Dołącz do czytelników
Brak wyników

Sport

5 lipca 2019

4 ZBÓJÓW NA 4 ODSŁONĘ GWIAZDY POŁUDNIA

359

Impreza po zbóju – chce się zakrzyknąć, widząc przygotowany przez Cezarego Zamanę program etapówki Gwiazdy Południa. I to nie tylko dlatego, że impreza odbywa się na góralskim terenie. Główną atrakcję stanowią leżące pod Babią Górą trasy.

Zaplanowana w terminie 11-14 lipca etapówka MTB Gwiazda Południa ma absolutnie wszystko, by zadowolić nawet najbardziej wymagających kolarzy. Można nawet stwierdzić, że to właśnie oni, koneserzy górskich szlaków i wielbiciele morderczych wyzwań, w pełni docenią walory każdej z czterech tras babiogórskiej etapówki. Cezary Zamana, wspierany tym razem polskimi i słowackimi bikerami, jeszcze bardziej uatrakcyjnił swoje najmłodsze kolarskie dziecko.

Bandyckie trasy

Pierwsze mocne uderzenie nastąpi już pierwszego dnia. Zamiast zwyczajowej, organizowanej w Stryszawie czasówki, która przez poprzednie trzy lata otwierała Gwiazdę Południa i pozwalała na w miarę łagodne zapoznanie się z tamtejszym mikroklimatem, w czwartek 11 lipca Cezary Zamana rzuci peleton na głęboką wodę. A raczej – na strome szczyty Jałowca (1111 m n.p.m.) oraz Mędralowej (1164 m n.p.m.) i wąskie słowackie single tracki Babia Hora Trails. „To pierwsza taka etapówka, która zabiera kolarzy na trasy naszego południowego sąsiada. A trzeba wiedzieć, że to są single tracki pierwsza klasa. Można na nich jeździć nawet zaraz po deszczu, co w kontekście kapryśnej pogody panującej przy Babiej Górze jest bezcenne” – mówi Cezary Zamana, który jeszcze kilka dni temu wraz ze słowackimi samorządowcami oraz leśnikami dopinał szczegóły I etapu Gwiazdy Południa.

Łączna suma przewyższeń na dystansie Pro to 1 850 metrów, a na ½ Pro – 1 050 metrów. Oprócz wymagających podjazdów, mocnym akcentem premierowego etapu będzie 8-kilometrowy, wyzwalający dzikie instynkty zjazd  wąskimi ścieżynami między kosodrzewiną a bukami.

W piątek peleton przenosi się do Makowa Podhalańskiego na mocno podkręconą wersję trasy znanej z poprzednich lat. Urokliwa atmosfera miasteczka i start z przepięknego ryneczku będą preludium do charakternej trasy. Cezary Zamana zwraca uwagę, że będzie ona najbardziej techniczna, co spowodowane jest często zmieniającym się podłożem, licznymi interwałami oraz zaskakującymi terenowymi przeszkodami, wymuszającymi strategiczną jazdę. Na dystansie Pro trzeba uporać się ponad 2 000 metrami przewyższeń, a na ½ Pro ponad 1 000 metrów.

Sobotnie spotkanie z Gwiazdą Południa może przynieść spore przetasowania w klasyfikacji generalnej. To dzień 15-kilometrowej czasówki, wiodącej kompletnie nową trasą z Makowa Podhalańskiego pod najwyżej położony hotel w Polsce, Beskidzki Raj. Prowadząca po pagórkach i częściowo odsłoniętym terenie ścieżka wystawi kolarzy na nieprzewidywalne podmuchy wichru, zawsze czającego się przy Babiej Górze. Czy będzie to najbardziej bezlitosny etap? Są na to spore szanse: każdy będzie zdany tylko na siebie, a ewentualne straty będą wyjątkowo trudne do odrobienia.

Zwłaszcza że finałowy, niedzielny etap to najgorszy z tegorocznych zbójów. „Wracamy do Stryszawy, by znów zmierzyć się z majestatycznym Jałowcem” – mówi Cezary Zamana. „Ten trzeci atak na Jałowiec jest najbardziej czupurny ze wszystkich – tak czupurny, jak potrafią być tylko babiogórsy górale” – dodaje dyrektor sportowy Gwiazdy Południa. Na etapie czai się jeszcze jedna atrakcja dla spragnionych wrażeń, czyli superstroma ściana, która już na początku etapu bezlitośnie zdziesiątkuje peleton.

Mocne wsparcie

By pomóc zawodniczkom i zawodnikom uporać się z czterema zbójami przyczajo...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy