Spis treści


Możesz kupić e-wydanie
Magazyn dostępny w sprzedaży od 6.03.2018


OD REDAKCJI

Tekst: Miłosz Kędracki

Żeby mnie podrażnić na podjeździe, młodzież zaczyna cicho nucić „live is life, nanananana”. I jestem zgubiony. Cały dzień, a przynajmniej wszystkie podjazdy, schodzą mi w rytmie fatalnego austriackiego „hitu” z lat osiemdziesiątych. Teraz mam to samo, więc żeby oderwać się od natrętnej myśli podzielę się nią z wami. Może jak uparta piosenka na podjeździe przyczepi się wam i odjedzie. Dlatego napiszę sobie wstępniak do Vogue, a co?


Pomijam głośną okładkę, gdzie na tle zasmogowanego sowieckiego piętna i równie sowieckiego symbolu, którym straszyło się dzieci, prężą wychudzone nogi dwie modelki. Czy taka jest Warszawa? A może Polska? Czy Polki nic tylko wylegują się na workach z ziemniakami albo kapuście żeby zarekomendować sukienkę za parę tysięcy złotych? Niemiecki fotograf o „ustalonej sławie” ma „ustaloną sławę” nie po to żeby nie wiedzieć, jak jesteśmy widziani zza ruin żelaznej kurtyny: PKiN, syf z gilem w powietrzu, Waleza, ziemniaki, kapusta i Papież... Całe szczęście nie było ani jednego niedźwiedzia – od razu widać, że to zawodowiec - niedźwiedzia wypożyczą z Moskiewskiego zoo dla Vogue Russia. Wiem, chodziło o to żeby zszokować, wyeksponować produkt no i może jeszcze o wycieniowane nogi pani Rubik. Nawiasem mówiąc myślę, że Maja przed olimpijskim startem miała lepsze. To wcale nie jest takie odkrywcze, żeby przy pomocy wysokobudżetowej ekipy realizować sesję zdjęciową, która ma wyglądać jak zrobiona aparatem Zorka lub Lomo. Takich zdjęć na Instagramie są miliony, bo wszyscy chcą udawać niezależny fanzin wydrukowany za pieniądze od taty. Albo publicystę prawdziwka, który nieporadnie przekazuje informacje, trzęsie mu się kamerka, ale za to jest niewinny, nieskażony układem, niezależny. Dlatego bloggerki robią sobie selfie bez makijażu po kilkugodzinnej sesji z wizażystką, albo mają lodówki wypełnione wyłącznie „jogurtami zupełnie przypadkowej firmy”, zapominając wyjąć to, co w lodówce gwiazdy fitness jest zawsze – sterydy anaboliczne, a jutuberzy nawet odczytując katalogowe informacje popełniają błędy. Bo to nie ma znaczenia! Istotna jest ilość odwiedzin i popularność. Ktoś chce się czegoś dowiedzieć? Sprostować? A może po prostu klika link „dla beki”? Nieważne. Klient jest zachwycony, bo miał placement i „widzieli logo”, wystarczy zapłacić fakturę. Kontekst, skojarzenie? Nieistotne. Potem wystarczy tylko „zrobić dobrą cenę” i pchamy towar do ludu.
No więc, my też idziemy tą drogą. Mamy dwa testy rowerów dla ludu z tym że, jak jacyś wsteczni kretyni zamiast zrobić przetarg wśród klientów dajemy wam możliwość samodzielnego snucia wniosków na podstawie porównywalnych pomiarów (boszsze, kto tak jeszcze robi?!). Sugerujemy, które cechy sprzyjają jakim zastosowaniom i w czym jeden jest lepszy od pozostałych. Na zdjęciach jedzie radosny lud, czyli wy. Na maratonach MTB i Rajdzie wokół Tatr, ale powiem szczerze, wyglądacie bardziej à propos niż Rubik na kupie błota w pantofelkach wartych majątek. Chociaż stylizację przygotowaliście sobie sami, oponą i lokalnym błotem z mikroelementami. W kwestii walki z niekorzystnymi warunkami pogodowymi i błotem zamiast skarpetek Falke (Rubik się bez nich nawet nie kąpie) pokazujemy bieliznę termoaktywną i tłumaczymy czym charakteryzuje się naturalna, a czym syntetyczna. Ale zamiast starać się użyć ostatecznego argumentu „kto dał więcej” polegamy na badaniach (jacyż my jesteśmy niedzisiejsi) rządowej agendy Szwecji. Chcę wam jeszcze zwrócić uwagę na artykuł, w którym opisujemy jak samodzielnie sprawdzić swój potencjał i nie polegać wyłącznie na scoutach. „Profil mocy kolarza” pozwala określić, czy warto porzucić pracę lub edukację i zabrać się za trening żeby żyć z kolarstwa. Może i ty zostaniesz gwiazdą? Nie bierzemy od tego prowizji jak scouci. Bo kasujemy was tylko w kioskach, a klientów za powierzchnię reklam. Durni, przecież świat mody dobrze wie, że wszystko jest na sprzedaż.


ROWER
HT za 4000 PLN

To maszyny uniwersalne. Dobre do turystyki w górskim terenie, ale też stanowiące dobry wybór dla początkującego zawodnika - maratończyka. Ta prezentacja pokazuje niezbicie, że różnią się charakterem i zakresem optymalnego przeznaczenia. Spośród nich można wybrać te, których jakość i zaawansowanie technologiczne wyprzedza osprzęt i w przyszłości warto będzie je udoskonalić. Są też takie, w których równomiernie zbilansowano wartość i zaawansowanie ramy i komponentów, żeby w chwili zakupu rower stanowił optimum. Który wybór będzie najlepszy? Przeczytajcie. [więcej]


W teście znalazły się następujące modele: Cube Attention SL
Fuji Nevada 1.1 29
GT Avalanche Expert
Merida Big.Nine 500
Specialized Rockhopper Expert
Trek X-Caliber 8


Romet Mustang 29 1
Ten model prezentowaliśmy w bB #3/2017. Wpadł w nasze ręce z napędem 2x10, ale ostatecznie w tej wersji nie trafił na półki sklepowe. Ponieważ w sprzedaży oferowany jest w wersji 3x9, postanowiliśmy jeszcze raz sprawdzić jego własności jezdne. [więcej]


Scott Speedster Gravel 10 Disc
Zajęcie miejsca za kokpitem nie wymaga napięcia i jest komfortowe. W dużej mierze jest to zasługą geometrii ramy, ale nie tylko. Kierownica Syncros jest bardzo udana i świetnie pasująca do charakteru tego roweru. Rura jest nietypowo odgięta wstecz, tak gięte są kierownice MTB. Wartość tego odgięcia jest niemała i wynosi aż 11°. Pierwszy raz zetknąłem się z takim kształtem w szosówce, ale szybko ją doceniłem. Trzymanie kierownicy w górnym chwycie jest teraz znacznie wygodniejsze. [więcej]


Marin Nicasio
Rower nie został stworzony do wyścigów, w związku z czym możemy zapomnieć o dynamicznych przyspieszeniach. Tylko kto o nich myśli mając przed sobą kilka godzin jazdy z sakwami. Rama i widelec wykonane zostały z podwójnie cieniowanej stali Cr-Mo i jest to odczuwalne nie tylko w zwiększonej masie roweru, ale również wyższym komforcie jazdy. W ramie i widelcu pełno jest otworów do zamontowania błotników, nóżki oraz bagażników. Jest też możliwość zamocowania trzech koszyczków na bidony co przyda się na długich trasach. [więcej]


Canyon Torque CF 9.0 Pro
Poprzednia wersja Torque była łabędzim śpiewem rowerów freeridowych. Jego użytkownicy i konstruktorzy, w przeciwieństwie do 9% Francuzów (badania Fundacji Jeana Jaures) byli święcie przekonani o tym, że Ziemia na pewno nie jest płaska. Całym sobą (kąt główki 62,7°, zasięg 430 mm sytuujący kierownicę tuż koło bioder i grand kanion - 1215 mm - pomiędzy osiami) krzyczał, że stworzono go wyłącznie na strome ściany wąwozu Bootleg, gdzie odbywa się widowisko zwane Rampage. [więcej]


Giant Reign 1
Reign poprzedniej wersji przewinął się przez nasze ręce co najmniej trzy razy. Ostatnio dokładnie miesiąc przed premierą nowego modelu, o którym tu właśnie mowa, co pozwoliło nam dobrze się z nim zapoznać. Na sezon 2018 Giant zdecydował się na pozornie małą aktualizację. Zasięg ramy (reach) zwiększono o 15 mm a przy okazji zmiany dampera na metryczny Trunion uzasadnił zmianę krzywki i przełożenia dampera dla większej czułości. Za kierownicą jest teraz tyle miejsca, że można poczuć lęk przestrzeni. Pozycja do podjeżdżania jest jeszcze bardziej „zagięta”, ale na szczęście nie wykracza poza granice rozsądku. [więcej]



B'TWIN Rockrider 560 S 27,5”
Podstawową filozofią Decathlonu, do którego należy marka B’TWIN, jest umożliwienie uprawiania sportu wszystkim, bez względu na zasobność ich portfela. Rockrider 560 S to zapewne jeden z najtańszych rowerów z pełnym zawieszeniem jaki możemy znaleźć na rynku - pomijając oczywiście wynalazki ze sklepów, gdzie sprzedaje się zarówno jajka jak i przednie opony do traktorów. Wygląda bardzo klasycznie, nie jest ani zbyt prosty, ani przesadnie finezyjny. [więcej]



NS Bikes Eccentric Lite 1
Eccentric Lite zapewnia wygodną, przestronną pozycję. Górna rura jest dość długa, wraz z szeroką kierownicą pozwala na efektywne napędzanie i kierowanie rowerem. Na podjazdach łatwo skupić się na równym, mocnym pedałowaniu a dokąd nie zaatakujemy najbardziej stromych ścianek, nie będzie trzeba walczyć o przyczepność kół. Testerzy byli wręcz zaskoczeni, że rower z tak płaskim kątem główki ramy i długim amortyzatorem jest tak skuteczny na podjazdach - jego dzielność poprawiają tu opony ze skutecznym bieżnikiem. [więcej]


Szosówki szybkie i wygodne
Od ładnych paru lat obserwujemy zwrot w myśleniu o rowerach szosowych. Zarówno projektanci jak i sami zawodnicy doszli do wniosku, że efektywność nie wyklucza wygody a jazda na rowerze szosowym nie musi boleć i może być przyjemnością nawet dla zwykłego śmiertelnika. Dlatego dzisiaj możemy prezentować rowery nie tylko szybkie - bo każda szosówka jest taka, nawet ta z najniższej półki - ale też wygodne.

W naszym tytule zabrakło jeszcze określenia „budżetowe”, którym także można opisać rowery z tej prezentacji. Jest to oczywiści pojęcie względne, jednak w przypadku rowerów szosowych, poziom 3500 zł to praktycznie dół kolekcji. [więcej]

W teście znalazły się następujące modele: Fuji Sportif 2.3
Giant Contend 1
Kross Vento 3.0
Lapierre Audacio 100 CP
Orbea Avant H60
Trek Domane AL2

foto: Rajd Wokół Tatr / Wiktor Bubniak

TEMAT
Doping wśród amatorów

27 maja w Gdyni pierwszy raz odbędzie się wyścig z ogólnoświatowej serii Gran Fondo New York. Ta wielka liga składa się z szesnastu wyścigów rozgrywanych na całym świecie, często w bardzo egzotycznych miejscach jak Panama, Chile, Kostaryka, Indonezja czy Urugwaj. Nobilitacją dla najlepszych zawodników jest możliwość wywalczenia kwalifikacji do Mistrzostw Świata GFNY, które odbywają się w Nowym Jorku. To jeden z powodów, dla których na starcie stawiają się amatorzy o umiejętnościach i formie nieznacznie odbiegającej od zawodników z licencją Pro Touru. Oczywiście są to również zawody dla wszystkich fanów kolarstwa szosowego, ale właśnie ze względu na wysoki poziom sportowy uczestników przeprowadzone zostaną badania antydopingowe. W Polsce, na wyścigach amatorskich, takie kontrole maja miejsce bardzo rzadko. Jednak na świecie nie dziwią. Głośne zapowiedzi kontroli skłoniły nas do rozmowy z Dariuszem Błachnio o dopingu i celowości takich badań wśród amatorów.


