTB Series - Srebrna Góra

0 37

To już ostatnia eliminacja serii zawodów Enduro MTB Series w Srebrnej Górze. Ostatnia, co nie oznacza, że pozostawiła niedosyt w spragnionych ścigania sercach zawodników. Wręcz przeciwnie - niesamowicie wymagające trasy oesów sprawiły, że wielu zawodników dzień po zawodach nie miało już siły myśleć o jeżdżeniu na rowerze ale niepowtarzalny klimat Srebrnej Góry jako miejsca przyciąga i większość uczestników chce tu wrócić za rok. 

 

Zawody odbyły się tradycyjnie już w ostatni weekend sierpnia. Gościnne trasy wyznaczone przez ekipę Enduro MTB Series i gospodarzy: Piotrka Kurczaba i Marka Janikowskiego stanowiły arenę rywalizacji dla ponad 140 zawodników. Na uwagę zasługuję duża liczna gości z zagranicy, odnotowaliśmy start zawodników z m.in z Niemiec, Czech i Słowacji. Uczestnicy do pokonania mieli 4 odcinki specjalne o łącznej długości niespełna 30 km. Warto zauważyć, że trasa zawodów była podana do wiadomości dłuższy czas przed zawodami, oznaczało to, że zawodnicy mieli dużo czasu aby zapoznać się z przebiegiem oesów i opatentować swoje autorskie linie. 
Trasy były bardzo wymagające - typowo kondycyjne fragmenty, na których łydki paliły od dokręcania a manetka przerzutki parzyła przeplatane były z technicznymi sekcjami o dużym stopniu trudności, które zbierały żniwo wśród startujących - także dla piszącego te słowa okazały się mało łaskawe. Szczególnie najeżony kultowymi już srebnogórskimi "ściankami" był drugi odcinek specjalny. Pogoda okazała się łaskawa, w dniu zawodów świeciło słońce a temperatury nie przypominały ostatniego dnia wakacji i oscylowały w okolicach 30 stopni co wcale nie pomagało wykrzesać z siebie i sprzetu maksium możliwości. Wisienką na torcie był osławiony OS5 - ostatni w tym roku odcinek, którym była impreza integracyjna trwająca do białego rana (o tym jak bardzo był on trudny świadczy mała ilość osób jeżdżących nazajutrz ;))

Ostatecznie zawody wygrał Přemek Tejchman, jako jedyny kończąc zawody z czasem poniżej 22 minut. Na drugim miejscu, ze stratą 28 sekund uplasował się Marek Konwa, najniższy stopień podium przypadł Marcinowi Motyce, który osiągnął taki rezultat pomimo wypadku przed zawodami. 

Klasę E-bike zdominował Dariusz Grudniewski wygrywając z przewagą ponad 2 minut nad drugim Adamem Owczarzem. 1 miejsce w kategorii Hardtail przypadło Pawłowi Sadzikowi. Wśród kobiet toczyła się zażarta walka pomiędzy Katarzyną Burek a duetem z Eskimoo Racing: Iwoną Czyszczoń i Joanną Światłoń. Ostatecznie Kasia wygrała tą rywalizację, o 12 sekund wolniejsza była Iwona, a 3 miejsce zajęła Joanna Światłoń. 
Kategoria Masters to walka pomiędzy Romkiem Kwaśnym a Bartkiem Szwedem, z której obronną ręką wyszedł ten pierwszy. W juniorach najlepszych czasem popisał się Dominik Dańkowski, przed Jakubem Gąsienicą i Maćkiem Żołędziem. 

Po tak emocjonującym sezonie, w którym każda z eliminacji miała inny format rozgrywania zawodów z niecierpliwością czekamy co organizator -  Grzesiek Miedziński z zespołem przygotują na przyszły rok. 


 

Przypisy