Dołącz do czytelników
Brak wyników

BB info

16 czerwca 2020

NR 40 (Czerwiec 2020)

bB info

12 dla ludu

Premiera nowego Deore M6100 jest przełomową wiadomością dotyczącą technologii dwunastorzędowych napędów. Ale Deorka nie przejdzie całkowicie na nowy system M5100, będzie miała jedenaście, a M4100 dziesięć trybów na kasecie. W wersji „dwunastkowej” tylna przerzutka Deore (RD-M6100-SGS) obsłuży kasetę 10–51 z. i będzie wyposażona w trzynastozębowe kółka przerzutki oraz technologię Shadow RD+. Kaseta montowana na bębenku Microspline składa się z dwunastu stalowych zębatek i może współpracować z budżetowym łańcuchem CN-M6100. Bardzo ciekawą opcją są też nowe kasety: Deore M5100 11 ma jedenaście trybów i fantastyczny rozstaw 11–51 z. Do napędów dziesięciorzędowych przyporządkowano M4100 10 z trybami 11–46 z. Kasety Shimano są ciężkie, ale mogą stanowić ciekawą alternatywę dla poszukujących większej rozpiętości przełożeń w swoich dotychczasowych rowerach. (MK)
 

POLECAMY


 12 dla oryginałów 

Dwóch Włochów postanowiło stworzyć przeciwwagę dla tak zwanej wielkiej trójcy. Zdecydowali się wejść do tej samej rzeki co Paul czy White Industries w latach 90. ubiegłego wieku i stworzyć alternatywne komponenty napędu wykonane przy pomocy obrabiarek cyfrowych. Ingrid produkuje przepiękne korby i monumentalne kasety. Logo też mają kapitalne! Ale postanowili to wszystko zaprzepaścić i chcą frezować i częściowo drukować przerzutkę na dwanaście rzędów... Uda im się? Wiadomo, że obsłuży największy tryb kasety o zaledwie 48 zębach, ale za to będzie lżejsza od XXI. Będzie mogła być elementem roweru MTB, ale i gravelowego, zwłaszcza że ragazzi chcą zrobić też unikalną manetkę do baranka. (MK)
 


Dozwolone od 18 

Flowrider Racing to szwajcarska fabryka marzeń. Są lepsze niż ser i czekolada, bo nie tuczą a wręcz przeciwnie. Jeśli chcesz mieć rower, którym bez wstydu możesz pokazać się na festiwalu w Sea Otter, ale jeszcze bardziej w Gardzie, u nich złożysz projekt, który poniży insiderów. Budują na bazie ram Ancilotti (czysta pornografia), Turner (legenda w stanie czystym) i Revel. A co to jest Revel? To nowa amerykańska firma, założona przez legendarnych twórców „rowerówki”, którzy postanowili przestać się słuchać księgowych i chcą robić rowery, na których sami chcieliby jeździć. Do rzeczy. Marc Wohler z Flowrider Racing zrobił rower marzeń na komponentach, o których się jeszcze ludziom nie śniło. Węglowe zabawki Ceetec robią wrażenie nie mniejsze niż unikalny kolor zgapiony z Kleina Rascala z lat 90. Ale i tak gwiazdą nr 1 tego projektu jest Ingrid. Prototyp 12 rzędowej przerzutki, przy której wstyd stanąć z XTRem czy XXI. (MK)
 


