Balkan highway: Serbia i Czarnogóra (20 dni na rowerze)
Dojazd taki okazał się bardziej wygodny niż
przypuszczaliśmy. Wprawdzie wyjazd w weekend przed 1 maja nie był fortunną datą, ale już powrót w środku tygodnia
to i owszem. Z Macedonii jechaliśmy w zasadzie w pustych pociągach, w których
mogliśmy spokojnie rozłożyć siedzenia i smacznie spać w śpiworach, przez nikogo
nie niepokojeni. Ogółem dojazd i powrót kosztował nieco ponad 500 zł od osoby,
co stanowiło połowę kosztów naszej 20-dniowej wyprawy. Najtańszym krajem na
naszej trasie była Albania, ale myli się ten, kto myśli, że można tam przeżyć za
pół darmo. W sklepach spożywczych dominują produkty z Włoch, a ich ceny do
najniższych nie należą. Tanie są usługi, dlatego też warto stołować się w
ulicznych fast-foodach, gdzie za 1$ można zjeść np. całkiem pokaźną bułę
wypchaną mięsnymi kotlecikami. Nocleg w hotelu o nie najwyższym standardzie, ale
w centrum jednego z największych albańskich miast - Szkodry i z
możliwością zaparkowania rowerów w holu, kosztował jedynie równowartość 4$ od
osoby. Kurs mikrobusem na odległość prawie 70 km dla 4 osób i 4 rowerów to
wydatek 35$. Ceny żywności w Macedonii i Serbii były zbliżone do polskich,
natomiast w Czarnogórze, której walutą jest euro, wyraźnie wyższe. Zdecydowanie
najdroższym krajem byłej Jugosławii jest jednak Chorwacja, gdzie ceny w sklepach
przewyższają te znane nam z Włoch, czy Hiszpanii. Jeżeli chcemy ograniczyć
koszty, to wyjeżdżając do Chorwacji powinniśmy się zaprowiantować w Polsce, a
robi tak coraz więcej turystów zachodnich odwiedzających ten kraj.
spanie
zazdroszcze szalenie tej wyprawa, dlatego stwierdziłam ze juz w tym roku sobie nie odpuszcze, a ze mam troche wolnego w drugiej polowie czerwca to jade. w zwiazku z tym chciałam spytac o noclegi tzw. \"na dziko\" czy w ogole wchodzi taki rodzaj spania w gre? mozna sie rozbic gdzie popadanie czy tylko w wyznaczonych miejscach? no i oczywiscie jak z bezpieczeństwem? 2009-05-10 10:07:10 | martini
Trasa
Bardzo spodobały mi się zdjęcia z wyjazdu :) Jesli jest taka możliwość to prosiłbym o podanie dokładnej trasy (chciałbym zobaczyć te samy piękne widoki). Jakie mapy poleca Pan na taki wyjazd ? O odp prosiłbym (jesli to nie kłopot) na maila: go222@wp.pl
Pozdrawiam
Paweł 2008-01-23 10:11:18 | Paweł
Dojazd pociągiem na Bałkany
Witam i odpowiadam na pytania. Pociąg z Budapesztu do Belgradu był krótki i strasznie zapchany. Jechaliśmy na korytarzu razem z rowerami. Z powrotem spaliśmy smacznie w śpiworkach w pustym przedziale, także reguły nie ma. Lepiej chyba jednak jechać w środku tygodnia. Problemów z przewozem rowerów nie było nigdzie, musieliśmy jednak płacić bezpośrednio konduktorom za ich przewóz. Bilet CityStar, na który podróżowaliśmy, nie obejmował opłaty za rowery. Z Macedonii wracaliśmy główną trasą Skopje-Belgrad (istnieją bezpośrednie połączenia do Belgradu). Bilet kupowaliśmy ze Skopje do granicy, a od pierwszej stacji w Serbii mieliśmy CityStar. Żadne bilety-przejściówki na żadnej z granic nie były konieczne - nikt o to nawet nie zapytał. W razie dalszych pytań można pisać na r.kitlinski()gdansk.gda.pl 2007-10-22 14:33:06 | Remigiusz
Gratulacje i pytanie
Panie Remigiuszu! Po pierwsze gartuluje wspaniałej wyprawy (i zazdroszczę, co tu dużo ukrywać :) Mam 2 pytania: jak wygląda transport rowerówpociągiem Budapeszt-Belgrad? Jest jakiś wagon bagażowy, czy wstawia się je do zwykłych wagonów gdzie popadnie? Czy są z tym jakies problemy (np. ze strony konduktorów)? Pytanie 2: jaką trasa wracaliście z Macedonii? Ile przesiadek i ile trwa taka podróż? Będę bardzo wdzięczny za odpowiedź, bo i mnie rowerowe Bałkany chodzą po głowie. Pozdrawiam! 2007-10-14 13:51:25 | Bartek
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy