Dołącz do czytelników
Brak wyników

Sport

25 czerwca 2019

Carpatia Divide 2019

0 194

Bikepackingowy wyścig na rowerach górskich wystartuje 15 sierpnia 2019 z Ustronia w Beskidzie Śląskim. 250 uczestników przejedzie 600 km pokonując po drodze wszechepicką trasę z sumą przewyższeń około 15000 metrów w limicie 200 godzin. Nonstop. Bez wsparcia z zewnątrz. Meta w bieszczadzkim Mucznem.

Bikepackingowy czyli jaki? Ad hoc, na spontanie czy precyzyjnie wg planu ostrego jak góralska ciupaga? Najszybsi ultrasi z pewnością zakładają jazdę z minimalną dawką snu, drzemiąc przez chwilę nad kierownicą. Spora część zawodników skorzysta z noclegu w zabranych ze sobą hamakach, namiotach, czy po prostu pod milionem gwiazd. Inni korzystając z górskich schronisk na trasie, czy też przyjaznych gospodarstw agroturystycznych, czy w końcu z gwiazdkowych hoteli i pensjonatów. To Ty decydujesz.

Idea bikepackingu jest prosta - radzisz sobie sam w każdych warunkach i nigdy, przenigdy się nie poddajesz! Na lekko niczym motylek czy ciężko ale uparcie jak radziecki czołg? Objuczeni jak Sherpowie pod Everestem, czy tylko z nożem i krzesiwem jak Bear Grylls? Każdy wystartuje z własnym przepisem na sukces, z dzikością w sercu i błyskiem w oku.

Przecież to będzie wyzwanie roku! Bez względu na plan jedno jest pewne - każdy wygrywa już na starcie. Dlaczego? Zawodowcy nigdy nie pojawią się na tym wyścigu, bez golarki do nóg i masażu łydek po 1,5h wysiłku nie są w stanie ukończyć Carpatii Divide. Nie wierzysz? Popatrz na listę startową wyścigu. Zwyczajni niezwyczajni.

Bez Wsparcia z zewnątrz znaczy, że jeśli chcesz jechać w czystych spodenkach, musisz je mieć ze sobą na starcie, wyprać albo kupić po drodze. Zasada ta dotyczy wszystkich aspektów pokonania trasy CD 2019, w tym jedzenia, picia, spania, serwisu sprzętu. Wszyscy muszą mieć równe szanse.

Karpaty swoim masywem łączą kraje Europy Wschodniej tworząc naturalną wspólnotę zamieszkujących je ludzi. Krajobraz, przyroda, folklor i historia regionu są trwalsze niż sztuczny podział granicami. Uczestnicy wyścigu z każdym przejechanym kilometrem doświadczają tych wartości. Są one niepisanym przesłaniem Carpatii Divide, której zwieńczeniem w tym roku będzie meta w bieszczadzkim Mucznem.

Czy jest coś dla czego warto poświęcić dziesiątki godzin treningów, upragniony letni urlop i wymarzony sprzęt rowerowy? Czy jest coś dla czego z urzędnika, studenta, lekarza, przedsiębiorcy warto zamienić się w walecznego sportowca? Kilkuset pasjonatów odpowiada chórem:

CARPATIA DIVIDE! Chwilę potem stają na starcie najdłuższego w Polsce ultramaratonu rowerowego z jakim przyszło się zmierzyć w prawdziwych górach.

Więcej informacji na stronie: www.carpatiadivide.pl

 

Przypisy