520% 

Eagle V2 zwiększa zakres dostępnych przełożeń w całym orlim ekosystemie czyli w grupach GX, X01 i XX1. Do nowych kaset dokooptowano większy tryb o 52 zębach w miejsce dotychczasowej „pięćdziesiątki”. Kaseta XG 1275 wykonana jest według znanej z wcześniejszego GX technologii Full Pin w której każdy ze tłoczonych, stalowych trybów jest znitowany z sąsiadującym, a największą zębatkę wykonano z aluminium. Producent podaje ze będzie ważyć 452 g, masę dotychczasowej deklarowano na 448 g. Kasety X01 i XX1 wykonane metodą X Dome ze stalowego stożka, od poprzedniej wersji także różnią się wyłącznie trybem o większej ilości zębów (52 z.) oraz większą masą o deklarowane 18 g. Najwyższa wersja będzie wyróżniać się kolorystyką stalowych, anodowanych azotkiem tytanu trybów na złoto, tęczę i całkiem nowy, fenomenalny kolor miedzi (obok). We wszystkich kasetach sekwencja przełożeń wygląda następująco: 10, 12, 14, 16, 18, 21, 24, 28, 32, 36, 42, 52. Ostatni skok jest duży, 
aż 10 zębów różnicy, ale SRAM twierdzi że takie jest oczekiwanie rynku, a skok pomiędzy szybszymi przełożeniami został zaakceptowany przez użytkowników i sprawdza się zarówno w rowerach zwycięzców Pucharów Świata jak i regularnych rowerzystów. Ponieważ większy zakres przełożeń może mieć mniejsze znaczenie dla zawodowców w ofercie wciąż będą kasety Eagle 10-50 z. Żeby utrzymać jakość pracy jaka prezentują dotychczasowe napędy SRAM musiano zmienić architekturę wózka przerzutki zarówno w aspekcie ułożenia kółek jak i „strukturalnej integracji” co tłumaczymy sobie na większą sztywność. W samym pantografie musiano wydłużyć elementy składowe, żeby były w stanie włożyć łańcuch na większy tryb. Przerzutki AXS Eagle zostały dopasowane do takiej kasety już w chwili swojej premiery i nie uległy zmianie w kolejnej generacji osprzętu. Sterowane linkami przerzutki Eagle V1 na kasecie 10-52  „nie będą oferować jakości pracy jaką chcielibyśmy zaoferować dlatego nie rekomendujemy takiego użycia”. Natomiast nowe przerzutki działają z mniejszymi kasetami Eagle. (MK)
 


12 dla "słabych"

AXS to grupa szosowa oferująca szosowe przełożenia dla szosowców lubiących suchą szosę. Tak jak Sasza (ze SRAM, branżowy żarcik). Kłopot w tym, że jest masa użytkowników najdroższych komponentów, którzy zwyczajnie nie wydalają z przełożeniami dla zawodowców. Pojawiła się zatem propozycja o nazwie SRAM Force AXS Wide. To kilka komponentów napędu pozwalających w modularny sposób przybliżyć sprzęt dla szosowców, nawet używającym  gravelówek w pofałdowanym terenie. Trudno mi w to uwierzyć, ale w wersji Wide można pójść na tyle daleko, że gravelówka z sakwami może mieć napęd sterowany za pomocą Wi-Fi! Kto bogatemu zabroni? Idea jest następująca: można wymienić korby na zespół z wieńcami 43/30 z. Ponieważ te korby muszą mieć dłuższą oś suportu, niezbędna jest też przerzutka w wersji Wide. Dłuższa oś oznacza większy rozstaw pedałów (Qf), ale dzięki temu można cieszyć się „amerykańskimi” oponami – nawet 700x45 czy 650Bx2,1”. Jest jeszcze druga opcja poszerzenia zakresu mocniejszych przełożeń: kaseta 10–36 z. …ale będzie ona współpracować wyłącznie z przerzutką 36T Max AXS. SRAM nie wyklucza opcji, w której obydwa systemy – przedni i tylny znajdą się w jednym rowerze. Uzyskane w ten sposób przełożenia rozłożą na łopatki każdy podjazd. (MK) 
 


XXX Limited Edition 

Bontrager szykuje gratkę dla miłośników limitowanych edycji. Model to „zwykłe” szosowe XXX, ale grafika na pewno pozwoli wyróżnić się w peletonie. Buty na razie dostępne są tylko na rynku amerykańskim, ale będą też w polskich sklepach w okolicach wakacji. Dostawa będzie jednorazowa, więc kto pierwszy ten lepszy, cena 1699 zł. (PK) 
 


