Turystyka
Świat
Polska
Wakacje na rowerze
Dodaj trasę
Szukaj w serwisie

 
Nowy numer

magazyn bikeboard nr 8/2010
gdzie kupić
prenumerata
archiwum

Kanały RSS
Aktualności
Artykuły
Mapa strony
Życie za kołem: rosyjska daleka północ (miesiąc na rowerze)

Image Syberia! Spory kawał naszej planety przeklętej przez Boga, symbol cierpień, uosobienie sił bezlitosnej przyrody. Jej tajemnicze piękno i nieprzebrane bogactwa od dawna rozpalają wyobraźnię niczym magnes przyciągając śmiałków. W czasach radzieckich kolonizowali ją polityczni przymusowo zsyłani więźniowie. W czasach odwilży za pracę w trudnych syberyjskich warunkach (i tak jest do dziś) państwo proponowało dobre zarobki. W zamian oczekując tylko jednego - "oswojenia" niepokornej ziemi i skarbów z jej trzewi.
Środowisko zapewne bardziej odpowiednie dla białych niedźwiadków aniżeli dla homo sapiens. A przecież istnieje tam całe wielkie bądź co bądź miasto – Norylsk jest jednym z najbardziej na północ wysuniętych miast na świecie.. A tam gdzie ludzie tam szalone pomysły. Przy temperaturze poniżej – 20° C trudno pomyśleć o opuszczaniu ciepłego domu a co dopiero o jeżdżeniu na rowerze. A można – uwierzcie! Malcziki z Norylska pokazali, że świat nie kończy się za kręgiem polarnym...

Image Twarde reguły gry
To specyficzna miejscówka i zapewne niewielu z Was wybierze się tam aby odbyć ekscytującą wyprawę rowerową. Liguria, prezentowana "po sąsiedzku" w listopadowym wydaniu bikeBoard 10/2007 (gdzie kupić) wydaje się bardziej kuszącym kąskiem. Nic dziwnego – śródziemnomorski raj a tu... coś jakby bliżej lodowego piekła  żywcem wyrwanego z "Boskiej Komedii" Dantego. Kto by uwierzył, że poznałem ludzi, którzy Arktykę kochają i żyć bez niej nie potrafią.
Daleka północ Rosji daje każdemu nowo przybyłemu ostrego klapsa. Twarda szkoła przetrwania. Pierwszą rzeczą jakiej się nauczyłem było to, że tundra rządzi się swoimi prawami. Chcesz albo nie w końcu się im poddajesz. Pierwszą poprawkę na miejscowe realia wprowadziłem urywając  w aparacie klapkę chroniącą komorę baterii. Na silnym mrozie tempo zużycia baterii było przerażająco szybkie. W ten sposób miałem łatwy dostęp do baterii i mogłem ją wyjmować nawet sztywnymi z zimna palcami (aby schować gdzieś przy ciele celem ogrzania). O innych niepisanych prawach funkcjonujących na dalekiej północy, nie bardzo mieszczących się w ramach wyobraźni Europejczyka piszę w artykule zamieszczonym w listopadowym wydaniu bB. 

Image Nie dla bikerów
Nie jestem pewien czy w ogóle ma sens pisanie o dalekiej północy pod kątem przydatnych informacji dotyczących podróżowania w tych szerokościach na rowerze zimą. Trzeba naprawdę być zdesperowanym aby czerpać przyjemność z zabawy jaką jest jazda na otwartej przestrzeni gdy paraliżuje tęgi mróz, a odzież zamarza wprost na ciele. Pomyślałbym raczej o letniej wyprawie w górzyste okolice strefy polarnej. W numerze 9/2005 oraz na naszej stronie internetowej prezentowałem relacje z rowerowej podróży  po innym regionie północy. Zobaczycie tam co czyha na śmiałków wybierających się tam latem, jaka w realu jest "twarz" północy. Zobacz: URRAAA!!!L - Przygoda na północnej Syberii.
A zimą uwierzcie – lepiej jest o tym poczytać niż sprawdzać na własnej skórze. Dla tego tym większy respekt dla kolarzy z Norylska – oto adres ich strony: www.putoranatour.ru

Image The Last Frontier...
...Ostatnia rubież – takim przydomkiem określa się Alaskę, magiczne miejsce amerykańskiej Północy. Te peryferyjne obszary strefy podbiegunowej od zawsze budziły grozę ale i fascynację. "Północ" ze swoją charakterystyczną przyrodą i niepowtarzalnymi zjawiskami ma swój urok. Dla nas owa Północ jest niemalże pod ręką. Linia koła podbiegunowego przebiega już przez północne części Szwecji (okolice miasta Jokkmokk). Mało kto zdaje sobie sprawę, że północne krańce Norwegii są znacznie bardziej wysunięte ku biegunowi niż analogiczne tereny kojarzącej się z zimnem Islandii. Przylądek Północny popularnie zwany Nordkapp (norw.) jest na to żywym dowodem. Co roku latem wyrusza tam wiele wypraw rowerowych. Również w Finlandii oraz na sąsiadującym półwyspie Kolskim (Rosja) odnajdziemy wiele charakterystycznych dla strefy tundry smaczków i osobliwości. Między Petersburgiem a Murmańskiem rozciąga się warta grzechu Karelia. (Karelia dzieli się na fińską i rosyjską część). Bardzo interesujące z tego punktu widzenia są okolice Polarnego Uralu (pisałem o tym wyżej). Piękna przyroda a do tego góry to latem wręcz wymażony obszar na rowerową ekspedycje. Wszystkie te miejsca są stosunkowo blisko i można do nich dotrzeć drogą lądową, a więc znacznie mniejszymi kosztami niż w przypadku lotu do Norylska czy na Daleki Wschód Rosji. Dla nieco zamożniejszych pozostaje jeszcze Kanada, Alaska Islandia lub Patagonia, ale ta ostatnia to już zupełnie inna strona świata.

Image Kilka informacji o Norylsku
W 2005 roku miasto liczyło 131 935 mieszkańców. Aglomeracja miejska (Norylsk, Oganer, Tałnach i Kajerkan) ma 252 tys. mieszkańców. Zostało zbudowane w latach 30. XX wieku przez więźniów. W czasach ZSRR rejon wielu łagrów. Prawa miejskie uzyskało w 1953 roku. Więźniowie oraz uwolnieni stanowili główną siłę roboczą do 1955. Jest ośrodkiem hutnictwa i górnictwa metali nieżelaznych (niklu, kobaltu, platyny) oraz węgla kamiennego. Miasto ma port lotniczy połączony zelektryfikowaną koleją z portem Dudinką nad Jenisejem. Znajduje się w nim Naukowo-Badawczy Instytut Rolnictwa Dalekiej Północy oraz poligon kosmiczny Syberyjskiego Oddziału Rosyjskiej Akademii Nauk.
Pamiętajcie! - że Norylsk ma status miasta zamkniętego – można tam wjechać tylko za specjalnym zezwoleniem. Bez takiego zezwolenia żadne linie lotnicze nie sprzedadzą nawet biletu na rejs do tego miasta. Zimą, czyli przez większą część roku można tam dotrzeć jedynie samolotem, a latem także statkiem rzecznym z Krasnojarska i innych miejscowości. Połączeń drogowych lub kolejowych brak! Bilety lotnicze są bardzo drogie i w przeliczeniu przekraczają kwotę 1000 zł w jedną stronę. Trzeba pamiętać także, że w Norylsku i okolicznych miastach satelitach ceny żywności przewyższają  dwu, a niekiedy trzykrotnie te w Moskwie. Jest takich wiele lokalnych specyficznych dziwactw. Jeśli kogoś bardziej interesuje ta tematyka proponuję poszukać w Internecie. Polecam ten link.

Więcej zdjęć z podróży i pobytu w Norylsku zamieszczamy w postaci prezentacji multimedialnej (format: MS PowerPoint, 53 MB). Autorem wszystkich zdjęć jest Daniel Klawczyński.


aktualna strona
wszystkie strony
Komentarze [15] | Dodaj komentarz
Prezentacja z wyprawy do Norylska
Świetna, "gorąco" polecam!
2008-04-12 23:04:34 | zimnolubny

Szczęśliwego Nowego Roku
Wszystkim którzy robią rzeczy bez sensu.Szczególnie związane z kolarstwem.
2007-12-30 10:23:55 | Rusek

To bez sensu
Bez sensu uprawiać jakikolwiek rodzaj kolarstwa na tej szerokości geograficznej. Ja nie rozumiem tych ludzi.
2007-12-26 11:45:28 | Dżul

Co się uwzięli?
Ja tylko Szanownej Redakcji lepszych komputerów życzę.No i wspaniałych świąt.O lepszym 2008 roku nie wspomnę bo to pewne że się rozwiniecie i tzw."magazyn rowerowy" poniesie klęskę.
2007-12-22 21:10:53 | Rusek

Re: no uwzieli się
Wystarczy nie robić błędów, nie trzeba będzie przepraszać
2007-12-18 08:21:59 | Kiss


Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
sTaTyW - statystyki odwiedzin stron www
Tworzenie stron internetowych