Profil mocy kolarza
Zdarzyło ci się kiedyś bawić myślą czy byłbyś wystarczająco dobry żeby zostać zawodowcem, albo sprawdzać, o ile oni są mocniejsi? Okazuje się, że od 2013 UCI ma opracowany wspólnie z Wattbike – producentem cykloergometrów – pakiet testów i tabele przeliczeniowe. Dzięki nim, Międzynarodowa Unia Kolarska może zidentyfikować „talenty” poza klubami, czy organizacjami krajowymi. W ten sposób zidentyfikowany został mongolski mistrz torowy Tegshbayar Batsaikhan. Jak się zatem sprawdzić?


PRZYGODA
Karyntia – twoje wielkie rowerowe wakacje

Po słonecznej południowej stronie Alp leży Karyntia. Region wręcz nierealny. Wypucowane krowy o nienagannych fryzurach, górskie szałasy z parapetami zastawionymi pelargoniami jak przed konkursem na najlepszy balkon Spółdzielni mieszkaniowej Tęcza. Górskie szlaki wykonane zgodnie ze standardami, które w innych rejonach Europy stosowane są w budownictwie autostradowym. Ba! Całe doliny projektowane zgodnie z zasadami fengshui i artystycznymi regułami architektury krajobrazu na poziomie nagrody Pritzkera. I w sumie trudno się dziwić. Oglądając pod światło blask szmaragdowych jezior osadzonych w klejnocie okalających je gór potrzeba jubilera na miarę Faberge. Grubo zaczynam? No to tylko popatrzcie na zdjęcia.


Val di Non – niby nic...
Gdzieś pomiędzy Doliną Słońca (Val di Sole) a Doliną Jezior (Val di Laghi) znajduje się Dolina Niczego (Val di Non). Zaborcze sąsiadki pozbawiły ją możliwości nazywania się jakkolwiek, bo co zostanie z Włoch jeżeli odejmiemy wodę i słońce? Góry! Ale przecież pierwszy człon – dolina – sam w sobie zakłada ich nieobecność. Jakby nie patrzeć, nazwa Val di Non sugeruje raczej ziejącą pustkami przestrzeń. Czy to nazwa spowodowała brak rozgłosu czy obecność Gardy – nie wiem. W Dolinie Niczego, chociaż spolszczona nazwa przywodzi na myśl niezbyt optymistycznego filozofa, można doświadczyć najprawdziwszego dolce vita.


PORADY
Pranie brudów

Rowerzysta brudny to rowerzysta szczęśliwy. Kto się z tym zgadza ręka do góry! Wszak to te najbardziej błotniste zawody czy wycieczki, na których dopadło nas niespodziewane oberwanie chmury, wspomina się najlepiej i najdłużej, a zdjęcia bagiennych potworów na dwóch kółkach są zawsze spektakularne i szeroko komentowane na portalach społecznościowych. Sielanka w błotnym SPA kończy się wraz z powrotem do domu i otwarciem foliowego wora na śmieci pełnego bliżej niezidentyfikowanej brązowej masy, która zaledwie kilka godzin wcześniej była naszym ulubionym strojem rowerowym. I co teraz?


Powrót po dłuższej przerwie
Główne przyczyny związane z przerwą w regularnym treningu spowodowane są najczęściej m.in: przyjściem na świat dziecka, zmianami w pracy lub życiu osobistym, przewlekłą kontuzją lub chorobą. Czas absencji może wynosić od paru miesięcy do nawet kilku lat. To, jak długo nam zajmie przywrócenie organizmu do satysfakcjonującej formy będzie zależało od kilku czynników. Przyjrzyjmy się zatem zagadnieniu bliżej.


Poradnik maratończyka – tydzień między wyścigami
W sezonie ścigamy się w maratonach MTB praktycznie co weekend, czyli mamy sześć dni, żeby się zregenerować, dalej potrenować i przygotować siebie oraz rower. Siódmego dnia wszystko musi być gotowe, by znów stanąć na starcie.


Zapanuj nad stresem
Rozdrażnienie, zmęczenie i niekontrolowany przyrost masy ciała to nie tylko skutki niedopasowanego planu treningowego. Kiedy strategie dietetyczne i wysiłkowe zawodzą – nawet jeśli wcześniej były skuteczne - warto zwrócić uwagę na to, jak radzimy sobie ze stresem. Nie tylko sportowym.


SPORT
Pierwszy sektor

Rywalizacja w górskich maratonach rowerowych ewoluuje. Szczegółowo śledzimy ich transformację już 12 rok z rzędu! W 2006 roku odnotowaliśmy zawrotną w tamtym czasie liczbę przeszło 6 tysięcy unikalnych maratończyków. Dziś wiemy, że w dziesięciu największych seriach w Polsce na mecie melduje się ich 10 tysięcy więcej! Szczegóły znajdziecie na wykresach. A dodatkowo na scenie pojawili się nowi gracze ze świeżym podejściem i całkiem nowymi trasami wyścigów, przyciągając zupełnie nowe grono maratończyków. Zamiast katować was corocznym podsumowaniem sezonu, okraszonym cyferkami i porównaniami cyklu A do cyklu B, poprosiliśmy o komentarz znane twarze Polskiego peletonu MTB. Kim są, jak zaczęła się ich przygoda z kolarstwem, czym kierują się przy wyborze maratonu, jaka jest ich recepta na sukces? Przedstawiamy wam historie herosów z „pierwszego sektora”.


Regionalny koloryt rywalizacji
W cieniu wielkich rowerowych serii wyścigów MTB niepostrzeżenie rozwija się równoległy świat imprez sportowych. Ich niewątpliwą zaletą są kameralność, unikalność tras i egzotyczne lokalizacje, co kusi całkiem sporą już grupę koneserów. Nie umknęło to naszej uwadze i choć odnotowywane tam frekwencje pominęliśmy w naszych statystykach, bo są niższe niż w 10. najpopularniejszych polskich seriach, to nasi wysłannicy mieli sprawdzić, czy warto się tam pojawić. Oto ich relacje.


EKWIPUNEK
Kurtka Endura Singletrack II

Testowaliśmy rozmiar M i okazało się, że pasuje nie tylko na wycieniowanych ścigantów, ale również na osoby o „klasycznej” budowie ciała. Mamy jednak zastrzeżenie co do długości rękawów, które naszym zdaniem są za krótkie. Wyciągnięta rowerowa pozycja powodowała, że okolice nadgarstków miałem gołe, co wpływało na szybsze wychłodzenie organizmu. Kurtka Singletrack II została wykonana z trójwarstwowego materiału Exoshell20™, który odznacza się dobrymi parametrami.


Pompka OneUp EDC
Od pewnego czasu próbuję jeździć bez plecaka czy torebki biodrowej, bo eliminuje to problemy z przesuwaniem się bagażu czy poceniem się a obniżenie środka ciężkości poprawia osiągi. O ile z przewożeniem picia najczęściej nie mam kłopotu (bidon), kurtkę i dętkę można wcisnąć do kieszonek, albo nawet przykleić do ramy, to z narzędziami jest problem. Nie twierdzę, że narzędzi nie da się przymocować, bo można je na przykład przykleić, tylko jak sensownie przymocować je po użyciu?


Koszulka z długim rękawem B'TWIN 900
Zwie się koszulką z długim rękawem i dość dziwna to nazwa. Coś, co ma suwak i warstwy wiatroszczelne zwykliśmy nazywać kurtkami albo bluzami. Ale to nie miejsce na tropienie absurdzików. W kurtce trenowałam niemal całą zimę, czyli współcześnie okres, kiedy słupek rtęci wędruje pomiędzy 2–10 stopniami. Przy tej dolnej granicy zakładałam pod spód ciepłą koszulkę, a przy górnej cienką, a do kieszeni chowałam wiatrówkę. W obu konfiguracjach było naprawdę przyjemnie. Na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie cienkiej i przeznaczonej jako środkowa warstwa. Jednak pozory mylą, a „koszulka” kryje w sobie zimowy potencjał.


Kurtka Bontrager Meraj S1 Softshell
Dobrałam rozmiar mały i dobrze przylegający – takie najbardziej lubię. Rękawy są dostatecznie długie, a zakończone termicznymi ściągaczami skutecznie zabezpieczają przed wiatrem nawet w niskiej pozycji za kierownicą. Kołnierz dość wysoko osłania szyję – to też zaleta. Elementem zasługującym na wyróżnienie jest doskonale trzymający ściągacz na biodrach. Silikonowe wstawki dosłownie przyklejają się do spodenek, przez co kurtka nie podwija się w czasie dynamicznej jazdy.


Spodnie Bontrager Meraj Thermal
Elastyczne spodnie do jazdy w zimną pogodę. Bez wkładki. Stosowałam je w komplecie z kurtką Meraj S1, sprawdziły się w temperaturach powyżej zera.
Spodnie są minimalistyczne, uzupełnione dyskretnymi odblaskami (z przodu przeszycie na szwie, z tyłu niewielkie elementy przy zamku nogawki). Czarne, więc pasują do wszystkiego. Tkanina Profila Thermal dba o ciepło i jednocześnie skutecznie odprowadza wilgoć.


Spodnie Kross PRO Team Long
To propozycja na typowo wiosenne temperatury, raczej nie spadające poniżej 5°C. Spodnie mają panelową konstrukcję. Przód w większości wykonany jest z materiału z membraną o niezłych właściwościach wiatroszczelnych, dzięki czemu komfort termiczny jest dłużej zachowany. Materiał jest cienki a izolacja termiczna nie jest duża, ale producent podaje, że ochroni przed krótkotrwałym deszczem.


Spodnie Endura FS260-Pro Thermo
Spodnie prawie w całości uszyte są z materiału Thermoroubaix. Porównując go do innych z jakich wykonane są pozostałe zimowe spodnie z mojej szafy czuć, że jest bardziej mięsisty a także również wyraźnie bardziej elastyczny. W naszych warunkach klimatycznych do przedrostka Thermo należy podejść z rozsądkiem. To nie są spodnie do jazdy w czasie mrozu (zresztą nie jest to najcieplejszy model w kolekcji Endury). Po wielu jazdach w różnych warunkach uważam, że dolną graniczną temperaturą ich stosowania jest +5°C, poniżej której jazda przestaje już być komfortowa.


Bluza Endura Xtract Roubaix L/S
Sportowa bluza przeznaczona do użytkowania wiosną lub jesienią. Sprawdzi się również doskonale jako pośrednia warstwa odzieży zakładana na bieliznę pod kurtkę w okresie zimowym.


Bielizna aktywna
Pierwsza warstwa odzieży ubierana na gołe ciało ma ogromne znaczenie dla tych, którzy aktywnie i dynamicznie spędzają czas na świeżym powietrzu bez względu na warunki atmosferyczne. W przeciwieństwie do odzieży bawełnianej, zadaniem bielizny termoaktywnej jest wchłanianie potu z powierzchni skóry i odprowadzanie wilgoci do kolejnych warstw odzieży. Bawełna świetnie chłonie i... już. Staje się w związku z tym chłodzącym kompresem, tym doskonalszym im szybszy jest opływ powietrza, co jest niekorzystne nawet w największe upały. Aby bielizna termoaktywna spełniała dobrze swoje funkcje, także kolejne warstwy muszą mieć dobre właściwości transpiracji.

W teście znalazły się następujące modele: Bontrager B3 1/4 Zip LS Baseleyer
Endura Transmission II LS
Kross Base Two
Liv Baselayer
Specialized Seamless LS Layer W/Roll Neck


Kask Abus MonTrailer
Abus to nie tylko systemy zabezpieczeń rowerów. Niemiecki producent zapewnia również bezpieczeństwo naszym osobistym ośrodkom kontroli i bezpieczeństwa lotów znajdującym się tuż pod czaszką. W jego ofercie znajduje się szerokie spektrum różnego rodzaju kasków. Jednym z ciekawszych jest MonTrailer dedykowany fanom ostrej, górskiej jazdy.


Pedały Look KEO 2 Max Carbon
Nowa odsłona cenionego przez szosowców modelu została przekonstruowana, żeby jego parametry były jeszcze lepsze. Największą różnicą względem dotychczasowego jest zwiększenie powierzchni styku aż o 25% - do 500 mm². Uzyskano to poprzez poszerzenie platformy o 3 mm (ma 60 mm) oraz zmianę kształtu metalowej płytki. Ma to zapewnić lepszy transfer mocy oraz pewniejsze połączenie kolarza z rowerem. Stalowa oś o zwiększonej średnicy daje dużą sztywność. Udoskonalono również wnętrze.


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Santa Cruz High Tower LT

Canyon Neuron AL 8.0

Rockrider XC100s

Fuji Supreme 1.1

Merida Scultura 5000

Bloki szosowe vs MTB