Turbo Vado SL 

Lekki system wspomagania SL 1.1, taki sam jak w szosowym modelu Creo SL i górskim Turbo Levo SL (zobaczcie test w „Rowery elektryczne” #2/2020), trafił do roweru użytkowego. Miało to kolosalny wpływ na to, że masę nowego „mieszczucha” Specializeda zbito poniżej 15 kg. Silnik ma moc 240 W i moment 35 Nm, a zintegrowany akumulator 320 Wh ma zapewniać zasięg jazdy do 130 km. System daje jednocześnie możliwość podpięcia zewnętrznego akumulatora Range Extender o pojemności 160 Wh, który wydłuża zasięg o dodatkowe 65 km. Rowery mają wygodną geometrię przewidzianą do jazdy miejskiej i rekreacyjnej i dają możliwość zastosowania opon o szerokości do 42 mm. W ofercie są dwa modele Vado SL 4.0 i 5.0 – każdy w dwóch wersjach: crossowej bez wyposażenia dodatkowego oraz takiej z błotnikami i bagażnikiem. Cena tańszego Vado SL 4.0 zaczyna się od 13 299 zł, droższy Vado SL 5.0 oprócz trochę lepszego osprzętu ma też tłumik drgań Future Shock 1.5 i jego cena zaczyna się od 17 699 zł. (PK)
 


Manifest 

To już trzeci po Aetherze i Tyrancie (test bB#9/2019) kask Giro, w którym wykorzystane zostało unikalne rozwiązanie problemu wytracania energii uderzeń skośnych. Kolejną z ciekawostek jest to, że Giro nie używa jednoznacznie kojarzonej z tym zagadnieniem nazwy MIPS, a jedynie uzupełnia tym mianem całe zdanie „Spherical Technology powered by MIPS”. Zatem MIPS, ale nie MIPS? Otóż to, kluczowe we wszystkich trzech Giro jest to, że dwie cienkie skorupy z tworzyw spienionych tworzą sferę i panewkę. Mogą się one nawzajem swobodnie przesuwać jak główka kości w stawie. W MIPS-ie to skorupa kasku przemieszcza się względem wyściółki de facto zapinanej na czaszkę użytkownika. W Manifeście zewnętrzna „sfera” wykonana jest z gęstszego tworzywa (na zdjęciu to część w kolorze kobaltu), które lepiej rozprasza uderzenia wysokich prędkości. „Panewka” jest z pianki o niższej gęstości, lepiej rozpraszającej uderzenia o małej prędkości. Połączono je tak, że wzajemny poślizg następuje z kontrolowanym przez MIPS oporem, mającym pochłaniać energię uderzenia. Całość skorupy objęta jest poliamidową opaską, która zapobiega dezintegracji przy uderzeniu. Kask wyróżnia się bardzo dużymi otworami wentylacyjnymi, całkiem nowym systemem dopasowania obwodu oraz paskiem podbródkowym z klamrą Fidlock. Zastanawiające jest jednak to, że zewnętrzna skorupa – a więc i cały system „Sferycznej Technologii” osłania czoło i sklepienie czaszki z potylicą. Skronie są wyłączone spod tej ochrony. Żeby w pełni przetestować jakość nowatorskiej ochrony, należałoby założyć Manifest na piłeczkę pingpongową i spróbować ją podkręcić. Brak takiej możliwości oznaczałby funkcjonalność „Spherical Technology”. Sprawdzamy. (MK)
 


Nowe „standardy”

Przy okazji premiery nowych komponentów Shimano najpierw poinformowano o wprowadzeniu korb XTR dla linii łańcucha 56,5 mm. Ta egzotyczna wiadomość sama w sobie nie przykuwa uwagi, ale warto pamiętać, że przeznaczone są do piast o szerokości 157 mm, czyli tak zwanych superboost. Akcja ta może być dowodem na to, że w rowerach MTB i pewnie dużej grupie eMTB szykuje nam się kolejna zmiana warty i lepsze znów wyprze całkiem dobre. XTR FC-M9130-1 1x12 pozwala wprawdzie na założenie szerszych opon, ale odległość między pedałami Q Factor rośnie do wartości 171 mm. 
Shimano informuje, że „zapewnia to stabilniejszą pozycję na rowerze”. Owszem, ale kosztem poważnej redukcji ergonomii pedałowania. Dotychczas w rowerach napędzanych pedałami, a nie grawitacją, walczono o jak najmniejszy rozstaw pedałów. W szosowych rowerach może on wynosić 147 mm, we wczesnych XTR-ach było to 158 mm, żeby w wersjach trailowych mieć 168 mm. Dziś można napisać, że 171 mm przyczynia się do poprawy stabilności. Warto wspomnieć, że potrzeba drogich technologii dla uzyskania węższego rozstawu pedałów. W tańszych komponentach, np. FC-M6130-1 Q, Factor osiąga 181 mm. Wysyp hamulców XTR (BR-M9110), DEORE XT (BR-M8110) i SLX (BR-M7110), montowanych zgodnie ze standardem Flat Mount, przeznaczonych dotychczas wyłącznie do rowerów szosowych, jest wyznacznikiem przyszłego trendu budowy ram i widelców MTB.
 


Profesjonalny tuning zawieszenia 

Zawieszenia w rowerach full suspension już jakiś czas temu osiągnęły poziom skomplikowania ustawień przewyższający ich zrozumienie przez przeciętnego użytkownika i w związku z przeprowadzanymi badaniami i opiniami od mechaników, producenci zaczęli się koncentrować na upraszczaniu produktów amatorskich. Te z górnej półki wymagają większego zrozumienia od użytkowników. Prosi DH jak Loic Bruni czy Greg Minaar nie wstydzą się używać elektronicznych systemów do ich tuningu. Kto by pomyślał, że w przygotowaniach do wyścigów DH używa się teraz oprogramowania MatLab... Do perfekcyjnego ustawienia widelców i damperów powietrznych przydaje się przeznaczone na rynek „prosumer”, kosztujące około 1600–1700 zł, urządzonko Quark ShockWiz. Ostatnio panuje jednak moda na sprężyny. Jest też grupa profesjonalistów, którym takie rozwiązanie nie wystarcza. Do profesjonalnego ustawienia każdego typu rowerowego zawieszenia można użyć systemu Motion Instruments, które składa się z sensorów wyglądających jak pneumatyczne siłowniczki montowane na dowolnym zawieszeniu i aplikacji MotionIQ na iPhone’a (nie ma wersji na Androida). Dostępnych jest kilka wersji mierników dostosowanych do XC, enduro i DH w opcjach na widelec (expert) lub oba koła (pro). Aplikacja ma również kilka poziomów funkcjonalności w zależności od potrzeb – od prostszych wykresów histogramowych, integracji ze Stravą i porad dotyczących ustawień do pełnej analityki dla kilku rowerów, integracją z Google Earth i szczegółowym podglądem danych oraz eksportem do dalszych analiz. Podkreślaną przez Motion Instruments przewagą nad systemem Quark jest analiza równowagi między przodem i tyłem, jak również możliwość zapisania markerów w danych przy pomocy przycisku na kierownicy. System jest też łatwo demontowalny między przejazdem treningowym a wyścigiem. Jest też na tyle nieinwazyjny, że można go również zostawić na maszynie podczas zjazdu kwalifikowanego.
Ceny mierników zaczynają się od 360 USD – XC Expert do 1300 USD – DH Pro. Podstawowa wersja aplikacji jest darmowa, wersje bardziej rozbudowane wymagają abonamentu od 10 do 30 dolarów/mies. Produkt przeszedł już testy i promuje go legenda DH Greg Minaar. Dostawy mają się zacząć w okolicach kwietnia lub maja. (MM)
 

Ekrany aplikacji Moti onIQ (tylko iOS). Część zaawansowanej funkcjonalności wymaga abonamentu.


Więcej kasków WaveCel 

Bontrager implantuje WaveCel do kolejnych modeli kasków. Technologia wprowadzona na rynek w zeszłym roku została opracowana dla zapewnienia lepszej ochrony przed urazami wynikającymi z wypadków na rowerze w porównaniu do kasków wykonanych ze standardowej pianki. Teraz będzie ona dostępna również w kaskach ze średniej półki cenowej, bo w kolekcji pojawiły się górski model Rally WaveCel (699 zł), szosowy Starvos WaceCel oraz młodzieżowy Jet WaveCel (oba za 499 zł). Kaski są objęte gwarancją bezpłatnej wymiany kasku uszkodzonego w czasie kolizji, jeśli dojdzie do niej w ciągu pierwszego roku od zakupu. Jak wszystkie produkty Bontrager, nowe kaski objęte są też Bezwarunkową Gwarancją Bontrager, która daje rowerzystom prawo zwrotu zakupionego produktu w ciągu 30 dni, jeżeli im się nie spodoba. (PK)
 


Gwin to jest pinner 

Jechać ze strzałką prędkościomierza opartą z drugiej strony ogranicznika (pin) potrafi tylko Aaron Gwin. Kenda przygotowała z nim opony na trasy pokroju pucharówki w Leogangu albo Lenzerheide. Mają dawać maksymalne prędkości na twardych nawierzchniach i w ciasnych zakrętach. Na tych doświadczeniach mają skorzystać nie tylko gwiazdy DH, ale i jeżdżący po ścieżkach. Do zjazdu i wyścigów enduro Pinner występuje w wersji Advanced Gravity Casing z 20 mm wkładką KVS na czole opony i podwójnym płótnem po bokach, zwiększając TPI do 120. Bieżnik wykonany jest z dwóch warstw: twardsza jest podkładem i szkieletem dla klocków; wierzchnia warstwa jest bardziej miękka. W wersji 29x2,4” ma ważyć ok. 1300 g. Wersja Dual Tread z Advance Trail Casing jest lżejsza o 300 g. Obie wersje są tubeless ready z bokami pokrytymi liniami obrazującymi warstwice na mapie. Pinner to opona przeznaczona do jazdy po twardych nawierzchniach i jej bieżnik mniej penetruje grunt. Boczne klocki mniej wystają na boki i na czele z tymi zapewniają równą przyczepność bez względu na przechył. (MK)
 


Nie dla Seby

Nike już nie jest tylko do koszykówki i kolekcjonerów butów sportowych. Na tych pierwszych się nie znam, ale sprawdziłem Nike Air Yeezy 2 Red October. „Czerwone październiki” mógłbyś mieć już za 17 tys. dolarów, no chyba że ktoś na stockX by cię przelicytował. Dziwny jest ten świat. A co mamy dla kolarzy? Dla kolarzy ostatnimi czasy był zakaz wychodzenia i szał indoor cyclingu. Właśnie na takie złe czasy Nike przygotował coś specjalnego. SuperRep Cycle to specjalne buty na sesję spinningu lub trenażera. Mają cholewkę ze spawanej na gorąco przewiewnej siateczki i dwa szerokie zapięcia na rzep. Ciekawa jest podeszwa, w której zastosowano insert umożliwiający przykręcenie bloku szosowego na trzy śruby lub MTB na dwie. Mają kosztować śmieszne 120 euro. (MK)
 


Road Shower 

Ten moment, kiedy po fajnej jeździe dojeżdżasz z kumplami do parkingu i zdajesz sobie sprawę, że trzeba będzie zamocować utaplany rower na bagażnik, na którym w drodze do domu błoto zamieni się w twardą skorupę wymagającą dłuższego szorowania… Okazuje się, że ktoś pomyślał o rozwiąza...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy